piątek, 6 listopada 2015

Czego możemy nauczyć się od dzieci?





Mama - zdolna i pomysłowa kreatorka domowego mikrokosmosu oraz niezastąpiona, dzieląca się swoją wiedzą i doświadczeniem, nauczycielka podstaw istnienia. Czy wiesz, że jesteś niezastąpioną przewodniczką dla malucha, która niemal każdego dnia odkrywa przez nim nieznane obszary wszechświata? A czego Ty możesz nauczyć się od dziecka?




Jak żyć?

W dorosłe życie wchodzimy pełne ideałów, chęci do działania oraz niepohamowanego niczym optymizmu. Jesteśmy gotowe spełniać swoje młodzieńcze marzenia, realizować odważne i nowatorskie projekty, wierząc uparcie, że świat stoi przed nami otworem. Potem zderzamy się ze ścianą szarej rzeczywistości, na której mimowolnie, choć nie bez oporów, skrobiemy swoje imię... Zaczynamy więc walkę o życie na poziomie, o lepszy start dla naszych pociech, o pozycję, posłuch i pieniądze - jesteśmy dorosłe, więc powinnyśmy zachowywać się jak dorosłe.
Przyszło nam żyć w takich czasach, kiedy to, co wydawałoby się najważniejsze, często schodzi na dalszy plan. Dziś liczy się przede wszystkim to, ile dajesz dziecku - nie, ile dajesz mu z siebie. Jesteś zmuszona nauczyć malca zasad przetrwania - to nie podlega żadnej wątpliwości, ale czy pamiętasz o tym, by w ferworze walki pielęgnować to, co najważniejsze?



Tego nauczy Cię dziecko



Zachwyt codziennością 


Gnamy i pędzimy, bo taki teraz jest świat. Wciąż za czymś gonimy, ciągle o coś walczymy, jesteśmy zabiegane. Szukamy nowych wrażeń - wyjeżdżamy, kupujemy, oglądamy. Ale czy widzimy? Kiedy ostatnio spoglądałaś w niebo, by odgadnąć jego odcień? Jak często uśmiechasz się na widok małej biedronki? Kiedy ostatnio zbierałaś kolorowe liście?

Dziecko to taka niesamowita istota, która potrafi zachwycić się codziennością - dostrzega to, na co my już nie zwracamy uwagi, co dla nas jest codziennością, co spowszedniało... Pewnie dlatego dzieciństwo to taki piękny czas, kiedy wszystko może być magią. Warto spojrzeć na nasz zabiegany świat oczami dziecka, by chociaż przez moment żyć chwilą i cieszyć się tym, co mamy, by nie myśleć, co musimy...



***


Wyobraźnia


Potrafimy być przyziemni aż do bólu. My - tacy poważni dorośli, praktyczni i zawsze na posterunku. Nasza codzienność nie musi być wcale nudna i pospolita - warto czasem użyć wyobraźni i stworzyć swój własny, niesamowity świat - wychodźmy poza ramy i dajmy się ponieść fantazji. Kiedy ostatnio bujałaś w chmurach, próbując nadać im jakiś kształt? Ja robię tak za każdym razem, kiedy spoglądam w niebo :)

Bądź mamą, która nie potrzebuje drogich gier i zabawek - wyobraźnię dziecka można rozwijać i bez nich. Zbuduj pod stołem "bazę" z koca i poduszek, przekształć pokój malucha w dżunglę, snujcie razem niezwykłe - aż do przesady - historie. Baw się magią chwili i wymyślaj! Uciekaj przed nudą - żyj kreatywnie.


*** 


Ufność


Wielka zmora współczesności, bo przecież ciągle i do znudzenia powtarzamy, że nie wolno rozmawiać z obcymi - tak trzeba, takie czasy. Ale ja nie o takiej ufności, a o zaufaniu do drugiego człowieka, do innej żywej istoty w ogóle. Dziecko z ufnością oddaje Ci serce, pokłada w Twoich rękach życie, nadzieje i sny. Przyjmuje bez zastrzeżeń osoby, które według Ciebie mogą być dopuszczone do magicznego kręgu zaufania. To prawdziwa wiara w drugiego człowieka, którą nam tak trudno zrozumieć. Coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem "umiesz liczyć, licz na siebie" oraz "mam zaufanie tylko do siebie", ale czy naprawdę musimy podejrzewać wszystkich wokół o wszystko, co najgorsze? To przerażające - owszem, świat jest ogromny i pełen złych paskud, ale na tym wielkim terenie na pewno jest kilka takich duszyczek, którym warto oddać kawałek siebie. Prawda - ludzie ranią i oszukują, zawodzą i zapominają, ale czasem warto wyjść ze swojej bezpiecznej strefy i podzielić się sobą z kimś. Można ufać mądrze...


***


Szczerość


Od samego początku powtarzasz swojemu szkrabowi, że kłamać nie wolno, że to nieładnie i nie przystoi - be i fe - czyli: "kochanie tak się nie robi, bo mamusi jest przykro, kiedy kłamiesz". Zasada godna kultywowania, która - zaszczepiona już w dzieciństwie - ma szansę istnienia również w dorosłości.

Dorośli, poza nałogowymi kłamcami, raczej nie kłamią, ale pomijają prawdę milczeniem. Wolimy niedopowiedzenia, które nie komplikują tak życia jak kłamstewka, o których trzeba potem pamiętać. Ale czy to oznacza, że jesteśmy szczerzy? Niekoniecznie...

Cenimy szczerość u innych, nalegając wręcz, żeby obrzucali nas swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami, prosimy o krytykę, którą jednak nie zawsze jest tak łatwo "przyjąć na klatę", ponieważ niektóre prawdy i nieprawdy ciężko jest przetrawić. Sami również poddajemy ocenie innych, w całej ich rozciągłości, ale ile w tym wszystkim szczerości? Czy naprawdę chcemy słuchać innych? Czy potrafimy uczciwie przyznać się do błędu, ale też bez złośliwości wypomnieć go komuś innemu? Szczerość nie musi być złośliwa - ot cała tajemnica szczerości.

Ostatnio usłyszałam od dziecka, że jestem gruba - nie wiem, gdzie to usłyszała, nie pamiętam już w jakich okolicznościach padło to zdanie. Nieważne. Pomyślałam wtedy, że mam za swoje, bo przecież tego chciałam - dziecka, które nie kłamie. Nie było łez i zniesmaczenia - tylko życzliwa prawda, taka oczywista. Teraz czas popracować nad subtelnością ;)




***


Bliskość

Żyjemy wśród ludzi, ale często poza nimi - teraz tak trudno o bliskość. Brakuje nam na to czasu, ale i śmiałości. Coraz rzadziej odczuwamy potrzebę bycia przy kimś, ale też sami nie dopuszczamy do siebie nikogo. Nie lubimy być dotykani - słownie czy fizycznie - we wszystkim doszukujemy się wyzysku i tak trudno nam uwierzyć, że "blisko" może znaczyć "dobrze".

Dziecko uczy bliskości - od samego nie pozwala Ci się oddalić. Godzinami potrafisz tulić je w ramionach, nocami bujać do snu. Korzystaj z tych chwil, które z czasem staną się rzadsze, kultywuj je w spokoju i z należytym zainteresowaniem, nie pozwól im zniknąć. Zawsze otwieraj ramiona przed dzieckiem, które pragnie Twojej bliskości.


***


Bezinteresowna miłość


Dziecko kocha bezgranicznie, bez pytań, bez zapewnień, prawdziwie. Nie stawia żądań, nie oczekuje niczego w zamian - ono po prostu darzy Cię głębokim uczuciem, na które zasłużyłaś, będąc jego Mamą. Pielęgnuj tę miłość i odwdzięczaj się tym samym. Kiedy powiedziałaś swojej Mamie, że ją kochasz?


A czego Ty uczysz się od swojego dziecka?