środa, 10 lutego 2016

Rzecz o skarpetach, czyli uniwersalne prawdy o praniu na wesoło

Pranie na wesoło

Prać trzeba - to wie każda kobieta. Czasem ta magiczna czynność przypada również męskiej części populacji. Istnieją jednak pewne uniwersalne  prawdy, które dotyczą każdego. Zapraszam na pranie brudów z przymrużeniem oka.




Prawda 1: im mniej, tym więcej

Wskaźniki:
* Wchodzisz do łazienki i z trudem jesteś w stanie dostać się do muszli klozetowej, nie zaplątując się przy tym w jakieś zdechłe majtasy. 
* Nie możesz dojrzeć muszli klozetowej z progu łazienki, chociaż jesteś przekonany(a), że na pewno (jeszcze do niedawna) tam stała. 

Rozpoznanie:
Wiedz, że czas zrobić pranie. Pranie trzeba robić na bieżąco. Zawsze jest coś do prania. Im dłużej zwlekasz, tym więcej będzie do wyprania. To dziwna czynność, której niektórzy się podejmują, a inni mają od tego swoich ludzi. 

Godne zastanowienia:
* Jeśli jednak pierwsze, co widzisz po wejściu do łazienki to wielki kosz na pranie wypełniony po same brzegi lub zakryty przez wysypujące się ubrania, wiedz, że Twoi ludzie przeszli na Twoją stronę! Zawsze chwalisz się swoimi unikami, a oni Tobie uwierzyli!  

* Jeśli Twoi ludzie jeszcze do niedawna byli Twoimi ludźmi, zważ na to, że prawdopodobnie z trudem weszli do ubikacji, zaplątując się przy tym w jakieś zdechłe majtasy i najprawdopodobniej ugrzęźli. Zrób pranie, bądź bohaterem w swoim domu, a nie, że potem płacze, bo Cię druga połówka tak bez słowa zostawiła. Ona nadal może tam być! 


Prawda 2: szukaj w kuble

Wyobraź sobie, że czeka Cię wyjątkowe wyjście. Plan działania ułożony już dawno, wszystko dopięte na ostatni guzik, pozostaje czekać na Ten Wielki Dzień. 

Problem zaczyna się w momencie, kiedy zaglądasz nieśmiało do szafy i co się okazuje? Ulubiona bluzka zawsze jest w praniu, kiedy jej najbardziej potrzebujemy. Oczywiście nie jest istotny fakt, że półki aż się uginają pod ciężarem innych wyśmienitych fatałaszków, ponieważ Twój plan poszedł się właśnie paść! 

Zaczynasz przegląd garderoby od nowa, na szybko, bo inne bluzki nie pasują do spodni. Bluzka wybrana, spodnie są i co? No przecież trzeba wybrać pasujące dodatki - te, jak wiemy, potrafią się zapodziać w najmniej odpowiednim momencie. Podpowiem Ci, gdzie leżą, uwaga: leżą "niewiadomogdzie" - tam leży wszystko, czego teraz potrzebujesz, ale nie możesz tego chwilowo odnaleźć. Do rzeczy... Bluzka, spodnie i dodatki są. Teraz buty, a jeśli jesteś kobietą, to przydałaby się jeszcze torebka, no bo jak tak bez torebki? Czas mija, zaplanowana godzina wyjścia nadchodzi, pędzisz! Na łeb, na szyję. I co powiesz? "Coś mnie zatrzymało". 

A teraz coś na pocieszenie - wersja wyjściowo-dzieciowa. Wkładasz to, co masz pod ręką, byle czyste i wygodnie (zakładasz, że pierwsza opcja może ulec zmianie). Bierzesz największą torbę, jaką masz w domu, bo przecież w Twojej ulubionej kopertówce nie ma miejsca nawet na paczkę mokrych chusteczek! Koleżanka na pewno, nawet z grzeczności, zwróci uwagę na Twój wyjątkowy spryt organizacyjny, a Ty? "Wyjęłam z szafy, co było pod ręką". Wtedy widzisz, że ciuch już nie taki czysty, nie pachnie nawet, bo maluchowi się ulało. W myślach podskakujesz z radości, bo Twoja ulubiona bluzka jest bezpieczna i tylko czeka na to, żeby ją włożyć na jakąś wyjątkową okazję. 


Prawda 3: jedna mała a taka moc

Lubisz prać białe? Białe jest fajne, pod warunkiem, że białe zostanie. Uwielbiamy tę nieskazitelną biel, którą cieszymy oko, kiedy wyciągamy z pralki nasze świeżutkie pranie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy Twoje ciuchy jakimś cudem zmutowały! Jeśli nie przepadasz za różem, tym gorzej dla Ciebie. Wyciągasz kolejno, przyglądasz z niepokojem i szaleństwem w oku, no bo jak? A tu się okazuje, że jedna czerwona skarpetka potrafi zmienić kolor kilkunastu białych sztuk (jeansów niebieskich również). 

Jak prać?


Prawdopodobnie na pewnym etapie swojego życia trafisz na tę czerwoną skarpetę, ale możesz się zabezpieczyć! Jest na to jeden sposób. Postaw na czerwień i róż. To Ty zaskoczysz skarpetę, a nie ona Ciebie.


Prawda 4: te to się puszczają

Selekcja to trud okropny. Przeważnie działamy strategicznie. Mamy ubrania: białe, czarne i kolorowe - to wersja optymistyczna. Doświadczenie podpowiada nam jednak, że te białe mogą mieć czarne lub kolorowe dodatki. Natomiast te kolorowe (szczególnie słoneczny żółty, soczysty seledyn czy głęboki błękit) lubują się w ciemnych pierdutnikach. 

I co? Białe przestaje być białe, bo czarne czy kolorowe lubi się wypuścić i trochę zaszaleć, a nic nie przyciąga czarnego jak białe (szczególnie, kiedy mają blisko i dzielą jeden materiał). Kolorowe często kolor traci lub uściślając, ewoluuje, łapiąc tony z barw podobnych albo też kompletnie odstających. 

Wszyscy słyszeliśmy o praniu ręcznym, ale kiedy co drugi ciuch trzeba do michy i heja, to już lepiej dać zaszaleć, a może zapoczątkujemy jakiś nowy trend?


Prawda 5: pogrzeb mi tam

Uczono Cię, że nie wolno  grzebać nikomu po kieszeniach? Pamiętaj, że każdy ma swoje prawa. Do przywilejów osoby, która podejmuje się prania, należy możliwość przetrząsania ciuchów. Nigdy nie miej za złe komuś tego, że grzebie w Twoich kieszeniach, nigdy! Jeśli kiedykolwiek popełniłeś ten błąd, wiedz, że narażasz siebie i swoją rodzinę na chusteczkowy atak. Chusteczkowe ataki to wielkie zło. Miej świadomość tego, że przegapienie jednej, nawet niewielkich rozmiarów, papierowej chusteczki może być tragiczne w skutkach. Jedna chusteczka potrafi zapaskudzić, osiadając na każdym skrawku materiału, całą partię czystego prania. Wiesz, kiedy chusteczki lubią atakować najbardziej? Spróbuj wrzucić do pralki czarne ciuchy bez przetrząsana kieszeni, jeśli masz śmiałość...


Prawda 6: czasem raz nie wystarczy

Selekcja dokonana? Żadnych czerwonych skarpet wśród białych koszul? Wszystko w jednej tonacji, bez dodatkowych wzorków i kolorków? Chusteczek w kieszeniach brak? No to pierzemy! Czytaj: się pierze samo - o, taki wypas! 

Czas na relaks, na film, książkę, ugotowanie obiadu, maseczkę z ogóra i fejsik. Szaleństwo jednak warto sobie czasem przedłużyć, więc druga maseczka i pomalowanie paznokci, a tu już pora na kolację i dzieci do spania, rozdział taki ciekawy a serial zaraz. Ten dzień był taki cudowny, tyle udało Ci się zrobić!

Rano, skoro świt i pierwsze siku, wita Cię w łazience malutkie światełko. Oj, wita nachalnie, bo mruga i mrugać nie przestaje. Wiesz, co Cię teraz czeka? Ciuchy zostawione w pralce na dłużej, wymagają ponownego prania. Niestety. Pocieszę Cię jednak, przed Tobą kolejny cudowny dzień! 

Cóż począć z tym wściekłym światełkiem następnego dnia? Otóż światełko można zasłonić, wtedy nie wali po oczach na dzień dobry.

Prawda 7: pralka zżera skarpety

Do jednej z uniwersalnych prawd, które są znane każdej osobie piorącej, należy ta jedyna i niepodważalna: należy być przygotowanym na to, że wrzucając do pralki parę skarpet, odzyska się tylko jedną z nich
Prawda o pralce

Jak często wypuszczasz się na poszukiwanie zaginionej skarpety? Z pewnością nie jest to dla Ciebie jakieś nowe wyzwanie i przynajmniej raz w życiu było Ci dane wcielić się w rolę Poszukiwacza Zaginionej Skarpety. Kto za to odpowiada? Odpowiedź jest jedna: pralka. To szalone piorące monstrum lubuje się w skarpetach i, co niesłychane, rzadko je wypluwa! 

Jeśli masz jakąś ulubioną parę, zwiąż je. Masz szansę je odzyskać albo stracisz obie - razem raźniej. Istnieją też odpowiednie woreczki do prania (taka siatka na zamek), ale tu ryzyko jest większe... A jeśli pralka lubi worki? Kobieta w rajstopach to całkiem niezły kąsek, ale mężczyzna w nylonach żony? Cóż...

Prawda 8: pranie schnie

Pogoda sprawdzona? Czyste niebo, ciepło, niska wilgotność powietrza? O jaaaaa, pierzemy! Latem pierze się cudownie. Pranie wywieszone na balkonie, smagane delikatnymi powiewami wiatru i muskane złocistymi promieniami słońca - poezja! Po naszemu: szybko schnie. Zimą też nie jest najgorzej, bo wspomaganie w postaci cieplutkich kaloryferów robi swoje, czyli szybko schnie. 

O czym należy pamiętać?  Dziecko najbardziej brudzi się na wiosnę i jesienią. Nie oszukujmy się, dorosły również. Niby już zimno nie jest, ale na balkonie nie wywiesisz. Niby nie jest za ciepło, ale ogrzewanie już wyłączone. I co? Długo schnie. 

Prawda 9: potwór brudny śmierdzi

Coś tu śmierdzi. Tak sobie myślisz, że coś faktycznie śmierdzi. Wrażenie to nasila się w okolicach pralki, więc szukasz zapomnianych przez męża kanapek do pracy, może to stare skarpety? To na pewno jakiś zawieruszony pampers! Nie, jednak nie. Pod pralką, za pralką i obok pralki czysto. Otwierasz - tak na wszelki wypadek, bo chyba Ci się zdawało, a tu... Łuchuchu i badabum! Powiało smrodem i walnęło niczym obuchem, aż Cię głowa rozbolała. 

Pamiętaj, że pralka - potwór z otworem - sama się nie wyczyści, a że oswojona, to zrozum: o domowe zwierzątka trzeba dbać. Może sprzątając, odnajdziesz zaginione skarpety? Ja zawsze znajduję złotówki, skarpetek nigdy...

Prawda 10: oni kłamią

Wiesz, że wszystkich problemów związanych z praniem, farbowaniem, suszeniem i zmasowanymi atakami chusteczek higienicznych można uniknąć? 

Z pewnością nie są Ci obce historie o tych dziwnych istotach, które zarzekają się, iż pralki nigdy nie dotknęły. Nie ufaj im! One na pewno mają problem. 

Jeśli jednak wierzysz w to, że można tak żyć, a pranie nie jest Ci do szczęścia potrzebne, że jesteś w stanie powstrzymać się od selekcjonowania czy Skarpetkowych Wypraw w Nieznane; spróbuj żyć bez niego! Mam szczerą nadzieję, że nie zaginiesz w akcji i zdasz ludzkości relację. Powodzenia!