piątek, 13 maja 2016

Czy warto wąchać jedzenie?

Jedni wąchają książki, inni wąchają potrawy. O ile książki zjeść się nie da (wiem, wiem - wszystko się da!), o tyle zapach ma spory wpływ na nasze odczucia kulinarne. Wąchacie? Wąchajcie na zdrowie!


Aromaterapia, bo tak się to wąchanie fachowo nazywa, polega przede wszystkim na wykorzystywaniu związków zachodzących między zapachem, pamięcią a skojarzeniami. Co prawda brakuje dowodów na skuteczność tej metody, jednak z pewnością nie jest ona szkodliwa, a odpowiednio wykorzystane zapachy mogą mieć dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie lub nawet, jak twierdzą niektórzy z naukowców, na odchudzanie

Na co nam wąchanie?

Dziś możemy dowolnie manipulować zapachem – używamy perfum, które pozwalają na utrzymanie i przedłużenie poczucia świeżości lub intymności, a aromat pochodzący z pachnących olejków (np. w podgrzewaczach) czy odświeżaczy powietrza towarzyszy nam niemal każdego dnia. Podświadomie zdajemy sobie sprawę z tego, jaki wpływ na nasze samopoczucie ma zapach unoszący się w domu. Nieprzyjemny wywołuje rozdrażnienie, rozprasza lub powoduje (w szczególnych przypadkach, np. kiedy mąż zapomni, że minął już tydzień) mdłości, z kolei łagodna woń może wpływać kojąco na nasze zmysły. 

Szczególne zastosowanie zapachów znalazło miejsce w salonach masażu, w zależności od użytych woni klient ma poczuć się rozluźniony lub też pobudzony do działania. Często jednak te odczucia są subiektywne i zależne raczej od nastawienia niż sprawdzonych właściwości. Ze względu na możliwość wywołania reakcji psychosomatycznych (współdziałanie ciała z umysłem, w tym z pamięcią) zapach może być wykorzystany w terapiach leczenia zaburzeń snu, stanów lękowych czy nadciśnienia. Skojarzenie woni z pewnym staniem ducha (np. zapach wanilii przywodzi na myśl dzieciństwo), może wpłynąć na uzyskanie podobnego stanu pod wpływem tego zapachu. W aromaterapii wykorzystuje się różnorodne aromaty, mające wprowadzić konkretne stany emocjonalne:

· Lawenda – relaks i spokojny sen,
· Wanilia – zmniejszenie napięcia,
· Rumianek – uspokojenie i łagodzenie,
· Rozmaryn, cytryna, pomarańcza – ożywienie, pobudzenie,
· Mięta – odwrócenie uwagi od przykrych doznań.

Należy pamiętać, że zastosowanie, nawet tych naturalnych, aromatów musi być przeprowadzone w mądry sposób – tak, żeby nie podrażnić skóry czy śluzówki nosa, a nadmierne lub niewłaściwe użytkowanie może przysporzyć nam bólów głowy lub nudności.

Czy zapach pomaga schudnąć?

Z pewnością nie przyspieszy w magiczny sposób naszego metabolizmu i nie spali za nas tłuszczu, jednak może wpłynąć na zmniejszenie apetytu. Aromat jedzenia, wdychany przed spożyciem posiłku, może oszukać mózg, który uznaje, że posiłek już był. Wysłany sygnał o najedzeniu prowadzi do mniejszego spożycia, a w efekcie do tracenia na wadze. Takiej aromaterapii można spróbować w domowym zaciszu – wystarczy powąchać posiłek przed jego spożyciem. Człowiek przestaje jeść, kiedy zmysły powonienia i smaku są zaspokojone, nawet jeśli nie czuje sytości. Aby więcej zapachu dotarło do mózgu, jedzenie powinno być gorące oraz porządnie i dokładnie przeżuwane.
  
Wdychanie aromatów (niekoniecznie naturalnych) pozwala zaspokoić ochotę na podjadanie lub zmniejszyć apetyt. Co jeszcze wąchać?
  • Wanilię, która zmniejsza ochotę na czekoladę - tu oczywiście należy unikać czekolady z waniliową nutką, bo wiadomo - czar pryśnie,
  • Zielone jabłka,
  • Miętę pieprzową,
  • Banany.

Wąchasz?

Wykorzystanie zapachów, mimo braku potwierdzenia ich skuteczności, z pewnością w jakiś sposób może wpłynąć na nasze samopoczucie czy nastrój. Warto spróbować – może zadziałać, a z pewnością nie zaszkodzi. Nawet jeśli nie odniesiemy zamierzonego celu, to na pewno przyjemniej jest spędzać czas w otoczeniu ulubionego aromatu.

Myślę już od pewnego czasu nad tym wąchaniem i powiem Wam, że jakoś to do mnie trafia. Moje wąchanie nie jest, co prawda, zaawansowane - już i tak dziecko dziwnie na mnie patrzy, ale coś tam zdarzy mi się świadomie obwąchać. Co prawda cudów oczekiwać nie można, ale...