poniedziałek, 25 lipca 2016

Przypadkowy Book Tour: "Pan Przypadek i celebryci"


Ludzie są banalnie przewidywalni.


Przyznam bez bicia, że o autorze - Jacku Getnerze - wcześniej nie słyszałam. To moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem oraz z jego bohaterem - Jackiem Przypadkiem. Rodzimy detektyw? Trzy zagadki do rozwiązania? Czemu nie? :)


Zakończenia, które zaskakują

Przyznam bez bicia, że nie udało mi się rozwiązać żadnej z trzech zagadek . Poległam przy "Miłości i medycynie", gdzie razem z Jackiem Przypadkiem starałam się odkryć mordercę jednego ze znanych aktorów. Dałam się totalnie zaskoczyć przez "Zmienne stany świadomości" - bardzo ciekawe rozwiązanie, którego nie brałam pod uwagę. "Blondyn wieczorową" również wymknął się z gracją moim domysłom. Jeśli zatem szukanie rozrywki, która polegałaby na odkryciu, kalkulacji i badaniu trapów - tu z pewnością macie okazję się wykazać. 

Głównego bohatera można polubić, chociaż trzeba przyznać, że to dziwny typ. Z pewnością nie można go określić mianem "normalnego", a już na pewno daleko mu do sztampowości. Jacek Przypadek jest bowiem tak domyślny, że aż strach się bać - to detektyw, ale działa w jakiś niewytłumaczalny sposób - można się pokusić o stwierdzenie, że do jasnowidza mu niedaleko. Co ważne, jest on święcie przekonany o tym, że "Ludzie są banalnie przewidywalni", zatem rozwiązywanie zagadek nie sprawia mu większego problemu - osoby, które go wynajęły lub te, z którymi prowadził rozmowy, robiły to praktycznie za niego. No i co? No i niby wszystko jest jasne, a jednak nie mogłam dojść do tego sama. Może spodziewałam się większej pospolitości? Mój błąd, który wyszedł mi na dobre, racząc pozytywnym zaskoczeniem.

Pan Przypadek i celebryci to drugi tom przygód detektywa, jednak z powodzeniem można brać się za czytanie bez znajomości poprzedniej części - może i relacje między postaciami byłyby nieco bardziej rozbudowane, ale to w gruncie rzeczy nie ma wcale wpływu na odbiór treści i nie rzutuje na rozwiązanie.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na samych celebrytów, którzy oczywiście są sławni z tego powodu, ponieważ są sławni. Nasi bohaterowie są przekonani o swojej doskonałości, twierdzą, że wszystko im się należy, no i pławią się w luksusie, chociaż wciąż łakną więcej. Ta potrzeba posiadania jest tu głównym motorem napędowym, jeśli bowiem nie wiadomo o co chodzi, to musi chodzić o pieniądze. Celebryci mają wiele, ale jednego im brak - rozumu, a tego nie można odmówić Przypadkowi. 

Treść a wykonanie

Książkę warto przeczytać ze względu na możliwość sprawdzenia swoich trybików. Treść niewątpliwie dostarcza rozrywki, przy czym autor zaoszczędził nam brutalnych szczegółów - w tych historiach nie znajdziemy obrzydliwości, ale dostaniemy konkretny, jasno określony problem. Podobnie jest z seksem - mówi się o nim wiele, ale obchodzimy się bez zbędnych szczegółów. Wiemy, co się dzieje, ale sami możemy sobie dopowiedzieć, jak to się odbywa. Te obszary autor pozostawił naszej wyobraźni, co mnie w sumie zaskoczyło, bo przeważnie, tak gdzie działa detektyw, spodziewamy się krwi, odciętych kończyć, gwałtów czy innych obrzydliwości. Tu jednak ważniejsze od tej otoczki jest dojście do prawdy. Dochodzimy powoli, bez zbytnich podniet, bez znaczących zwrotów akcji, bez mrożących krew w żyłach emocji.

Nie omieszkałam nieco się nad książką poznęcać ;)
Właśnie za to uwielbiam takie akcje i nie, nie mam żadnych oporów. Przyznam jednak, że tym razem zaznaczonych przeze mnie fragmentów nie było wiele, chociaż kilku zaznaczeń nie mogłam sobie odmówić :)

I naprawdę wszystko byłoby w porządku, gdyby nie toporny język. Każde "ALE", które rozpoczynało niezliczoną ilość zdań, doprowadzało mnie do szału. Zdania są mocno poszatkowane, chociaż szczerze przyznam, że nie znalazłam jakiegoś schematu, według którego owe rozszarpywanie nastąpiło. Nie wiem, to pozostaje dla mnie największą zagadką tej książki. Lektura byłaby przyjemna, gdyby nie konieczność przeskakiwania ze zdania w zdanie - zabrakło mi płynności, lekkości, a i interpunkcja czasem wydaje się przypadkowa... Męczyło mnie to i minęło sporo czasu, zanim wkręciłam się w ten przypadek. Wyciągnęłam jednak z tego i wnioski dla siebie: żeby było dobrze, detektyw musi zwracać uwagę na wszystko, ale edytor powinien czasem przymknąć oko na wiele.


Jeśli jednak nie zwracacie uwagi na takie duperele, możecie śmiało sięgnąć po Pana Przypadka i celebrytów - trzy zagadki czekają na rozwiązanie - może Wam pójdzie to sprawniej. Lubicie być zaskakiwani? Nie ma problemu - tu znajdziecie rozwiązania na poziomie (pierwsza i druga przygoda wypadły wspaniale, trzecia nieco blado przy poprzedniczkach). Nie ważne... i tak nie znalazłam rozwiązania :)


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki Pan Przypadek i celebryci dziękuję organizatorce Book Toura - Kasi z Poligonu domowego oraz Autorowi. 





Byłam trzecia na przypadkowej liście. Dziś wędrująca książka rusza do kolejnej osoby, której życzę powodzenia w dochodzeniu ;)