wtorek, 13 grudnia 2016

"Kim jest Bob Dylan?"

Nie ma nikogo większego w historii amerykańskiej muzyki - powiedział prezydent. - Bob Dylan wciąż szuka, zarówno brzmienia, jak i prawdy.



Na dobrą historię zawsze znajdzie się miejsce... na półce, w serduchu i w głowie. Wydawnictwo Prószyński i S-ka proponuje naszym pociechom wiele takich dobrych, wartościowych historii, które - przy odrobinie zaangażowania rodzica - dziecko może wchłonąć z apetytem. W serii Wielcy i sławni nie brakuje opowieści fascynujących i nietuzinkowych, a takim książkom zawsze warto poświęcić dłuższą chwilę. Może lektura zaprocentuje i obudzi uśpiony talent, który drzemie w Waszym dziecku, czekając na odpowiedni bodziec?




Kim jest Bob Dylan?


Znajdzie się wśród Was ktoś, kto nie słyszał o Bobie  Dylanie? Śmiem wątpić. Może nie kojarzycie utworów, może nie macie świadomości tego, które teksty wyszły spod jego pióra, ale nazwisko kojarzycie na pewno. Co Wy na to, żeby wraz z pociechą odkryć co nieco, poznać coś więcej i przyjrzeć się bliżej wielkiemu artyście?

Po lekturze tej książeczki mogę śmiało stwierdzić, że moja pięcioletnia córa wie na temat Boba Dylana więcej niż niejedna osoba w moim wieku. Przy okazji sama poznałam fascynującą historię - tak, ja też zaliczałam się do grona osób, które słyszały, ale niekoniecznie były w stanie powiedzieć coś więcej na temat życia czy dorobku Dylana - ale przecież nie o mnie tu mowa.  Opowiem Wam o reakcji mojej córy. Kiedy Ewka usłyszała, że Bob Dylan zaczął śpiewać w wieku pięciu lat, stwierdziła, że ona też lubi sobie pomruczeć i skoro "ten pan" jest taki sławny, to ona też może. Od kilku dni moje dziecko wyje... Nie wróżę jej wielkiej kariery, ale cieszę się, że historia czyjegoś życia popchnęła tego mojego małe wyjca do działania. W końcu nigdy nie wiadomo, prawda?

Autor prowadzi nas przez kolejne etapy życia Boba Dylana. Startujemy, jak wspomniałam, od popisów pięciolatka, przechodzimy z Bobem szkołę podstawową, średnią i studia. Odkryjemy pierwsze muzyczne inspiracje, zasmakujemy pierwszej miłości, podążymy tropem znanych i lubianych w latach pięćdziesiątych artystów, na których wzorował się Bob, by w końcu przyjrzeć się bliżej jego karierze. Jim O'Connor pokaże nam człowieka - wielkiego indywidualistę, który zaszedł niejednemu za skórę, kochającego ojca, wspaniałego twórcę tekstów, kompozytora, poetę i zdobywcę literackiej Nagrody Nobla. Przy okazji autor podzieli się z nami "smaczkami" zza kulis, wiecie, że Bob grał tyłem do publiczności? 


Wszystko jest do przejścia


Książkę czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Przyjemnie, ponieważ strony są szyte, a oprawa twarda - posłuży długo, co cieszy, ponieważ z pewnością jeszcze do tej historii wrócimy. Już wracamy - córa jest zafascynowana gitarami... Czcionka nie sprawi trudności dzieciom, które czytają już samodzielnie. Mimo tych 100 stron, historię pochłania się lekko i bez żadnych problemów. Słownictwo jest dopasowane do zdolności poznawczych dzieci szkolnych, a wszystko to uzupełnione zostało o ilustracje, które dopełniają wizerunku Dylana.




Poza historią artysty umieszczono w książce dodatkowe informacje, które pomogą nam lepiej zrozumieć to, o czym czytamy. Znajdziemy definicję (nie suchą) muzyki folkowej, nieco bliżej przyjrzymy się artystom, na których w początkowym okresie wzorował się Dylan, a nawet poznamy różnice między gitarą elektryczną i akustyczną (dziecko już zapowiedziało, że mam przywieźć swoją gitarę - podobno będzie grać). Te krótkie, bo zaledwie jedno- czy dwustronicowe wzmianki są punktem wyjścia do dalszego zgłębiania tematu. Oj, jest co zgłębiać, gwarantuję!






Książeczkę mogę śmiało polecić czytelnikom w wieku 8-12 lat, którzy już jako tako orientują się nie tyle w muzyce, co w sytuacji na świecie. W historii znajdą się liczne odniesienia do walki o równość czy do ruchu praw obywatelskich. Dla pięciolatki to kosmos, ale z pomocą mamy wszystko jest do przejścia i nawet skomplikowane relacje, zdarzenia, problemy można przedstawić w prosty sposób - Jim O'Connor na szczęście nie zagłębia się w działania, a wspomina jedynie o samej idei. Wydarzenia stanowią tło dla życia artysty i za to wielki plus. 


W serii *Wielcy i sławni* pojawiły się również publikacje opowiadające o życiu takich wielkich umysłów jak: Albert Einstein, Leonardo da Vinci czy Neil Armstrong. I wiecie, tak sobie myślę, że przecież wszyscy znamy te nazwiska, podobnie jak wszyscy kojarzymy Boba Dylana, ale ile o tych ludziach naprawdę? 

Nie ograniczajmy się, bo jak widać, zarówno starszy, jak i dużo młodszy czytelnik da się wciągnąć w tę opowieść. Dla nas to była wspólna przygoda, taka wyprawa w nieznane (dla mnie ciut mniej nieznane niż dla córy, ale jednak). 

Zachęcam Was do sięgania po takie historie, które poza rozrywką dostarczają konkretnej wiedzy, ale bez udziwniania czy zaśmiecania młodego umysłu duperelami - jest lekko, prosto, przyjemnie i konkretnie. Dla mnie bomba. 

 Klikaj po szczegóły
Sprawdź pozostałe z serii "Wielcy i sławni"


Za porządną dawkę informacji dziękujemy Wydawnictwu Prószyński Media Sp. z o.o.




Na dokładkę jeden z moich ulubionych utworów Boba Dylana (piosenka starsza ode mnie, ba! nawet od moich rodziców) :) Na pewno znacie!