czwartek, 3 grudnia 2015

Grudniowe Wyznania - zapraszam do świątecznej zabawy

Narodziło się w mojej głowie takie niewielkie wyzwanie. Krótko, zwięźle i na temat: zarażamy świątecznym klimatem. Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału.




Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zdecydujecie się na podjęcie moich Grudniowych Wyznań.  Mam nadzieję, że podsycimy trochę świąteczny klimat, przy czym znajdziemy mnóstwo inspiracji, może nawet po cichu przyznamy, że myślimy podobnie albo całkiem inaczej?

Bawimy się aż do 24 grudnia! 

Życzę zatem udanej zabawy.


Zasady zabawy są bardzo proste


1. Kopiujemy obrazek (możecie go dowolnie przerobić)
2. Odpowiadamy na pytania - interpretacja, przedstawienie, forma, długość  - dowolne
3. Nominujemy do odpowiedzi kilka osób i krótko piszemy, dlaczego właśnie one
4. Wrzucamy swój wpis w link na dole strony (to żaden tam warunek konieczny, ale zebranie tych odpowiedzi w jednym miejscu, było cudowne!)

Uwaga! W zabawie możesz wziąć udział i bez nominacji - po prostu rób swoje i dziel się świąteczną radością z pozostałymi :)

Nie prowadzisz bloga? Nie ma problemu - na FB lub w komentarzu napisz, co Ci w duszy gra!


Wyznania

  1. Najbardziej lubię w świętach:
  2. W świętach nie lubię:
  3. Moja ulubiona potrawa wigilijna to:
  4. Mój ulubiony świąteczny wypiek to:
  5. Trzy świąteczne sytuacje, które utkwiły mi w pamięci:
  6. Książka, którą kojarzę ze świętami:
  7. Pod choinką chciałabym znaleźć:


Moje wyznania

1. Najbardziej lubię w świętach:

Atmosferę - te gorączkowe przygotowania przed - i tę spokojną przy wigilijnym stole.

Jedzenie - tego chyba nie trzeba tłumaczyć.

Prezenty - uwielbiam je wybierać, robić, dawać - nie ma nic lepszego niż uśmiech osoby obdarowanej. I skłamałabym, gdybym stwierdziła, że tylko dawać - dostawać też lubię.



2. W świętach nie lubię: pakowania prezentów (nie umiem, nie mam zdolności), więc dzięki producentom torebek prezentowych :)



3. Moja ulubiona potrawa wigilijna to krokiety - dałabym się za nie pokroić. Mój brat robi najlepsze naleśniki na świecie, do tego pieczarki, ser... Mniam!



4. Mój ulubiony świąteczny wypiek to




5. Trzy świąteczne sytuacje, które utkwiły mi w pamięci:

  • Zrozumiałam jak ważne są święta dopiero, kiedy okazało się, że mama nie doleci na Wigilię. Byłam nastolatką, ale szloch jak nigdy :)
  • Jechaliśmy na święta do dziadków. O 3:00 w nocy wypychaliśmy auto, które zakopało się w głębokim śniegu (droga wąska, więc trzeba było przepuścić autobus) - byłam prawie czarna, bo rozciapciany śnieg zrobił swoje i okropnie zmarznięta, ale jaka była radość, kiedy udało nam się auto wydobyć :)
  • Do porodu zostały jakieś dwa tygodnie, więc święta spędziłam w domu tylko z mężem. Nigdy wcześniej nie podeszłam do tego na takim ogromnym luzie. Skończyliśmy tego dnia sprzątać po remoncie, zapaliliśmy świeczkę, zjedliśmy to, co teściowa (chwała jej za to) wysłała do nas przesyłką konduktorską. Nawet się nie przebieraliśmy. Potem padłam, dziecko w tym czasie szalało w brzuszku po smakołykach. 

6. Książka, którą kojarzę ze świętami:


"Nadchodzi Gwiazdka"

Premiera: 1991 rok

Strony: 32

Oprawa: Miękka

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis


"Nadchodzi Gwiazdka" to wspaniała książeczka, która zawsze będzie kojarzyć mi się z dzieciństwem (o dziwo właśnie z tego okresu się zachowała). To jedna z tych bajeczek, które potrafią przywołać świąteczny klimat, dając przy tym sporo radości i wywołując uśmiech na twarzy.



Córka podchodzi do niej tak entuzjastycznie jak robiłam to ja sama. Książka do nowych nie należy, ale jest absolutnie ponadczasowa - zachwyca mimo upływu lat. Kolorowe, ciepłe ilustracje i świetnie dopasowana, prosta i równocześnie zachęcająca treść - to lubimy najbardziej. Niestety książeczka jest obecnie w kiepskim stanie - miękka oprawa dawno się już zużyła, jednak nadal można cieszyć się tym pozytywnym świątecznym klimatem - a że trochę sfatygowana? Ma prawo, ma swoje lata.
Polecam. Może w Waszej szafie zachował się jakiś stary, zapomniany egzemplarz?



7. Pod choinką chciałabym znaleźć książki, bo przyjaciele narzekają, że tylko e-booki czytam i nic pożyczyć ode mnie nie mogą, bo całą moją biblioteczkę już przerobili. Poza tym spokój i zdrowie, jeśli dałoby się tak po prostu dostać spokój i zdrowie, nie potrzebowałabym niczego innego.



Zapraszam do zabawy:
+Chichotki Trzpiotki - za chwilę ze SPA, do którego mnie zainspirowałaś :) http://www.chichotkitrzpiotki.pl/
+Anna Sikorska - znamy się nie od dziś, ale z tej strony jeszcze nie miałyśmy okazji :) http://annasikorska.blogspot.com/
+Mama sama w domu - ciekawi mnie, czy wielbicielki kawy mają podobne spostrzeżenia na temat świąt :) http://mamaalone.blogspot.com/
+Mamusia Lolusia - jestem ciekawa Twojego wymarzonego prezentu pod choinkę dogonictecze.blogspot.com
+Nowa w wielkim mieście - zagadkowa Nowa, więc czas poznać nowawwielkimmiescie.blogspot.ie
+Poligon Domowy - wiem, że zajmuje Cię ostatnio sprzątanie i szaleństwa w domku, ale może znajdziesz chwilkę? poligon-domowy.blogspot.com
+Matka Antyterrorystka - przyznam szczerze, że jesteś dla totalną innością w tym blogowym świecie, oczywiście na plus, więc jestem ciekawa, w jaki sposób podejdziesz do tematu - antyterrorystka.blogspot.com
+Kamila Kołodziejczak - za świetną akcję, którą ostatnio zorganizowałaś i zmusiłaś blogerów do mówienia o sobie - http://www.wtrampkachdocelu.pl/

oraz zycieinspiruje.pl - liczę na Ciebie - dla mnie jesteś inspirująca w każdym malutkim kawałeczku ciasteczka :)