wtorek, 17 listopada 2015

"Pęknięte odbicie", czyli trudny temat: depresja poporodowa


Po książkę "Pęknięte odbicie" autorstwa Dawn Barker, z serii Kobiety to czytają, warto sięgnąć, by potem przekazać ją dalej - przyjaciołom i przede wszystkim rodzinie (niekoniecznie tylko tej żeńskiej części). Dlaczego? Bo w prosty, jasny i przystępny sposób mówi o depresji poporodowej, bo może zwrócić czyjąś uwagę na tę właśnie problematykę i, warto w to wierzyć, może zapobiec tragedii. 




Co mnie czeka?

Kiedy nosisz pod sercem nowe życie, często zastanawiasz się nad tym, jak będzie wyglądało Twoje życie, kiedy maleństwo pojawi się na świecie. Czy wiesz, jaką będziesz matką, jak sobie z tą nową sytuacją poradzisz? 

Na pewno zewsząd docierają do Ciebie różnorodne rady i porady, nakazy i zakazy oraz ogrom historii o nieprzespanych nocach, o braku czasu dla siebie i dla partnera, o bólu, zmęczeniu i bezsilności. Z drugiej strony karmiona jesteś opowieściami o wyniosłości tego przeżycia - każda matka tak ma, ale wszystkie dają radę, więc zaliczysz po prostu niewyspanie i gorszą kondycję fizyczno-psychiczną do atrybutów macierzyństwa. Z ogromnym zrozumieniem podejdzie do tego rodzina - wstawałaś całą noc, więc masz prawo być nie w sosie, możesz kiepsko wyglądać, bo przecież siedzisz z maluszkiem w domu, więc nie musisz się jakoś specjalnie stroić.  Nie ma się na co uskarżać, bo przecież każdej mamie jest ciężko, więc i Ty się uskarżać nie masz zamiaru - najbliżsi zrozumieją, bo tak po prostu jest - to naturalna kolej rzeczy. Teraz baby blues to normalka, ale kiedy ta oczywistość przeradza się w coś groźnego?

Przekroczyć granicę

Oczywiście należy zgodzić się z faktem, że początki macierzyństwa bywają trudne dla praktycznie każdej świeżo upieczonej mamy - tak, to jest naturalne. Niestety czasem granica między tym, co dopuszczalne a tym, co już nie mieści się w normie, jest bardzo cienka i niezwykle łatwo ją przekroczyć.

Spadek nastroju jest chyba przyporządkowany macierzyństwu - choćbyśmy nie wiadomo jak walczyły, w końcu każdą dopadną okresy smutku i wycieńczenia. Baby blues, czyli chwilowy spadek nastroju dotyka około 80% młodych mam. Depresja poporodowa, wywołana w dużej mierze szalejącymi w organizmie kobiety hormonami, dotyczy ok. 10-20% kobiet. Przeważnie smutek związany z porodem i koniecznością podjęcia odpowiedzialności za nowe życie szybko mija - wszystko po pewnym czasie wraca do normy i mama odnajduje się w nowej roli. Przeważnie... Niestety czasem spadek oraz wahania nastroju, brak apetytu i senność utrzymują się o wiele dłużej niż powinny. Mama - przemęczona fizycznie i przede wszystkim psychicznie - nie może albo nie potrafi odnaleźć radości z bycia mamą. O tragicznych skutkach tego zachwiania mówić nie trzeba - wszyscy zdają sobie z nich sprawę.

Warto natomiast skupić się na pomocy, którą młoda mama może i powinna otrzymać od najbliższych. Niewątpliwie obserwacja kobiety, która dopiero urodziła, może być krępująca - dla rodziny i dla niej samej - jednak okazuje się często niezbędna. Oczywiście nie od razu i nie każdy spadek nastroju wymaga pomocy specjalisty - nie popadajmy ze skrajności w skrajność! Warto jednak mieć świadomość tego, że mama nie musi być sama ze swoimi problemami.


"Pęknięte odbicie"

Książka zrobiła na mnie duże wrażenie - jej strona emocjonalna, ale i sama akcja - tajemnica. To niesamowite, kiedy czytasz o tym, co sama przeżyłaś - nocne wstawanie, bóle piersi, problemy z apetytem i nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że mogło być o wiele gorzej, że wszystko mogło skończyć się tragicznie, gdyby zaszło za daleko... 

Polecam - choćby po to, aby dowiedzieć się nieco więcej na temat depresji poporodowej i, w tym konkretnym przypadku, związanej z nią psychozie. Bardzo dobra książka - na te bezsenne wieczory, kiedy dziecko nie pozwala zasnąć - która daje do myślenia i którą, zdecydowanie!, powinni przeczytać również tatusiowie. Są takie uczucia, o których trudno rozmawiać nawet z najbliższymi, ta historia może okazać się tu niezwykle pomocna.