niedziela, 7 lutego 2016

Mała rzecz a cieszy


Walentynki już wkrótce a Ty nadal nie masz pomysłu? Jeśli nie wiesz, jak podejść do tematu i sprawić, by ten dzień był wyjątkowy, postaw na minimalizm. Czasem wystarczy drobny gest,  żeby sprawić ogromną radość swojej drugiej połówce.



Walentynki tuż, tuż. Z pewnością wraz z drugą połówką zastanawiasz się nad celebrowaniem tego wyjątkowego dnia. Pomysłów na pewno macie co niemiara, bo i szalony wyjazd, i romantyczna kolacja, i nawet wyjście do kina Wam się marzy. Co jednak zrobić, kiedy w domu dzieci, rodzina daleko albo czasu czy pieniędzy niewiele? 

Zrób to w łóżku


Wokół łóżka wiele kręci, w końcu nie bez znaczenia pozostaje fakt, że nazywane jest (zaraz po psie) najlepszym czteronożnym przyjacielem człowieka!

W łóżku, jak wiemy, wiele zrobić można, ale do jednej z największych, chociaż stosunkowo pospolitych przyjemności, należy jedzenie wśród pościeli. Wszyscy oczywiście wzbraniamy się przed tym, zapieramy i walczymy ze sobą, bo przecież okruszki potem włażą wszędzie, ale przyznaj, że śniadanie do łóżka to wielki-mały gest, który cieszy niesamowicie. 

Może zatem przymknąć oko na okruszki i podać ukochanej osobie śniadanie do łóżka? Zaskoczenie? Będzie! Dobry początek dnia? Oczywiście. No i punktujemy na wieczór...


Drobne gesty - sporo radości


Nie musisz wydawać milionów, żeby uszczęśliwić drugą osobę. Owszem, bardzo przyjemnie jest otrzymać drogie perfumy czy wypasiony zegarek, ale jeść trzeba - czasem po prostu trudno sobie na takie przyjemności pozwolić, trudno też przyjąć drogi prezent (chyba że ma się te miliony).

Może lepiej postawić na kilka niewielkich radości, na każdym kroku?

Zerwał jej się ulubiony łańcuszek? Zanieść go do jubilera.
Potłukł mu się ostatnio ulubiony kubek? Wybierz jakiś wyjątkowy, w którym podasz mu ulubioną kawę.

Przygotowanie takich drobny radości wymaga obserwacji, więc obserwuj i działaj. Czasem taka mała rzecz sprawia wiele radości.


Wieczór we dwoje


Na pewno dziecko będzie wyjątkowo oporne i właśnie dziś nie będzie chciało współpracować - pójdzie spać później niż zwykle. To potrafi zniechęcić, ale pamiętaj, że dziecko kiedyś zaśnie, więc jeśli w tym czasie nie padnie Twoja druga połowa - wieczór jest Wasz! Oczywiście musisz zachować czujność, żeby nie zasnąć przed dzieckiem! 

I cóż z nim począć? Zróbcie coś tylko ze sobą. Wyłączcie komputery, wyciszcie telefony, nie włączajcie telewizora. Czasem zwykła rozmowa z drugą osobą, bez całej tej technologicznej otoczki, może przerodzić się w świetną zabawę. Zjedzcie coś dobrego, co przygotujecie wspólnie. Włączcie ulubioną muzykę. Zacznijcie od rozmowy, a potem dajcie się ponieść.

Wersja z dzieckiem (na wypadek, gdyby nie padło): zjedzcie coś dobrego, włączcie odpowiednią muzykę, zacznijcie rozmawiać i cieszcie się sobą, chwilą oraz owocem Waszej miłości.

Wersja na śpiocha: jeśli przy usypianiu dziecku padniesz Ty lub Twoja druga połówka bądź wszyscy, pamiętaj, że jutro też jest dzień - Walentynki można przełożyć na później :)

Pamiętaj, że małe rzeczy potrafią cieszyć i przeważnie cieszą najbardziej. Postaw na uczucie, na bliskość i na niewielkie, ale znaczące gesty. 

Co jest najważniejsze, kiedy decydujemy się na spędzenie Walentynek w domu?
Miłość, po prostu miłość.


Wpis powstał ze względu na wyzwanie Blogowanie z uczuciem u życieinpiruje.pl. Kochana Gaju, ogromny problem miałam z wyczarowaniem tego wpisu, chyba mało we mnie tego szalonego romantyzmu, ale warto przesuwać swoje granice i stawiać sobie nowe wyzwania :)