poniedziałek, 28 marca 2016

Nowy wymiar Wilka: "Pan Wilk i tajemnice tajemnic"

"Pan Wilk i tajemnice tajemnic" autorstwa Jarosława Wilka to druga część przygód nietuzinkowego, nieco ekscentrycznego, przy czym niezwykle intrygującego Pana Wilka. Czy kontynuacja może być dla czytelników zaskoczeniem? Jarosław Wilk udowadnia, że może, a nawet powinna!



Słowem wstępu

Wiecie jak to czasem z książkami, a w szczególności z kontynuacjami, bywa. Kiedy część pierwsza zachwyca, porywa i zaskakuje, liczymy w skrytości na to, że następne tomy spełnią przynajmniej te dwa pierwsze warunki albo chociaż jeden z nich. Przygotowani na wszystko, o zaskoczeniu nawet nie śnimy. Ot, taki sceptycznie nastawiony do treści czytelnik przyjmie wszystko, byle tylko poziom był utrzymany.

"Pan Wilk i kobiety" - debiutancka powieść Jarosława Wilka - zaskoczyła mnie nie raz i nie dwa razy - mogę śmiało stwierdzić, że już samym swoim istnieniem wykracza ona poza to, co na rynku wydawniczym jest "normalne". 

Czego zatem oczekiwałam po drugiej części? 
Porywającej treści? Oczywiście! 
Humoru? Tego byłam pewna. 
Bodźca do rozmyślań? Owszem, chociaż tu autora nie doceniłam. 
Ale tego, że Wilk doprowadzi mnie do łez, nie spodziewałam się w ogóle, a jednak... 
Dałam się zaskoczyć.


Jarosław Wilk


Czas Wilka


"Pan Wilk i tajemnice tajemnic" to rozliczenie z przeszłością, ale nie tylko z tą bliską, bo razem z bohaterem cofniemy się w czasie o mniej więcej dwadzieścia lat, poznając nieco młodszą, chociaż równie bystrą wersję Wilka. To również dalsza próba uporządkowania teraźniejszości - odnalezienia swojego miejsca w świecie, którego centralnym punktem (wbrew pozorom)  jest ukochana córka. To także snucie planów oraz uchylenie tajemnicy przyszłości - nie tylko zapowiedź kolejnej części tej historii, ale również zaduma nad zawartością procentów człowieczeństwa w człowieku. Z Wilkiem poszukamy sensu w bezsensie i może nawet, przy odrobinie szczęścia i chęci, znajdziemy w tym sporo siebie.

W książce nie zabraknie tego, za co czytelniczki, ośmielę się stwierdzić, pokochały bohatera. Seks podszyty sporą dawką nieokiełznanego erotyzmu, podany z dobrym winem i wyśmienitym posiłkiem w akompaniamencie dobrej muzyki - o tym marzą kobiety, a autor im tej przyjemności nie odbiera. Jednak na tym nie poprzestaje!

Pan Wilk, którego poznaliśmy w pierwszej części, teraz ewoluuje, wciąż rozwija się, stając się powoli nowym, bogatszym w doświadczenia mężczyzną. Ten odmieniony Wilk stara się uczyć na własnych błędach, jednak z różnym skutkiem - czasem wejdzie dwa razy do tej samej... rzeki. To taka bardziej rozważna wersja Wilka, który nadal ceni sobie cielesne igraszki, jednak teraz poszukuje z rozwagą i nadzieją, taką bardziej namacalną, bo w końcu Wilk wyleczył się z Niej, wreszcie może zacząć "od nowa". Teraz już wie, czego poszukuje, co go naprawdę kręci - już bez odstępstw, bez przekonywania siebie, że na niektóre niedoskonałości można przymknąć oko - bez porządnej dawki pożądania nic z tego wszystkiego nie będzie, po prostu. 

Wilk przeżywa kolejne miłosne uniesienia, poznaje nowe kobiety, chociaż widać tu transformację - bohater "dorasta" do życia bez Niej (pamiętacie bezimienną, od której wszystko się zaczęło, z "Pana Wilka i kobiet"?). Może już czas na miłość z prawdziwego zdarzenia? Może w końcu ten Wilk-poszukiwacz zdecyduje się na wielki krok i zaufa, rzucając się w wir uczuć i emocji? Na pewno spróbuje, ale z jakim skutkiem, tego dowiecie się po lekturze. Powiem jedynie, że będzie się działo.


Różne oblicza Wilka?


Pan Wilk na pewno nie jest postacią płytką, pustą czy jednowymiarową. Chociaż jego decyzje mogą dziwić, brak rozwagi, który skutkuje uszkodzeniem ciała, niepokoić, a sposób odsiewania "towaru" denerwować - to wyjątkowy bohater, nieco skłócony ze sobą, którego warto poznać. To ciekawa postać - mężczyzna po czterdziestce myślący dwutorowo: penisem i głową, z różnym natężeniem i może Was zaskoczę, ale z przewagą tego drugiego. Wilk jest intrygującym bohaterem, bo niby jest próżny, ale świadomy swoich wad; niby zna swoją wartość, ale często się nie docenia. Taka wybuchowa mieszanka nie pozwala nam się nudzić - z zaciekawieniem wchodzimy w świat tego pełnego sprzeczności drapieżnika, który często pada ofiarą swojej głupoty, ale i naiwnej dobroci.

Mogłabym cytować wiele, bo treść naładowana jest nie tylko świetnym, nietuzinkowym humorem, który do mnie trafia (ludzie zawsze dziwnie mi się przyglądają, kiedy uśmiecham się do książki), ale również - obok tego - pełnymi powagi przemyśleniami na doczesnością i nad tym, co nieznane oraz niepojęte. 

Autor nie pozostawia nam wyboru, zmuszając do zastanowienia się nad kondycją współczesnego społeczeństwa, znaczeniem cyfryzacji naszego świata, wielokulturowością czy polityką, ale sposób, w jaki o tym rozprawia, jest powalający - bez zbędnych ozdobników, bez farmazonów, bez oklepanych formułek i zionącego pustką przesłania - tu o coś chodzi, w tym coś jest.


Najważniejszy dzień w życiu człowieka to dzisiaj. 
Wczoraj już było, jutra jeszcze nie ma, a każde dzisiaj może być ostatnim. 
s. 167

Historia zaczyna się mocnym akcentem. Wilk w szpitalu, na łożu śmierci, żegna ukochaną córkę; nie ma już dla niego nadziei. 

Ale to nie wszystko. O przemijaniu będzie wiele, mocno i zaskakująco. Dlaczego? Bo szczerze i bez pardonu, tak po prostu. Autor uderza bardzo ciężko w delikatne struny. Wzrusza, porywa i nie puszcza. Czytelnik nawet się nie orientuje, kiedy wchodzi w te wilcze myśli i daje się prowadzić przez śmierć, chorobę, przez to, co nieuniknione, niesprawiedliwe i tak oderwane od rzeczywistości, że trudno to ogarnąć. Mamy tu do czynienia z głęboko nieodgadnioną duchowością, a wprowadzenie nieco nierealnych, oderwanych od naszego świata postaci, jest strzałem w dziesiątkę, ale te niezwykłości musicie odkryć sami.


Na zakończenie


Mogłabym namawiać Was do zapoznania się z twórczością Jarosława Wilka, przytaczając kolejne fragmenty, omawiając następne epizody czy podsuwając bardziej pikantne fragmenty. Mogłabym, ale nie chcę odbierać Wam przyjemności z czytania. Wydaje mi się, że po zapoznaniu się z pierwszą częścią, na pewno musicie pochylić się z drugą. Jeśli nie znacie "Pana Wilka i kobiet" powinniście to zmienić. Wiem, że nie będziecie zawiedzeni, jestem przekonana o tym, że autor może Was bardzo pozytywnie zaskoczyć.  

I chociaż wiem też, że każdy czasem (albo i często) unika treści, które odnoszą się do: życia, śmierci, miłości, polityki czy erotyki, to powiem Wam, że Jarosław Wilk, jak mało kto, potrafi ująć to wszystko w odpowiednie słowa i nagle staje się to "zjadliwe", chociaż boli czy cieszy mocniej. Każdy szczegół nabiera znaczenia, zostawiając po sobie spójne, całościowo doskonałe wrażenie. 

Z niecierpliwością czekam na ostatnią część cyklu. Liczę na to, tak po cichu, że autor nie uśmierci jednak głównego bohatera, chociaż wiem już, że mogę się teraz spodziewać wszystkiego, a Wilk i tak mnie pewnie zaskoczy...


Jarosław Wilk


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi
Jarosław Wilk