środa, 29 czerwca 2016

Ile warte jest słońce?: "Oddam ci słońce"


Wiecie może, ile warte jest słońce, niebo, gwiazdy czy drzewa? Zastanawialiście się kiedyś nad tym, na co można wymienić kwiaty? Lektura książki Oddam ci słońce autorstwa Jandy Nelson może Wam wiele rozjaśnić.


Słowem wstępu

Na dobre książki trafiam przeważnie z polecenia, czasem przypadkiem. Zakup Oddam ci słońce  był zupełnie nieprzemyślany i w sumie dziś, już po lekturze, nie wiem, jak działa ta moja intuicja, ale sprawdziła się na piątkę z plusem. Dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki, tak bardzo - do granic możliwości - plastycznej, tak barwnej i pełnej kształtów. Czasem intuicja mnie zawodzi, ale tym razem było inaczej...

Jak z tym żyć?

Dojrzewanie to wojna. Każdego dnia trzeba walczyć, o wszystko i ze wszystkimi. Wynik żadnej bitwy nie jest z góry przesądzony, bo cały okres dorastania sam w sobie jest nieobliczalny.

Codzienne zmagania z rzeczywistością nie należą do przyjemności. Z jednej strony trzeba odnaleźć się w rodzinie, a kiedy ma się rodzeństwo powalczyć o względy rodziców (znacie to, jeśli macie brata lub siostrę, bo pewnie Wam też kiedyś przeszło przez myśl, że rodzice kochają jego czy ją bardziej). Z drugiej strony jest szkoła, a co się z nią wiąże - rówieśnicy. Poczucie "odstawania" jest powszechne, a kiedy do tego dochodzi np. inna orientacja seksualna, cóż... sprawa znacznie się komplikuje, bo wiadomo, że młodzież bywa okrutna i nieobliczalna, a serce nie sługa. 

Młodość to niezwykła mieszanka marzeń, pragnień, obaw i często impulsywnych, nieprzemyślanych działań. Najłatwiej więc nałożyć odpowiednią maskę i jakoś brnąć do przodu, byle tylko wyśnić swój sen i nie wyjść przy tym na kompletnego dziwaka. Ale czy najłatwiej oznacza najlepiej? Każdy przecież chce być sobą, tyle że nie wszyscy mają tyle odwagi, by postawić się rzeczywistości.




Jude jest energiczną buntowniczką, która zabiega o uwagę matki. To utalentowana rzeźbiarka, skryta romantyczka, która popełniła wiele błędów - każdy je popełnia, jednak ona wie, gdzie uderzyć, żeby zranić brata. Połączona wyjątkową relacją z bliźniakiem, podejmuje (z powodu zazdrości) wiele złych decyzji, których skutki odczuje kilka lat później, a które zmienią ją nie do poznania.

Noah to nieśmiały, niezwykle wyczulony na sztukę - kształty, barwy, fakturę - młody artysta. Jego marzenie? Chce rozpocząć naukę w nowej szkole i odciąć się od tych, z którymi nic go nie łączy, chce uciec od życia, które zna i wejść na wyższy poziom wtajemniczenia. To jednak nie jest najważniejsze - kiedy na horyzoncie pojawia się miłość, wszystko inne przestaje mieć znaczenie i chociaż to uczucie zakazane, warto oddać za nie słońce i gwiazdy.

Jude i Noah podzieli pomiędzy sobą cały świat - każdy rządzi swoim osobistym kawałkiem, ale czy nie jest tak, że ten jest najpiękniejszy tylko wtedy, gdy jest pełny, a każdy z elementów dopełnia pozostałe? 


Niebo jest niebieskie: lazur, ocean jeszcze bardziej niebieski: kobalt, drzewa to niesamowity wir zieleni w różnych odcieniach, a na to wszystko leje się gęste jak żółtko światło. Coś wspaniałego.
Armagedon najwyraźniej został odłożony na później.
(Pejzaż: Kiedy Bóg wychodzi poza linie).


Domyślacie się zapewne, że najłatwiej jest skrzywdzić kogoś, odbierając mu słońce, kto jest nam najbliższy...


Taka historia


Oddam ci słońce to opowieść, która przeniesie Was w czasy młodości - tej szalonej, tej z drgającym sercem, pełnej niedopowiedzeń, niewinnych kłamstw i niepokoju. 

Historię poznajemy z perspektywy trzynastoletniego Noaha i szesnastoletniej Jude - rozdziały przeplatają się zgrabnie, dając nam dokładny pogląd na całą sytuację oraz pokazując, jak prosto jest wywrócić swój i czyjś świat do góry nogami. 

Przyznam, że wypowiedzi Jude trochę mnie męczyły - pełne były niezwykłości, ale też poczucia winy. Z kolei kiedy to Noah był narratorem, moje serducho galopowało i chciało więcej. I chyba o to chodzi, bo całość - jak niebo ze słońcem - tworzy zgrabną, spójną i nierozerwalną jedność. 

Książkę polecam, bo chociaż to literatura młodzieżowa, dotyka wielu "dorosłych" problemów, przy czym historia podana jest w niezwykle barwny, subtelny i magiczny sposób - gdzieś na granicy jawy i snu rodzą się miłość, nadzieja i radosne wyczekiwanie tego, co przyniesie życie.


Wyzwanie: Czytam, ile chcę