czwartek, 30 czerwca 2016

Żyć podwójnie: "Drugie życie" S.J.Watson


Wirtualna rzeczywistość kusi. Tu możemy pozostać anonimowi (pozornie), możemy być, kim chcemy, kreujemy się na nowo, wedle uznania, zgodnie z potrzebą. Wszystko jest dla ludzi, ale co począć, kiedy ta cyberprzestrzeń okazuje się lepsza, bardziej emocjonująca i pociągająca niż prawdziwe życie?




Słowem wstępu

Drugie życie S.J. Watsona to moje drugie spotkanie z autorem; o jego debiucie Zanim zasnę pisałam już wcześniej <klik>

Kiedy kupowałam tę książkę, nie miałam pojęcia, czego dotyczy, bo nie miało to większego znaczenia - po prostu nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności, a że o książce wcześniej nie słyszałam... Nie mogło być inaczej, musiałam, po prostu musiałam ją mieć! 


Drugie życie

Kate zostaje zamordowana. Wszystko wskazuje na to, że ktoś ją po prostu dorwał w ciemnym zaułku - dziewczyna miała pecha, znajdując się w nieodpowiednim miejscu, o niewłaściwej porze. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie, jednak nie dochodzi do żadnych wniosków, umiera ono śmiercią naturalną. 

Julia - przykładna matka, kochająca żona i wzięta fotograficzka - nie może pogodzić się ze stratą siostry, chociaż ostatnio nie układało się między nimi najlepiej - Kate chciała odzyskać swoje dziecko, którym do tej pory, z powodzeniem, opiekowała się Julia. Kiedy śledztwo od dłuższego czasu tkwi w martwym punkcie, kobieta postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. 

Okazuje się, że Kate prowadziła bujne życie erotyczne, a swoich partnerów poznawała na portalu dla poszukujących przygód. Julia postanawia zbadać sprawę "od środka" - wchodzi na konto siostry i, podszywając się pod nią, stara się wyśledzić mordercę (dlaczego doszła do tego, że to właśnie internetowy "przyjaciel" mógł wyrządzić krzywdę jej siostrze - nie wiem). Z początku nie potrafi zrozumieć postępowania siostry, jednak z czasem daje się wciągnąć w cybergierki, a życie w sieci staje się niemal tak rzeczywiste jak w realu.


(...) zadziwiające, w co ludzie wciągają się on-line, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Jak łatwo poczuć, że to jest prawdziwe.


Przykładna żona, która początkowo naprawdę wierzy w swoją misję, poświęca coraz więcej czasu obcemu mężczyźnie poznanemu na czacie. Podniecenie rośnie, krew szybciej płynie, kobieta odkrywa swoją drugą naturę - staje się inną, lepszą, świadomą swojej seksualności osobą. Każdego dnia chce więcej, a niewinna początkowo zabawa przeradza się w prawdziwy romans - niebezpieczny, zakazany, ale ekscytujący.

Uważaj, czego pragniesz


Czy można zaufać komuś, kogo się nie zna? Tyle się mówi o tym, żeby zawsze mieć się na baczności, kiedy zawiera się znajomości w sieci. Nigdy nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie i nieważne, co ten ktoś mówi o sobie, nieważne są jego zapewnienia - nigdy nie mamy pewności. Z czasem takie znajomości urastają do rangi "czegoś wspaniałego" - dziś można być z kimś, chociaż nigdy się z nim nie spotkało; można mieć najlepszego i najwspanialszego przyjaciela, który nigdy nie zamknął Was w pokrzepiającym uścisku, któremu nigdy nie spojrzeliście w oczy. Dziś łatwo jest przekroczyć tę cienką granicę, która niewątpliwie istnieje - granicę między tym, co realne - tu i teraz - a tym, co wyimaginowane, opakowane w piękny papierek i podane na ekranie. W sieci można być tym, kim się chce, a pozorna anonimowość napędza nasze ukryte pragnienia, pozwalając zaistnieć tej głodnej wrażeń bestii, która gdzieś tam w nas siedzi. 

Nie przekonuje Was to? W książce znajdziecie o wiele więcej. Poza romansem, który wywróci życie Julii do góry nogami, dostaniecie też historię jej młodości wraz z całym bagażem doświadczeń. Poznacie chłopaka muszącego poradzić sobie ze stratą matki, z którą nie utrzymywał bliskiego kontaktu. Przyjrzycie się mężowi , który za wszelką cenę chce ratować zdrowie swojej żony (nie pierwszy raz). Zobaczycie, jak strata zbliża ludzi, ale też jak ich od siebie oddala. 

Drugie życie to głęboko ukryte tajemnice, które powoli, acz dobitnie zostają wydobyte na światło dzienne. Każdy ma jakiś sekret - ten wstydliwy lub przerażający. Każdy chce o czymś zapomnieć, ale też coś odnaleźć. Jedni szukają miłości, inni zrozumienia, dla jeszcze innych liczy się prawda. Czy jednak na pewno jest tak, że warto przenosić niektóre z naszych pragnień do rzeczywistości? Czasem lepiej, bezpieczniej, pozwolić pragnieniom na niespełnienie, bo czy wiemy, jak odnajdziemy się w naszych marzeniach?


Od strony technicznej


Powieść wciągnęła mnie od dokładnie ósmego rozdziału, na szczęście potem jest ich jeszcze sporo, więc warto było do tej szczęśliwej ósemki dotrwać. Akcję dostajemy tu niby na początku, ale to tylko wstęp do właściwej historii. Niewiele mnie tu zainteresowało i na siłę próbowałam odnaleźć ten zapowiadany thriller psychologiczny. Nagle, z pierwszym logowaniem, wszystko nabiera kolorów - opowieść staje się barwna, ekscytująca, nie brakuje jej także szczypty pikanterii. 

Narracja jest pierwszoosobowa - to właśnie Julia wprowadza nas w tę internetową gierkę, obnaża się przed nami, próbuje nas (i siebie) oszukać, by potem przyznać się do winy. To świetny zabieg - opowieść kobiety wciąga, pozwala nam postawić się w jej sytuacji, odkrywać kolejne uczucia - dajemy się wplątać w ten cyberświat. Julia czasem przynudza, często nie zgadzamy się z jej wyborami, jeszcze częściej mamy ochotę w końcu ją uświadomić i głośno zakomunikować, żeby przestała się oszukiwać, ale pozwalamy jej prowadzić tę gierkę, obserwujemy, by potem krzyknąć: "Acha, wiedziałam! W końcu!".

Bardzo spodobał mi opis wydawcy:



Fatalne zauroczenie epoki cyfrowej!

Kochająca żona – ale ma obsesję na punkcie obcego mężczyzny.
Oddana matka – ale jest gotowa wszystko poświęcić.
Wie, co robi – ale traci nad sobą kontrolę.
Jest niewinna – i winna jak sam diabeł.

Prowadzi dwa życia – oba może stracić.

Jeśli ja Was nie zachęciłam do lektury, to wobec powyższego nie możecie pozostać obojętni. To poprawny thriller i chociaż nie lokuję go wśród moich ulubionych, warto po niego sięgnąć ku przestrodze, bo jaką macie pewność, że to, co robicie w sieci, nie zatrzęsie Waszą rzeczywistością?


Wyzwanie: Czytam, ile chcę