czwartek, 31 grudnia 2015

Moja biblioteczka: książki grudnia

podsumowanie czytelnicze

Działo się u mnie w grudniu, oj działo. Chociaż czasu mało w ciągu dnia, noce były długie i to pozwoliło mi skupić się na czytaniu. No to poczytałam i dziś zapraszam Was na przegląd mojej grudniowej biblioteczki. Wiele dobrego i ciekawego, ale też kilka nietrafionych treści.


Zdjęcia okładek, jak zawsze, z lubimyczytac.pl



"@mory w sieci" Beata Kicińska - Rudzik


@amory w sieciWydawnictwo: haveanicEbook.pl
Data wydania: marzec 2015
Liczba stron: 167

Grudzień zaczęłam z "@morami w sieci". Szukałam czegoś lekkiego, współczesnego, nad czym nie będę musiała długo rozmyślać. To taka książka, którą można przeczytać w poczekalni do lekarza, w kolejce do kasy czy w autobusie, kiedy ścisk jest duży. Akcja porywająca nie jest, chociaż przyznam, że jak na polskie realia, daje radę. Całość kręci się wokół seksu - znajomości z portali randkowych, które przenoszą się do świata realnego i zbliżeniem przeważnie kończą. Nie jest to książka o nastolatkach szukających wrażeń w sieci, ale dojrzałych kobietach, które poszukują miłości i próbują, dają sobie i potencjalnym partnerom szansę. Co ta książka wniosła do mojego życia? Nic szczególnego, bo amory w sieci mnie nie pociągają, ale jedna rzecz zwróciła moją uwagę - kobiety, spotykając się z obcymi mężczyznami, zostawiały najbliższym namiary na siebie - moim zdaniem: na plus!


"Opowieść żony" Lori Lansens


Lori Lansens
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: październik 2010
Liczba stron: 420

Książkę podrzuciła mi kochana E. Zaznaczyła przy tym, że jest ciekawa, ale tyłka nie urywa. Zgadzam się z jej opinia w 100%. To taka opowieść, którą można poczytać do poduszki, ale wiele w środku nie zostawia. Miejscami bardzo przejaskrawiona, otyłość głównej bohaterki opisana jest z  ogromnym pietyzmem - bardzo poetycko, wszystko jest takie okropne, bo otyłość sama w sobie jest ciężkim tematem, ale tu, w tej powieści, jakoś łatwo przełknąć te wszystkie wielkie fałdy, w których tonie bohaterka. Książka czasem zaskakuje, np. jedzenie ziemi staje się sposobem na odchudzanie (robale). A o co poza tym całym tłuszczem chodzi? O wielkie zmiany w życiu - bohaterka, po opuszczeniu przez męża, przechodzi totalną metamorfozę. Zmienia wszystko. Działa. Przeczytać można, ale nie jest to książka z wielkim WOW.


 "What if? A co gdyby?" Randall Munroe


Randall NunroeWydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 372


Książka mnie urzekła. To taki zbiór naukowych odpowiedzi na absurdalne (bardzo często zabawne i aż nie do pomyślenia) pytania. Jeśli zastanawialiście się kiedy, co się stanie, kiedy wszyscy ludzie na świecie podskoczą w jednym momencie albo co by było, gdybyśmy pływali w basenie z wypalonym paliwem jądrowy - tu znajdziecie wyczerpujące, niezwykle logiczne odpowiedzi. Co mnie rozbawiło? Na niektóre pytania, np. "Czy możliwe byłoby schłodzenie zębów do tak niskiej temperatury, żeby pod wpływem gorącej kawy rozprysły się na kawałki" odpowiedzi brak - i może tak powinno zostać. Książka zaskakuje na każdym kroku i nawet, jeśli tematyka NASA czy temu podobnych spraw Was nie interesuje, to w tej książce wszystko wyjaśnione jest w tak przystępny, błyskotliwy i zabawny sposób (okraszone dodatkowo ilustracjami), że warto po nią sięgnąć. Polecam.



"Zapiski niewidomego taty" Ryan Knighton

niepełnosprawność








Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011

Liczba stron: 288

Kiedy zastanawiałam się nad studiami podyplomowymi, brałam pod uwagę tyflopedagogikę, chociaż ostatecznie zdecydowałam się na inny kierunek. Chyba zbyt mocno zależało mi na kontakcie wzrokowym z drugim człowiekiem - czasem słowa i dotyk po prostu nie wystarczają... To właśnie chęć poznania niewiadomej pchnęła mnie w kierunku "Zapisków niewidomego taty" autorstwa Ryana Knightona. Kiedy sięgnęłam po tę książkę, nie sądziłam, że zrobi na mnie takie wrażenie, bo owszem - bycie niewidomym ojcem jest problematyczne i takiego też podejścia się spodziewałam - ciągu użalania się nad sobą, załamywania rąk i bierności. W tych zapiskach jest jednak o wiele więcej niż by się można było tego spodziewać. Jeśli cenicie sobie książki, które nie dość, że potrafią wzruszyć i rozśmieszyć, to dodatkowo mogą być rozpatrywane wielowymiarowo - na kilku płaszczyznach i z różnych stron - "Zapiski niewidomego taty" na pewno sprostają tym zadaniom. Książce poświęciłam osobny wpis, w którym omówiłam dokładniej te wszystkie wspomniane tutaj płaszczyzny, zapraszam: Tacierzyństwo z książką w tle.



"Grzesznik" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 3)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400


Trzeci tom z serii Rizzoli/Isles - tym razem wchodzimy ciemnego, zimnego kościoła, gdzie popełniono paskudną zbrodnię: zabito młodą zakonnicę, mocno "uszkodzona" została jej starsza towarzyszka. W śledztwie na światło dzienne wychodzi wiele mrocznych sekretów, czasem okrutnych. Rzeczowe opisy, splatające się w najmniej oczekiwanym momencie wątki, które w końcowych rozdziałach zawsze zostają logicznie powiązane. 



"Sobowtór" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 4)



Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400

Wyobraź sobie, że podjeżdżasz samochodem, po długiej podróży, pod swój dom. Wychodzisz pospiesznie, bo Twoją uwagę przyciągają stojące na podjeździe samochody policyjne. Kiedy pojawiasz się w polu widzenia ludzi, z którymi pracujesz na co dzień, oni nagle milkną i przyglądają Ci się z taką intensywnością, jakbyś był duchem. Potem widzisz w obcym aucie, zaparkowanym nieopodal, swoje zwłoki (a przynajmniej wyglądające jak Ty!). Świetna książka, która porusza w jakimś stopniu relacje rodzinne (czy zło przekazywane jest nam w genach?) oraz handel żywym towarem. 








"Autopsja" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 5)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400

Do autorki przekonałam się niemal od razu. Już pierwsze przygody detektyw Rizzoli i lekarki sądowej Isles wciągnęły mnie doszczętnie. Planowałam skończyć tę serię w 2015, ale jedna - ta ostatnia - zostanie mi na dobry początek Nowego Roku.

O czym przeczytamy w tym tomie? Poznajemy Milę - młodą Ukrainkę, która poszukuje swojego pięknego marzenia, chce spełniać sny w amerykańskiej rzeczywistości. Niestety, jak się szybko okazuje, Ameryka przywita ją gwałtem, siłą i smutkiem, zabierze wolność, paszport i chęci do życia.

Rizzoli zostaje w tej części mamą, ale przecież nie obejdzie się bez jakiejś większej ciekawej akcji! I nic więcej nie powiem, poza tym, że historia świetna - splata się i przeplata, wszystko się łączy, chociaż zawiłości nie brakuje. Polecam.

"Klub Mefista" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 6)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400

Z każdym kolejny tomem mam coraz większe oczekiwania. Autorka niejednokrotnie zdążyła mnie już zaskoczyć, wprawić w osłupienie i porwać w mroczny klimat często paskudnych zbrodni, często tak realnych, że aż włos się jeży...

Niestety "Klub Mefista" mnie rozczarował. Co prawda czyta się tę książkę jak pozostałe - błyskawicznie, ale w porównaniu do poprzednich części jest ona nudna i chyba najbardziej z nich przewidywalna. 

Czym jest tajemniczy Klub Mefista? Jaką propozycję dostanie doktor Isles? Warto przeczytać, bo wydarzenia te będą rzutować na dalszą historię. A może akurat porwie Cię ten tajemniczy, wymalowany krwią na ścianie napis? Sporo odniesień do religii, historii biblijnych i rozważań nad złem albo raczej Złem przez duże Z, które zyskuje tu postać realną, materialną niemal.

"Mumia" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 7)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400

"Mumia" - 7 tom przygód Rizzoli i Isles - jest nieco inna. Znajdziemy tu mnóstwo odniesień do religii, wierzeń i obrzędów pogrzebowych starożytnego Egiptu. Przespacerujemy się po ciemnych, zakurzonych i zapomnianych korytarzach muzeum. Odsłonimy stare bandaże, żeby odkryć tajemnice Pani X - zapomnianej, ale odnalezionej po latach (w muzealnej piwnicy) mumii. Okazuje się, że podziemia kryją wiele tajemnic, a każda kolejna jest bardziej zaskakująca od poprzedniej. 

Wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji - czasem nie wiemy nawet, kto jest po której stronie! Jedno jest jednak pewne - książkę czyta się błyskawicznie (jak pozostałe).


"Dolina umarłych" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 8)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400

Ten tom pochłonęłam dosłownie w popołudnie - autorka przeniosła mnie w zaspy, chłód i płatki śniegu. Poczułam zimowy klimat, chociaż cieszy mnie, że nie tak jak bohaterowie.

Maura Isles wyjeżdża na konferencję lekarzy-patologów, gdzie spotyka dawnego znajomego i niewiele myśląc, przyjmuje propozycję wspólnego wyjazdu (z jego znajomymi) do schroniska. Niestety aura nie sprzyja - pada śnieg, auto ląduje w rowie, GPS nie działa. Wędrowcy trafiają do osady położonej w dolinie, gdzie znajdują puste domy, z których lokatorzy musieli uciekać przed czymś w pośpiechu. Dolina kryje wiele tajemnic...

"Milcząca dziewczyna" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 9)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 432

Tym razem przenosimy się do dzielnicy Chinatown - pełnej niesamowitych legend, duchów i niewyjaśnionych zbrodni. 

Rizzoli zostaje wezwana do zabójstwa - ginie piękna, dobrze ubrana kobieta (jej dłoń znajduje w zaułku grupa turystów; reszta ciała znajduje się na dachu budynku a kobieta ma odciętą głowę). 

Historia utrzymana jest w klimacie starożytnych mieczy chińskich, sztuk walki i tajemniczej istoty, która samodzielnie wymierza sprawiedliwość za stare zbrodnie, co nie zawsze zyskuje pochwałę bostońskiej policji. "Milcząca dziewczyna" to dużo magii, wiele przeczuć i niesamowite zakończenie, o które podejrzewa się autorkę, ale do samego końca nie ma się pewności...


"Ostatni, który umrze" Tess Gerritsen - cykl Rizzoli/Isles (tom 10)

Rizzoli Isles
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 432

Złe rzeczy dotykają czasem tych samych ludzi wielokrotnie... W spokojnych dzielnicach, na obrzeżach miasteczek, w normalnych rodzinach giną ludzie. Z krwawej jatki wychodzą cało jedynie dzieci - tajemnicza kobieta pomaga im się oddalić z miejsca zbrodni, której doświadczają już po raz drugi (dwa lata wcześniej, w innych miastach, w innych okolicznościach dzieci te straciły rodziców i rodzeństwo). Koszmar lubi się powtarzać. Rizzoli i Isles dostrzegają powiązania między trojgiem dzieci, które uczęszczają do specjalnej szkoły dla ofiar przemocy. O co w tym wszystkich chodzi? Kim jest tajemnicza wybawicielka? Dlaczego koszmar wciąż trwa? Polecam - trzyma w napięciu do samego końca.

"Babskie Fanaberie ...czyli w cholerę z tym wszystkim" Anna Witkowska

Motywacja
Wydawnictwo: Radwan
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 145

"Babskie fanaberie..." to książka, która ma zmusić kobiety do wzięcia spraw w swoje ręce. Mamy tu do czynienia z 47 tekstami, a każdy z nich ma zmienić nasze życie, uzmysłowić, czym jest szczęście i co robić, żeby poczuć w końcu wolność, radość i spełnienie.

Książka-poradnik z cyklu: powiem Ci, jakie Twoje życie może być piękne, ale nie dostaniesz gotowej instrukcji obsługi. Cieszę się, że takie książki powstają, bo może komuś faktycznie pomogą, może takie oczywiste oczywistości coś w sobie mają i ktoś ich potrzebuje - oby. W moim przypadku to się nie sprawdza - nie znalazłam w "poradniku" niczego, czego nie byłabym świadoma. Niestety.

"Chłopiec i pies" Wendy Holden

Wendy Holden
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 223

Kiedy zaczynałam czytać tę książkę - byłam na początku, ledwie musnęłam prolog, B. zapytała czy to taki wyciskacz łez. Już wtedy wiedziałam, że bez nich przy tej lekturze się nie obejdzie.

Historia "Chłopca i psa" oparta jest na faktach i może z tego powodu tak bardzo wzrusza, ale nie dobija, nie smuci - daje nadzieję.

Mężczyzna przywiązuje do torów kolejowych psa (owczarka anatolijskiego), który traci łapę i ogon - niestety kolej nie była dla niego łaskawa. Pies jest w tragicznym stanie, ale wszyscy o niego walczą, bo coś w sobie ma. Znajduje dom, co jest dla niego błogosławieństwem, bo uśpienie wisiało w powietrzu. Trafia do rodziny, do małego chłopca chorującego na rzadką chorobę genetyczną powodującą napięcie mięśni... Co ja Wam będę więcej pisać. Książka jest pełna pozytywnych myśli, chociaż wiele bólu musiało się pojawić, żeby doszło do tego niezwykłego spotkania. Polecam stronę na FB: Haatchi. Zobaczycie, zrozumiecie :)


"Garść pierników, szczypta miłości" Natalia Sońska


Natalia Sońska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2015

Rzadko czytam takie romansidła - dużo miłości, wiele problemów, wszystko przeciwko nim, przeciwko niej. 

"Garść pierników..." to taka pozytywna opowieść na święta, na czas zimowy, kiedy w kubku paruje herbata, a stopy grzeją się pod ciepłym kocykiem. Do tego tańczący w kominku ogień i mamy sielankę. 

Nie powiem nic złego na temat tej książki, bo czyta się ją szybko, łatwo i z jakąś taką nieokreśloną wewnętrzną radością. Nie wiem, co w tych piernikach siedzi, ale nastrajają pozytywnie. Jeśli chcecie ciepłej historii, o marzeniach, o kobiecie współczesnej, która ulega magii chwili - polecam. Książka do poczytania, do "ocieplenia" wnętrza, ale na chwilę, łatwo o niej zapomnieć.


"Położna. 3550 cudów narodzin" Jannette Kalyta

Jannette Kalyta








Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 328

Była kiedyś w radiu taka reklama, gdzie Jannette Kalyta polecała jakiś tam środek na problemy czy dolegliwości kobiece. Nie miałam zielonego pojęcia, kim jest ta kobieta, ale nazwisko gdzieś się uchowało i właśnie dlatego sięgnęłam po tę książkę, bo coś mi gdzieś tam świtało. Absolutnie nie żałuję.

To historia położnej, która odegrała ogromną rolę w "rodzeniu po ludzku". W książce znajdziemy mnóstwo ciepłych, często zaskakujących historii, chociaż nie zabraknie tez tych przykrych, smutnych i niepokojących. Z pewnością wiele kobiet znajdzie tu swoją historię, przypomni sobie trudy porodu i wszystko, co temu towarzyszyło - szczególnie podejście personelu do młodej matki. 

To również garść wspomnień  z czasów, kiedy matki dostawały dziecko tylko do karmienia, przywożone na masowym wózku. Warto poczytać. To budująca książka, bo pokazuje zmiany, zmiany na lepsze i chociaż wiemy jak to wszystko wygląda, możemy mieć nadzieję, że wszystko idzie w dobrym kierunku :)


"Terry Pratchett. Życie i praca z magią w tle" Craig Cabell

Biografia
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2015

Liczba stron: 280

W 2015 roku pożegnaliśmy Terrego Pratchetta. Kilka miesięcy później ukazała się biografia autorstwa Cabella, który stara się przybliżyć, omówić, wskazać, przekazać coś na temat magii, której u Pratchetta nie brakowało. 

Mam bardzo mieszane odczucia odnośnie do tej lektury. Z jednej strony jestem nią zachwycona, bo pozwoliła mi poznać autora z nieco innej strony  - przyznam, że często zastanawiałam się, co musi kierować człowiekiem, co musi siedzieć w jego głowie, żeby wymyślić takie historie. Z drugiej strony ta biografia jest jakby na siłę, nie taka, na jaką zasługuje autor "Koloru magii", jakby powierzchowna, jakby "na szybko", bo czas zarobić na czyimś odejściu, póki trup jeszcze ciepły. 

Przeczytać warto, bo zawsze to porządna porcja wiadomości, ale cudów i ochów nie oczekujcie... Myślę, że na porządną biografię przyjdzie jeszcze czas.



"Tylko seks" Zygmunt Gołąb

Pornobiznes
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2013


Liczba stron: 488

Książka o polskim pornobiznesie, w której nie brakuje wyuzdanych scen "akcji", wulgaryzmów czy rozmyślań nad powodami, dla których ludzie w ogóle decydują się na przygodę z tą branżą rozrywki.

Treść jest jednak płytka, nie porywa, nie zachwyca, nie pociąga, nie daje do myślenia (może poza kilkoma scenami, które skłaniają do refleksji, np. tłum mężczyzn biorących udział w biciu rekordu odbytych stosunków z czterema dziewczynami). 

Jeśli miałabym powiedzieć, czego tak naprawdę dotyczy ta książka, poszłabym raczej w stronę historii młodego mężczyzny, który rzuca pracę, zostawia ukochaną we Wrocławiu i pędzi do Warszawy, bo tam przecież czeka na niego praca, lepsze życie, więcej możliwości. Zostaje zatrudniony (przypadkiem) w redakcji gazety, do jego zadań należy jednak organizacja sesji, papierologia czy finanse... Nie polecam, nic to do życia nie wnosi, znam ciekawsze...


"W sieci umysłów" James Dashner


Cyberświat
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2015

Liczba stron: 448






"W sieci umysłów" można wpisać w nurt literatury młodzieżowej. 

Tematyka na topie - świat wirtualny, granica między cyberprzestrzenią a rzeczywistością, wiele przygód, misja i poszukiwanie rozwiązań czegoś, co nie zostało bliżej sprecyzowane. Na pewno treść działa na wyobraźnię, zmusza do poukładania sobie kilku spraw - umiejscowienia przygody w konkretnym świecie, rządzącym się swoimi prawami. 

Książka jest ciekawa, ale nie powala. Nie zaskakuje tak, jak mogłaby zaskakiwać. Często, zbyt często jest przewidywalna. Niczym mnie nie zaskoczyła. Nie podejrzewam się o to, żebym miała sięgnąć po drugą część z tego cyklu. Chyba że nic ciekawszego nie pojawi się na horyzoncie.

A co dobrego? Z chęcią obejrzałabym film i mam nadzieję, że taki kiedyś powstanie.


"Dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy" Salman Rushdie

Salman Rushdie
Wydawnictwo: Rebis
Rok: 2015
Liczba stron: 328

Dawno nie czytałam baśni dla dorosłych - tę historię można za takową uznać. Nie brakuje tu baśniowych postaci, legend czy wierzeń. Wszystko jest magiczne, tajemnicze, baśniowe, chociaż gdzieś tam w środeczku wiemy, że treści znacznie odnoszą się do współczesnego świata. 

Książkę czyta się lekko i szybko - wszystko jest w niej proste, chociaż nadnaturalne. Nie zabranie tu porządnie osadzonego wątku miłosnego - uczucia ponadczasowego i niezwykłego. Nie wiem, co więcej mogłabym o tej książce napisać, więc zapraszam Was do zapoznania się z oficjalną recenzją:

Erudycyjna baśń dla dorosłych o ponadczasowej miłości i odwiecznych konfliktach, ścieraniu się wielkich idei i triumfie rozumu nad fanatyzmem i nietolerancją.


W roku 1195 pod domem Ibn Ruszda zjawia się dziewczyna imieniem Dunia, którą filozof przyjmuje pod swój dach, nie podejrzewając, że jest dżinniją, istotą z dymu bez ognia, księżniczką Peristanu, czarodziejskiej krainy zaludnionej dżinnami, ifrytami i pomniejszymi demonami. I choć związek tej specyficznej pary nie trwa długo, dzięki spektakularnej płodności Duni jego owocem jest liczna gromada nie w pełni zwyczajnych dzieci. Tysiąc lat później ich potomkowie, nieświadomi początkowo swych nadnaturalnych mocy, odegrają kluczową rolę w wojnie, która rozegra się na Ziemi i będzie trwała dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy. I która zmieni świat na zawsze.




"Nauczycielka" Judith W. Taschler

Taschler
Wydawnictwo:  W.A.B.
Rok: 2015
Liczba stron: 256


Książka jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Zaczyna się jak powieść miłosna, nieco przesłodzona, trochę naciągana i prosta. Jednak im dalej, tym ciekawiej. 

Ona jest nauczycielką niemieckiego. On znanym pisarzem, który ma poprowadzić warsztaty dla młodzieży w jej szkole. Znają się od lat - byli parą przez 16 lat, ale on opuścił ją bez słowa, odszedł do innej. Spotykają się po latach, jednak najpierw piszą do siebie maile, próbują wyjaśnić, wypomnieć... 

Książkę czyta się błyskawicznie, historia jest wciągająca i nie tak płytka jak to się na początku wydaje. Intryga, zaginione dziecko, niesamowite historie, rozliczenie z przeszłością. Polecam.








"Czekając na anioły" Cathy Glass


Cathy Glass
Wydawnictwo: Hachette
Rok: 2012
Liczba stron: 352


Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Cathy Glass, wiele historii mam już za sobą, ale dopiero teraz sięgnęłam po "Czekając na anioły". Cathy jest rodzicem zastępczym, który przyjmuje pod swój dach przeważnie dzieciaki skrzywdzone przez los, odebrane rodzicom, trudne w obyciu. Ta historia jest jednak inna - Cathy zajmuje się chłopcem, któremu ojciec (umierający) szuka rodziny. 

To wzruszająca, ciepła, chociaż pełna bólu historia. Cathy mówi o przywiązaniu, o niesprawiedliwości oraz o problemach z profesjonalnym podejściem do tematu śmierci - ciężko jest zająć się cierpiącym dzieckiem, kiedy wychowuje się dwoje własnych, trudno dokładać im trosk, kiedy jakiś czas temu zostały opuszczone przez własnego ojca. I, co równie ważne, niemożliwością jest przejść nad śmiercią do porządku dziennego - zawsze ma się nadzieję na remisję, zawsze jest cierpienie.


"Totalna komunikacja jako podejście wspomagające rozwój zdolności językowych uczniów głuchych" Aniela Korzon

KorzonWydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej
Rok: 1996
Liczba stron: 167

Wydanie opinii na temat tej publikacji jest dla mnie nie lada wyzwaniem - chyba zawsze są obawy, kiedy znamy autora, kiedy ten autor, można rzec, jest naszym mentorem w określonej dziedzinie. Tak jest w tym przypadku. 

Nie będę oceniać tej książki w jakiejś konkretnej skali, powiem jedynie, że to porządna dawka wiadomości o języku głuchych, o metodach komunikacji i spora dawka historii. Dodam, że warto zapoznać się z badaniami, warto przyjrzeć się ich analizie.

Książkę polecam - tu znalazłam informacje, których nie mogłam wyszukać nigdzie indziej, chociaż zdecydowana większość informacji można znaleźć w obszerniejszych publikacjach. 

Podsumowując, powiem Wam, że nie zdawałam sobie sprawy z tego, ile książek wpadło w moje łapki. Dopiero teraz widzę, że to był pożytecznie spędzony czas i wiele przyjemnych godzin. Dodam jeszcze tylko, że łatwiej jest mi to wszystko czytać niż potem opisywać :) Mimo wszystko jestem zadowolona, że robię takie rozliczenie - przynajmniej wiem dokładnie, co i jak :)

A jak Wasze grudniowe czytanie? Święta sprzyjały lekturce czy niekoniecznie?