sobota, 30 lipca 2016

Oswoić potwory - uczta dla amatorów niezwykłości: "Bestiariusz germański"


Potwory są wszechobecne - znajdziemy je w filmie, książkach, ale też w grach komputerowych czy karcianych, w planszówkach i animacjach. Potwory są wszędzie, może więc nadszedł czas, żeby je oswoić?


Są takie motywy, które od zawsze i nieprzerwanie mnie pociągają - nigdy nie pogardzę porządną dawką magii. Z magią mamy się za pan brat od dawna - niestety nie czaruję, nie warzę wonnych eliksirów, nie też mam supermocy, którymi warto się pochwalić (te pozostałe zachowam w tajemnicy), ale na niezwykłe rewelacje znajdzie się miejsce w moim czytelniczym serduchu. Z magią jest jednak tak, że trzeba ją oswoić, więc czasem, żeby wiedzieć, z czym ma się tak naprawdę do czynienia, warto się nieco dokształcić. Jeśli jesteście gotowi na oswojenie kilku potworów, to czas wiedzcie, że właśnie nastał czas na zapoznanie się z Bestiariuszem germańskim. Gotowi?




Daj się porwać potworowi


Z mitologicznymi wierzeniami spotkał się każdy, chcąc nie chcąc, trzeba było poznać kilka historii na lekcjach języka polskiego, poza tym zarówno literatura, jak i film czerpią z mitów pełnymi garściami, czego mamy świadomość, najczęściej. Problem w tym, że najbliższa jest nam mitologia grecka, a prawie nieznane pozostają dla nas wierzenia germańskie. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ten czy inny potwór związany jest z bogatym światem magii, który bujnie rozwijał się nie tylko na terenie Grecji, ale też Anglii, Niemiec czy Skandynawii - coś tam wiemy, owszem, ale nie potrafimy tego umiejscowić lub  nie mamy pewności.

Z pewnością kojarzycie wilkołaki, trolle czy ogry - w końcu to bohaterowie wielu książek oraz filmów. Niemal w każdej fantastycznej publikacji znajdzie się jakieś magiczne stworzenie albo zwierzę obdarzone jakąś szczególną mocą. To wiemy, ale czy nie ciekawi Was, skąd wywodzą się owe potwory, jakie przypisywano im właściwości i jak zmieniał się ich wygląd na przestrzeni wieków?  Powiem Wam tak - lepiej wiedzieć więcej, bo zawsze lepiej, a skąd brać takie informacje? Tu na pewno sprawdzi się Bestiariusz germański, a w nim informacje o potworach, olbrzymach i świętych zwierzętach.

Wierzenia, o których mowa w Bestiariuszu, wyrosły z mitów pogańskich, przy czym autor zaznacza, że z czasem zmieniły one nieco oblicze - początkowo przekształcały się w baśnie, podania i inne ludowe przekazy, by finalnie stać się zwykłymi przesądami. Pewnie kilka z nich obiło się Wam o uszy, ale szczerze wierzę w to, że większości nie znacie. 

Nie będę Wam opisywać kolejnych historii, bo warto poznać je samemu, ale muszę Was ostrzec - to wciąga. Śledzenie kolejnych potworów, przeglądanie rycin, zgłębianie schematów potrafi zająć umysł na długie godzin, przy czym dostarczy ogromnej ilości informacji, ale i  wartościowej rozrywki. 

Publikacja Artura Szrejtera podbiła moje czytelnicze serducho, Natychmiast dałam się porwać w świat magii, tajemniczych stworów i odpłynęłam w krainę niezwykłych historii. Zatopiłam się w opowieściach, które znałam, ale też poznałam wiele nowych. Stanęłam oko w oko z demonami, o których wcześniej nikłe, jak się okazało, pojęcie, więc usystematyzowałam wiedzę na ich temat. No i, co mnie bardzo cieszy, odkryłam zastępy bestii, o których wcześniej nie miałam okazji usłyszeć.


Bestiariusz w dobrej formie


Bestiariusz germański  jest publikacją, z którą warto się zapoznać, przy czym warto zaznaczyć, że autor wprowadza nas w świat potworów bezboleśnie, na co ogromny wpływ ma niewątpliwie przyjęta w tym opracowaniu forma.

Po krótkich wstępie dostaje czytelnik Objaśnienia skrótów użytych w tekście, przyznam, że to niezwykle pomocne narzędzie, które jednak z czasem przestaje być potrzebne - skróty dają się oswoić, więc do Objaśnienia... zagląda się wraz z postępującą lekturą coraz rzadziej.

Kolejną część stanowi sam Leksykon - niezwykle przejrzysty, świetnie skomponowany. Każde hasło zaczyna się od nazwy/imion potwora wraz z etymologią (wyjaśnienie pochodzenia i, jeśli to możliwe, pierwotnego znaczenia słowa). Kolejnym etapem jest zapoznanie się z obszarem, na którym grasował potwór lub też nadal można grasuje, według wierzeń zamieszkujących dany region ludności. Wprowadzenie kończy czas - autor wskazuje ramy czasowe, w których wierzono/widziano konkretną bestię. Potem jest tylko lepiej. Czytelnik otrzymuje jasną, przejrzystą i podaną naprawdę prostym językiem (co ważne!) charakterystykę stwora. Następnie wchodzimy w świat baśni, podań czy nawet pieśni - autor przytacza konkretne fragmenty opowieści lub lakoniczną historię opracowaną na podstawie konkretnego źródła (wraz z jego podaniem). Na koniec zwięzłe podsumowanie - omówienie materiału.

Kolejna część - Tablice pokrewieństwa stworów demonicznych - w tym miejscu, na jedenastu tablicach, znajdziemy prawdopodobne stosunki pokrewieństwa pomiędzy poszczególnymi grupami demonów.

Po tych wszystkich przyjemnościach czas na uzupełnienie wiadomości - Szrejter odsyła nas do licznych źródeł, więc dotarcie do większej ilości informacji nie będzie stanowić dla nas żadnego problemu. No i na sam koniec coś, co uwielbiam - Indeks nazw własnych - naprawdę mam słabość do wszelkich indeksów, takie moje małe zawodowe zboczenie.


Podsumowując, Bestiariusz germański. Potwory, olbrzymy i święte zwierzęta to doskonale opracowana, dopieszczona kopalnia wiedzy. Wchodzimy w niezwykle ciekawy świat, poznajmy nowe, utrwalamy już poznane. Polecam wszystkim miłośnikom mitologicznych bestii, ale też tym, którzy chcą się dowiedzieć czegoś ciekawego - Bestiariusz dostarczy Wam potężnej dawki informacji w bardzo przystępnej i przejrzystej formie.

Wady? Jest jedna wielka - to, co dobre, szybko kończy, a chciałoby się więcej i może nieco obszerniej. 

Warto zaznaczyć, że autor nie ograniczył się jedynie do przeglądu magicznych stworów (Bestiariusz stanowi w gruncie rzeczy uzupełnienie/dopełnienie Demonologii) - w pozostałych publikacjach macie okazję poznać bogów mroźnej Północy oraz duchy, demony i czarownice.

Klik

Klik


Czułam sporą presję przy czytaniu tej książki. Powód? W domu mam już kolejkę - zapisy na książkę jak w bibliotece :)



Za możliwość wspaniałą przygodę z magicznym światem potworów 

dziękuję wydawnictwu Latarnia.


www.latarnia.com.pl

Mam nadzieję, że się skusicie - świetna!