niedziela, 8 stycznia 2017

"Pamiętniki Adama i Ewy"


(...) kocham go jedynie dlatego, że jest mężczyzną i należy do mnie. Nie ma chyba innego powodu. Jest więc tak, jak już przedtem stwierdziłam: ten rodzaj miłości nie jest wynikiem rozumowania ani statystyki.




Pamiętniki Adama i Ewy autorstwa Marka Twaina czytałam po raz pierwszy jakieś siedemnaście lat temu. Byłam wtedy jeszcze nastolatką, z wypiekami na twarzy pochłaniałam historię pięknej miłości zaklętej za ledwie pięćdziesięciu stronach. Teraz, po latach, udało mi się dorwać tę samą opowieść w nieco mniejszym formacie - przyznacie, że takie miniaturowe wydanie ma w sobie urok. 

Humor i wzruszenie


Losy Pierwszych Ludzi z pewnością są Wam znane - o Adamie i Ewie, którą Bóg stworzył z jego żebra, wiecie już zapewne wszystko. Czy warto wracać do tej historii - wyeksploatowanej już do granic możliwości? Powiem Wam, że warto, bowiem opowieść Marka Twaina to porządny, choć niepozorny (ze względu na objętość) kawał dobrej literatury.



Pamiętniki Adama i Ewy są zabawną, pełną damsko-męskiego humoru opowiastką, która z pewnością wywoła uśmiech na niejednej twarzy. Myślę, że każdy z nas odnajdzie w sobie choćby kilka cech, które Twain przypisał swoim bohaterom. Ewa jest wyjątkowo gadatliwą istotą, przy tym podatną na wszelkie wzruszenia, jest też wyrozumiała... dla Adama, przed wszystkim. On jest nieco zamknięty w sobie, a do wielu spraw, jeśli nie do większości, podchodzi na chłodno, przy czym stara się być samowystarczalny - Ewa mu początkowo wadzi.


Adam i Ewa przeprowadzają w Rajskim Ogrodzie eksperymenty - odkrywają nieznane i testują świat na wszelkie możliwe sposoby, metodą prób i błędów. Pamiętniki... to niezwykłe spojrzenie na stosunki międzyludzkie, na różnice w postrzeganiu rzeczywistości.

Poza żartobliwym tonem, który bije z niemalże każdego wypowiadanego przez bohaterów zdania, czeka nas również garść wzruszeń. Te zaserwuje nam nie tylko uczuciowa Ewa, ale też Adam, choć w odpowiedni dla siebie sposób.

Pamiętniki Adama i Ewy to jedna z moich ulubionych opowieści o poszukiwaniu tożsamości, ale też jedna z najbardziej urokliwych historii miłosnych, jakie czytałam. Żartobliwy ton, moc wzruszeń oraz wielki eksperyment i cudowna podróż do niezwykłej krainy... Krótka, acz niesamowicie treściwa opowieść.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać Pamiętników Adama i Ewy, warto nadrobić. Podejrzewam, że  znajdziecie tę książkę w każdej bibliotece, a może i ukrytą gdzieś na własnym regale?