sobota, 6 sierpnia 2016

Czytaj z nami - To lubię: Pozytywne zaskoczenie!



Trzy cudowne kobiety opowiedzą Wam o wybranych przez siebie książkach. Poznajcie trzy tytuły, po które warto sięgnąć, bo być może dacie się pozytywnie zaskoczyć!





Ten wpis ma charakter propagandowy ;) Zachęcamy Was do czytania w ramach akcji Czytaj z nami, w związku z tym co tydzień na innym blogu będą się pojawiać kolejne wpisy promujące czytelnictwo - różnorodność macie jak w banku. Jeśli jesteście ciekawi, na czym to wszystko polega, a może i macie ochotę wziąć udział w akcji, zapraszam Was do Klubu Książki PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ *klik* założonego przez Magdalenę - właścicielkę bloga Save The Magic Moments *klik*.



Dzisiaj ustępuję miejsca trzem blogerkom: jedną śledzę niemalże od początku mojego blogowania, druga przyciągnęła mnie już jakiś temu, z kolei trzecia to moje świeżutkie odkrycie. Te trzy wspaniałe kobiety polecą Wam książki, po których niewiele się spodziewały (znacie to?), a które okazały się pozytywnym czytelniczym zaskoczeniem. Dziewczyny dały radę, ale oceńcie to sami. Zapraszam Was do odwiedzania ich blogów, komentowania i oczywiście do przyłączenia się do nas :) #czytajznami


GOSIA: ANTYTERRORYSTKA


Przeczytałam u Ciebie recenzję książki Pan Wilk i kobiety Jarosława Wilka. Tytuł zapisałam, później udało mi się ją wygrać J Nie czytałam ponownie recenzji. Zapamiętałam tylko, że będzie dużo seksu (kto go nie lubi J). Ciekawa byłam, jak się sprawy mają, patrząc z perspektywy mężczyzny.


Recenzja Antyterrorystki >klik<
Zasiadłam do lektury i… teraz będę słodzić.

Kompletnie nie nastawiałam się na nic konkretnego. Znając kilka książek o tematyce erotycznej, nie wiedziałam , czego tym razem się spodziewać. Pomyślałam przez chwilę, że wszystko już było. Bogaty facet, poznaje zwykłą dziewczynę i zaczyna się ich bajka.
Nic takiego u Wilka nie znalazłam i przyznaję bez bicia, że bardzo przypadło mi to do gustu. Nie miałam ochoty na kolejną lukrowaną historię. Za dużo tego typu rozrywek serwują nam filmy i literatura kobieca.

Seks, seksem, ale przemyślenia bohatera, doświadczenie życiowe dają czytelnikowi więcej niż tylko przyjemność z „podglądania” igraszek miłosnych. Są momenty, kiedy zatrzymujesz się, zastanawiasz, analizujesz swój żywot. Patrzysz na swój świat oczami Pana Wilka.



Recenzja Antyterrorystki >klik<
Mądry to jest facet i warto poznać jego historię.


Pan Wilk kupił mnie swoim podejściem do życia. Z przyjemnością sięgnęłam po drugą część Pan Wilk i tajemnice tajemnic i ponownie było wielkie WOW. Kolejny raz przeniosłam się do Wilczkowa i nie żałowałam tego ani przez chwilę.

Jedyny minus jest taki, że po lekturze czułam niedosyt. Chciałam więcej, a na więcej trzeba poczekać do wiosny. Podejrzewam jednak, że autor na kartach powieści mi to wynagrodzi.








IWONA: JA - KSIĄŻKOHOLIK


Gdy Marzena zaprosiła mnie do gościnnego wpisu bardzo się ucieszyłam, jednak z czasem doszłam do wniosku, że ciężko jest wskazać jedną książkę, która była dla mnie miłym zaskoczeniem. Takich powieści jest wiele, jednak spośród nich wybrałam taką, która sprawiła, że pokochałam twórczość tego Autora. Mowa o Dotknąć nieba Richarda Paula Evansa.

Zanim sięgnęłam po tę książkę przeczytałam wiele recenzji – jedni uwielbiają jego prozę, inni krytykują go za przewidywalność, dlatego do lektury podchodziłam z dystansem, by się nie rozczarować. Dotknąć nieba to pierwsza część „Dzienników pisanych w drodze”, które opowiadają o losach Alana Christoffersona. Mężczyznę poznajemy w przełomowym momencie jego życia – właśnie zmarła jego ukochana żona McKale wskutek powikłań po upadku z konia. Jego życie osobiste legło w gruzach, podobnie jak kariera. Gdy w życiu Alana nie zostało już nic, co miałoby dla niego znaczenie, podejmuje decyzję o podróży na drugi koniec Stanów Zjednoczonych.


Niby prosta historia, jednak wciąga od pierwszych stron. Byłam przekonana, że to będzie płytka powieść, jednak nie brakuje w niej głębokich przemyśleń. Są trafne, a cała historia niesie mocne, ale pozytywne przesłanie, że trzeba docenić to, co mamy, bo można to szybko stracić. Prawdziwą perełką i chyba największym zaskoczeniem były fragmenty zapisków Alana, cytowane na początku każdego rozdziału. Po zebraniu tych myśli bez problemu można byłoby stworzyć tomik aforyzmów.


Nie powinno się oceniać książki po okładce, a to właśnie ona sprawiła, że sięgnęłam po tę pozycję. Liczyłam jedynie na przyjemną historię, a dostałam coś naprawdę wspaniałego. Niejednokrotnie łezka zakręciła się w moim oku i pomimo tego, że powieść liczy raptem 270 stron, widać, że autor postawił nie na ilość, ale na jakość.  






KASIA: NA REGAŁACH




Miałam w zanadrzu kilka pozycji do wyboru, zarówno tych zapomnianych, jak i tych czytanych przez wielu. Prawie już miałam pisać o poemacie Byrona, który mimo początkowych oporów, przeczytałam, ponieważ musiałam omawiać go w liceum przed klasą. Wówczas się w nim zauroczyłam. Dlaczego więc zdecydowałam się na taką klasykę literatury (a zarazem kina), jaką jest trylogia Władcy Pierścieni?



Wiele razy próbowałam obejrzeć film, potrafiłam wytrwać maksymalnie godzinę, po czym zawsze znalazłam sobie lepsze zajęcie. Uparcie twierdziłam, że trylogia nie może zapewnić mi żadnych pozytywnych wrażeń. W końcu jednak zdecydowałam się sięgnąć po książkę, zaciekawiona tym, skąd się biorą te wszystkie dobre recenzje. Przeczytałam pierwszą część... potem drugą i trzecią. I przepadłam. Świat hobbitów stał się dla mnie czymś magicznym i bardzo wyjątkowym.



Głównym bohaterem trylogii jest hobbit Frodo, który nieoczekiwanie staje się właścicielem pierścienia, ukrywającego w sobie ogromną moc. Misją bohatera jest dotarcie do Mordoru i zniszczenie pierścienia, by uniemożliwić Sauronowi osiągnięcie jego mrocznego celu. W niebezpiecznym zadaniu pomagają mu przyjaciele, w tym również czarodziej Gandalf. 



Władca Pierścieni to wspaniała opowieść o przyjaźni, o oddaniu, o nadziei. Opowiada o tym, jak ważne są braterskie więzi. Ta książka to klasyka nie tylko literatury fantastycznej. To arcydzieło. Skarbnica wiedzy, z jakiej można czerpać inspirację, zawierająca w sobie ogrom motywów literackich, piękne rozbudowane opisy. To nowy świat.



Mamy klasyczną walkę dobra ze złem, mamy baśniowe stwory, magiczną i tajemniczą krainę. Czysta fantastyka. Heroizm przebijający z każdej strony. Przyjaźń i miłość, które dodają skrzydeł i pozwalają wierzyć w zwycięstwo i sukces misji niemal niemożliwej do wykonania.



Choć ekranizacja trylogii jest piękna, książki są jeszcze wspanialsze. Żaden miłośnik fantastyki nie może przejść obok ich obojętnie. Posunęłabym się nawet do stwierdzenia, że to obowiązkowa pozycja dla każdego, komu literatura nie jest obojętna.



Jeden, by wszystkimi rządzić,

Jeden, by wszystkie odnaleźć, 
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać […]


Jak będzie? Czytacie z nami? :)
Którą z książek znacie, a która dopiero przed Wami? 
A Was jaka książka pozytywnie zaskoczyła?


Ja nie czytałam jeszcze Evansa, ale na pewno sięgnę po tę książkę, Iwona mnie przekonała.