czwartek, 29 października 2015

Horror czesania, czyli jak dbać o długie włosy


Piękne, długie włosy są ozdobą każdej kobiety, ale też małej dziewczynki. Niestety, im włosy dłuższe, tym trudniej utrzymać je w ładzie i porządku. O ile Ty doskonale poradzisz sobie z doprowadzeniem ich do użytku, o tyle trudno jest przekonać małą elegantkę do codziennego czesania. Czy w Twoim domu rozgrywa się codzienny horror czesania? 



Wspomnienie dzieciństwa

Kiedy byłam małą dziewczynką, miałam długie, piękne i gęste włosy - robiły niesamowite wrażenie. Niestety długo się nimi nie nacieszyłam i do tej pory pamiętam ten moment, kiedy zostały ścięte, chociaż walczyłam jak lwica, próbując je uratować. W latach 80-90' jedynym sposobem na utrzymanie włosów w ładzie, było po prostu czesanie - szczotką lub grzebieniem. Nienawidziłam tych codziennych rytuałów, chowałam się w szafie lub uciekałam z krzykiem, kiedy tylko mama łapała w dłoń narzędzie tortur. Każdemu kiedyś kończy się cierpliwość - szczególnie, kiedy trzeba zaprowadzić dziecko do szkoły, a czas upływa nieubłaganie. Do dziś słucham tych historii o mojej dziecięcej histerii - łatwo nie było...

Jak dbać o długie włosy?

Obecnie istnieje wiele możliwości i ułatwień, które pozwalają okiełznać nawet najbardziej niesforne włosy. Dlatego zanim zdecydujesz się na maksymalne skrócenie fryzury swojej pociechy, przemyśl, czy nie warto wypróbować kilku prostych trików. Naprawdę niewielkim kosztem możesz ułatwić sobie i swojemu dziecku życie, przy okazji oszczędzić sporo czasu.

Odpowiednia szczotka to podstawa. 
Bardzo długo i nie bez wrzasków ćwiczyłam czesanie włosów córki, a im były dłuższe, tym trudniej było je utrzymać w wersji "nieskołtunionej". Ledwo odeszła od grzebienia - poplątanie wracało. Przyznaję, że rozpatrywałam nieraz podcięcie jej włosów, ale odkąd zaczęła mówić i drżeć na samą myśl o takim losie, odpuściłam i skupiłam się na poszukiwaniu rozwiązań. Niesamowitym ułatwieniem okazała się szczotka Tangle Teezer, która od razu uporała się z niesfornymi kosmykami. Dziś mamy dwie sztuki - jedna jest córki, z drugiej każdego dnia korzystam ja (najlepiej zainwestować w oryginalną, ale "podróbka" również sprawdza się doskonale).

Warto używać odpowiedniej odżywki ułatwiającej rozczesywanie włosów. Ty możesz skorzystać np. z odżywki z olejkiem arganowym, u córki postaw na jedwab. Nie musisz kupować bardzo drogich kosmetyków do włosów - te tańsze poradzą sobie z włosami dziecka znakomicie. Poszukaj odżywki w sprayu, która ułatwia rozczesywanie włosów i nie obciąża ich - to ważne, żeby włosy nie wyglądały na przetłuszczone i przyklapnięte. Z odżywki możecie korzystać obie - nawet z tej dedykowanej tylko dla dzieci (jest delikatniejsza i może jednak nie spełnić Twoich oczekiwań, ale na niefarbowanych włosach córki sprawdzi się doskonale).

Odpowiednia fryzura na każdą okazję ułatwia okiełznanie plączących się włosów, które nie będą przy okazji przeszkadzały w zabawie. Warto poświęcić krótką chwilę każdego dnia, żeby wyczarować coś na głowie małej Księżniczce. Na plac zabaw czy do przedszkola doskonale sprawdza się warkocz (najlepiej dobierany, który zbierze krótsze włosy z okolic oczu). Na specjalne okazje możesz zaszaleć i zrobić córce koczek - nie musisz posiadać do tego jakiś wielkich umiejętności - wystarczy miękka spinka do koka lub krążek i jedna czy dwie wsuwki. Włosy najmocniej kołtunią się w nocy, podczas snu - zapleć córce luźny warkocz, poranne czesanie nie będzie wtedy koszmarem.


Nic nie stoi na przeszkodzie spróbować tych kilku sztuczek nawet wtedy, kiedy Twoja córeczka jest wyjątkowo cierpliwym dzieckiem. Ta codzienna czynność zajmie Ci wtedy mniej czasu, który będziesz mogła poświęcić na przykład na wypróbowanie nowej fryzury do przedszkola czy do szkoły. Zawsze warto spróbować. Może już masz swoje wypróbowane sposoby na okiełznanie tych codziennych rytuałów? Podziel się koniecznie!