poniedziałek, 2 listopada 2015

Nieperfekcyjna mama

Każda kobieta chciałaby móc o sobie powiedzieć, że jest perfekcyjną mamą - taki obraz matki: pracującej, trzymającej dom żelazną ręką, dbającej o siebie (eleganckiej i trenującej) oraz poświęcającej każdą wolną chwilę dziecku, kreują media i same mamy. I owszem, niektóre z nich mogą podpisać się pod tym obiema rękami. Niestety bardzo często rzeczywistość znacznie różni się od tego pożądanego wizerunku Nowoczesnej Matki Polki. Obowiązki mnożą się w zastraszającym tempie, ale doba ma tylko 24 godziny i nijak nie daje się rozciągnąć... 

 


Plany przyszłej Mamy

Z pewnością plan działania opracowałaś jeszcze przed narodzinami dziecka: sporządziłaś plan porodu, do którego przygotowywałaś się przez ostatnie miesiące, umeblowałaś pokoik według najnowszych trendów, ale tak, żeby sprawdził się w praktyce, zaopatrzyłaś malucha w tony pieluch i pięknych ubranek, kupiłaś motywujące do rozwoju zabawki, specjalny proszek do prania, płyny do kąpieli czy wygodny wózek. Wyobrażałaś sobie te chwile, pełne spokoju i miłości, przy karmieniu piersią, spacery w blasku słońca, dużo przytulania, głaskania... Twierdziłaś, że szybko wrócisz do formy - będziesz ćwiczyć z maleństwem, kiedy tylko zacznie trzymać główkę, zdrowo gotować - dla siebie, potem dla malucha, spotykać się z innymi mamami i dzielić doświadczeniem na forum, na którym pojawiłaś się zaraz po tym, jak zobaczyłaś dwie różowe kreseczki. Oczywiście nie pozwolisz rodzinie wtrącać się w wychowanie dziecka, poświęcisz dużo czasu na czytanie mu książeczek i ograniczysz oglądanie bajek do minimum. Ile z tych planów naprawdę udało Ci się zrealizować?

Macierzyństwo w praktyce

Macierzyństwo (szczególnie na samym początku) to taki szalony okres, kiedy nie do końca wiesz, czy wszystko, co robisz, jest dobre, poprawne, potrzebne i odpowiednie. Co prawda, brałaś pod uwagę fakt, że może być ciężko, bo to przecież kompletna nowość, bo dziecko wywraca świat mamy do góry nogami, ale nie podejrzewałaś, że czeka Cię tak wiele rozczarowań i wyrzeczeń.  

Ile razy zdarzyło się, że wstawałaś zmęczona, bo dziecko nie dało Ci spać w nocy, a partner udawał w tym czasie, że nie istnieje? W ciągu dnia nie miałaś ani chwili dla siebie, bo nadmiar obowiązków Cię przytłaczał: trzeba malucha ubrać, przebierać, podać mu śniadanie, drugie śniadanie, zrobić zakupy, żeby następnie ugotować obiad, w międzyczasie trzeba zrobić pranie, bo stos brudnych ubrań rośnie w zastraszającym tempie? Jak często zdarzyło Ci się płakać ze złości i bezsilności, ze zmęczenia, kiedy niemowlak nie chciał ssać, spać, miał kolki, alergię czy problemy ze zdrowiem? Jak często byłaś sobą rozczarowana?

Matka też człowiek

Wbrew powszechnej opinii bycie matką wcale nie jest takim prostym zadaniem. Oczekuje się od Ciebie bycia herosem, który poradzi sobie w każdej sytuacji i zaradzi całemu złu tego świata, ale jesteś tylko człowiekiem, więc nie wymagaj od siebie niemożliwego. Prawda jest taka, że w miarę upływu czasu, Twoje doświadczenie i zdolność organizacji wzrasta - wtedy wskakujesz na wyższy level macierzyństwa, jednak tylko od Ciebie zależy, jak długo będziesz walczyć ze swoimi demonami. Nikt nie da Ci gotowej instrukcji obsługi dziecka, chociaż wielu będzie próbowało, ale sama musisz wypracować odpowiedni sposób działania. Nie zakładaj z góry, że robisz coś źle, że jesteś złą matką, bo inne radzą sobie lepiej - jesteś najlepszą mamą dla swojego malucha. 

Na pewno nieraz zdarzyło Ci się rozkładać ręce, bo po prostu nie wiedziałaś, co robić dalej, skoro Twój pierwotny, dopracowany w każdym milimetrze plan, nie wypalił. Macierzyństwo wymaga od kobiety niesamowitej elastyczności i umiejętności pogodzenia się z małymi porażkami oraz wyciągania z nich praktycznych wniosków. 

Pierwsze problemy, związane na przykład z karmieniem piersią, potrafią podciąć skrzydełka świeżo upieczonej mamie już na samym początku macierzyńskiej drogi. Niektóre kobiety starają się zrealizować plan karmienia nawet po trupach, bo przecież to dla dziecka najlepsze, bo zawsze i wszędzie mówi się o tym, że tak wypada, tak trzeba, to najlepsze. Niestety nie zawsze można postępować zgodnie z głównymi wytycznymi, czasem trzeba być po prostu człowiekiem i zrobić coś dla siebie. Jeśli zatem nie możesz karmić piersią czy nie masz już na to siły (bo np. dziecko się nie najada czy wbija Ci pierwsze ząbki w brodawkę), to nie rób nic wbrew sobie. Tak po prostu. Nikt nie jest w Twojej sytuacji, chociaż wszyscy wiedzą, co jest dla Ciebie najlepsze. Naucz się asertywności, ale bierz pod uwagę rady tych osób, które są dla Ciebie życzliwe. Nauczy się decydować o sobie, o swoim ciele.

Pamiętaj, że nie jesteś jedną osobą, która powinna przeorganizować swoje życie i stworzyć bezpieczne miejsce dla nowego człowieczka. Nie bierz wszystkiego na swoje barki, ale daj sobie czas na opracowanie nowego, adekwatnego do sytuacji planu działania. Dziecko jest żywą istotą - każde wyjątkową i niepowtarzalną - zatem wymaga indywidualnego traktowania. Mamo, nie bądź wypranym z życia herosem, który wyprasował właśnie tonę prania, stań się po prostu bezpieczną przystanią dla swojego maluszka w tym całym zwariowanym świecie. 

Nie musisz być perfekcyjną mamą - bycie TĄ JEDYNĄ jest o niebo ważniejsze.