wtorek, 25 października 2016

Pierwszy rok za mną

Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało... Macie jakiś pomysł? 
Zapraszam na kilka słów podsumowania, powrót do przeszłości i wyniki urodzinowego konkursu.





Kochani,
chciałam rzucić Wam wyniki tak od razu, tak po prostu, ale doszłam do wniosku, że skoro konkurs odbył się z tak zacnej okazji - w końcu pierwszy rok istnienia bloga to nie przelewki - naskrobię coś na szybko, żeby tak łyso nie było.

Przepięknie dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za to, że ze mną jesteście. Wiem, że czasem upierdliwy ze mnie typ (szczególnie pod koniec miesiąca, kiedy zasypuję Was recenzjami kilka razy dziennie), ale mam nadzieję, że mimo wszystko jeszcze trochę ze mną wytrzymacie. Dziękuję Wam za każde miłe słowo, za pojedynczy komentarz, wiadomość, pytanie, zadanie, wzmiankę, polecenie i za kopniaka w tyłek - za wszystko! 

Przyznam, że na początku nie spodziewałam się, że blogowanie może dawać tyle radości, naprawdę! To niesamowite, że każdego dnia ktoś chce poświęcić chwilkę na przeczytanie tego, co napisałam. Radość bierze się jednak również z tej drugiej strony, bowiem czytając Wasze blogi, nauczyłam się bardzo wiele, poznałam wspaniałe miejsca, odkryłam cudowne książki, wróciłam do pieluch. Otworzyłam się na świat (no, może nie cały), a Wy otworzyliście mi oczy na wiele spraw. 

Co najważniejsze? Poznałam CUDOWNE osoby! Niektóre są ze mną od początku, inne przyciągnęły mnie (lub ja przykleiłam do siebie) gdzieś po drodze - nigdy nie wiesz, kiedy wpadniesz i przepadniesz. Postanowiłam, że nie będę tu wymieniać nikogo konkretnego, bo Wy doskonale wiecie, że o Was mowa. Dziękuję za każdy uśmiech, dobrą radę, zwrócenie uwagi, wiadomość i spotkanie. Czasem mam wrażenie, że gdzieś tam, w różnych zakątkach Polski (i nie tylko) siedzą osoby, które przytuliłabym do serducha. Dziękuję również Autorom i Przyszłym Autorom za długie rozmowy, zaufanie i pomoc. Macie we mnie stałą i oddaną czytelniczkę! Walczcie, piszcie, spełniajcie marzenia!

***

Wróciłam dzisiaj do tekstu, który napisałam po mniej więcej miesiącu blogowania. Heh... Możecie poczytać o Świeżaku w blogosferze *klik*. Czy wiele się zmieniło? Niekoniecznie, chociaż nadal świeżak ze mnie (w porównaniu do niektórych weteranek). Co mi się udało? Nie mieszać się w te wszystkie afery, które dzieją się gdzieś wokół - stawiam jednak na dłubanie tutaj. Żałuję, że nie możecie poczytać wypowiedzi, które kiedyś widniały pod tym i pod innymi wpisami - niestety po przerzuceniu bloga na własną domenę, większość Waszych komentarzy postanowiła się ulotnić.

Wracając do początków bloga, nie mogę ominąć kwestii graficznych... 




Pamiętacie tego potworka? Jeszcze rok temu byłam przekonana o jego zajebistości... Chociaż to i tak nie takie straszliwe dno - pierwszy projekt, który powstał na kartce (owca w chmurach!) woła o pomstę do nieba, ale niestety Wam go nie pokażę - kartkę zjadł pies (chyba). Tu dziękuję Blogerce, która zmotywowała mnie do ruszenia tego tematu - wyszło na dobre :) W ogóle muszę przyznać, że wiele się przez ten rok zmieniło - nie tylko we mnie, ale też w publikowanych treściach. Na początku chciałam pisać o wszystkim, nie ściemniam. Od gotowania, poprzez urządzanie mieszkania, po modę (w co odziać puchaty tyłek?). Aż w końcu, po walce ze sobą, przemyśleniach i wszelkich wynaturzeniach postawiłam na coś konkretnego. O uszczuplaniu Puchatki też było na blogu => tutaj. Dzisiaj cieszę się, że jestem taka poukładana i zdecydowana (mhm), w każdym razie wybrałam taką tematykę, w której czuję najlepiej, chociaż czasem jeszcze kusi mnie rzucenie jakimś "oderwanym" tekstem. 

Ja tu tylko o stałych bywalcach... Wstyd! Jeśli jesteście tu pierwszy raz, to od razu podziękuję za odwiedziny. Pewnie jeszcze niewiele o mnie wiecie, więc na początek odeślę Was do 50 faktów o mnie. Może znajdziecie tam coś ciekawego ;) No i zapraszam Was również tu:



A teraz czas na wyniki urodzinowego konkursu.
Przyznaję, że wybór był paskudny! Powiedzcie mi, proszę, jak wybierać, żeby wszystkich uszczęśliwić? W ogóle jak wybierać, żeby dobrze było? Wiecie coś na ten temat?

Najchętniej obdarowałabym Was wszystkich, ale sami rozumiecie... Dziękuję za wertowanie mojego LC, dziękuję za obrazki, filmy i ogólnie za Wasze zaangażowanie - przeczytam wszystkie polecane książki (kilka z nich po raz drugi), ale tylko zwycięzca jest tylko jeden. Konieczność wyboru jednej z tych odpowiedzi to jak wybieranie między czekoladą a czekoladą! Nie będę jednak przedłużać i przejdę do rzeczy... 

Wybrany pakiet książek wygrywa:


Nigdy nie słyszałam o tej książce, a brzmi kusząco :) Mam nadzieję, że czekoladę sobie podarujemy.

Nagroda niespodzianka leci do:


video



Dodatkowo proszę jeszcze M.Ś. oraz Kasię Zabłotną i Annę (Inna Perspektywa) o odezwanie się do mnie ;) Mam dla Was propozycję, może być do odrzucenia, ale może się skusicie :)

Gratuluję i proszę o kontakt mailowy: puchatka85@gmail.com (macie 3 dni).


To na pewno nie ostatni konkurs, więc nie poddawajcie się (obecnie trwają 2 z książeczkami dla dzieci - sprawdźcie na pasku z boku). Trzymam za Was kciuki, tak na przyszłość!

Jeśli dotrwaliście do końca tego wpisu, gratuluję. Mam nadzieję, że nie uciekniecie - zbliża się koniec miesiąca, wiecie co to oznacza? Ja wiem: muszę popracować na systematycznością! No i puchatkowe tyły trzeba dalej redukować, więc życzcie mi powodzenia.

Ściskam :*