piątek, 29 stycznia 2016

Misja specjalna: "Odstresuj się. Połącz kropki!"


Czyżby nowy sposób na stres? Bardzo sceptycznie, jako dorosła osoba, podchodziłam do tego typu "zabijaczy" czasu. No bo jak to tak? Przecież łączenie kropek kojarzę doskonale z książeczek, z którymi miałam styczność jako mała dziewczynka! Zasady się nie zmieniły, ale poziom trudności owszem. Co takiego mają w sobie te kropki?



Już jakiś czas temu pisałam o fenomenie kolorowanek antystresowych - wpis cieszy się wciąż sporą popularnością. Wychodzę zatem z założenia, że i łączenie kropek pokochacie. To taki niezrozumiały hicior rozrywkowy dla dorosłych. 

Odstresuj się. Połącz kropki

Wszędzie, w wielu odsłonach i z różnym natężeniem zawodowstwa spotkamy te niepozorne książeczki: puste strony - białe, twarde, które dają się bez problemu wyrwać - i multum porozrzucanych po kartce, opatrzonych numerkami kropeczek. Od samego patrzenia głowa boli, no bo nic nie widać. I tu pojawia się misja: połącz kropki, czyli porządna dawka rozrywki umysłowej dla dorosłych. 


Ach, te wybory...

Na tapetę można by wziąć dowolną książeczkę, ponieważ wszystkie wyglądają tak samo: białe karty i czarne, ponumerowane kropki. 

Wybór mamy spory, chociaż jeszcze nie tak wielki jak w przypadku kolorowanek antystresowych. Wydaje mi się jednak, że możemy śmiało oczekiwać kolejnych propozycji od różnych wydawców. Obecnie można wybierać w obszarze: ludzie, zwierzęta, przyroda, zabytki, arcydzieła. Nie zachęcam, ze względu na specyfikę, do kartkowania na miejscu, bo i tak niewiele można na pierwszy rzut oka dojrzeć. Tu warto zdać się na intuicję!

U mnie padło na "Odstresuj się. Połącz kropki. Dzieła sztuki, krajobrazy i pojazdy" wydawnictwa Buchmann Sp. z o.o. 

Połącz kropki. Książka

Dostajemy 128 stron czystego szaleństwa, dostając przy okazji oczopląsu, bo czasem ilość kropek do połączenia potrafi powalić na kolana (dochodzi do 1000!). Oczywiście przyjemności można sobie dawkować i odkrywać dzieło malutkimi kroczkami (szczególnie, kiedy kropki z cyferkami zlewają się w jedność), ale można również oddać się kropkomanii i robić obrazki za jednym zamachem (opcja dla mniej cierpliwych).


Poziom trudności

Łączenie kropek to prawie jak tworzenie. Na początku nie ma praktycznie nic, na końcu (tu już można odetchnąć z ulgą i przetrzeć łzawiące oczy) wyłania się nasz piękny (lub mniej piękny) obrazek. 

Obrazki dzielą się na te mniej skomplikowane, które ukazują się nam już po kilku chwilach:

"Odstresuj się. Połącz kropki. Dzieła sztuki, krajobrazy i pojazdy"

Jednak niektóre z propozycji wymagają zdecydowanie więcej pracy. Warto jednak zwrócić uwagę n fakt, że i tych kropeczek więcej, tym większa jest satysfakcja: 

Zabawa dla dorosłych

Pokażę Wam również, jak to wszystko wygląda bez obróbki. Widzicie coś? Ja kompletnie nic! I chyba to mnie tak pociąga w tym łączeniu kropek - nigdy nie wiem, czego mogę się spodziewać, ale zawsze daje to dużo radości. 

Połącz kropki

Sposób na stres

Warto wiedzieć


  • Kartki można bardzo łatwo wyrwać i podzielić się nimi ze innymi ludzikami (dziękuję, B. :*), można je włożyć (pojedynczo) do torebki i sięgać po kolejne kropki  np. na uczelni, w autobusie nie polecam.
  • Koszt takiej książki to ok. 25 do 40 zł (prezentowana jest z tych tańszych).
  • Obrazki można, kiedy już się pojawią, dodatkowo pokolorować - mamy zatem 2 w 1.
  • Kartki są dość cienkie, więc lepiej nie przyciskać z wielką pasją długopisu - wyżłobienia na drugiej stronie nieco przeszkadzają w łączeniu kolejnego obrazka (drukowane dwustronnie).
  • Idealna zabawa dla zabicia czasu w spokoju - można łączyć i łączyć. Zajmuje zdecydowanie mniej czasu niż kolorowanki antystresowe, ale daje również mniej satysfakcji.
  • Łączenie kropek to świetna nauka przez zabawę dla tych młodszych (szkoła podstawowa, starsze klasy) - wymaga umiejętności skupienia, ale również zmusza do liczenia w kolejności. Nie obejdzie się również bez spostrzegawczości - czasem kropki ukrywają się uparcie.
Czy polecam? Owszem, ale z zastrzeżeniem, że cudów po tych kropkach oczekiwać nie wolno, bo to nadal tylko kropki! Można potraktować jako małą odskocznię od nauki, można się przy tym nieco odmóżdżyć i nawet się tak szybko nie nudzi. Jednak należy pamiętać, że kropka kropką pozostanie i nasze chęci zrobienia z tego arcydzieła niewiele tu znaczą.