czwartek, 19 stycznia 2017

Powtórka z rozrywki, czyli "Zabij mnie znów"


Czy kiedykolwiek będą w stanie znów stać się ludźmi, którymi kiedyś byli? Oczywiście, że nie. Czy mogliby osiągnąć inną formę szczęścia - taką, która opierała się na absolutnej szczerości? Nie znalazła odpowiedzi na to pytanie.


Kolejny raz dałam się wciągnąć. Znów stanęłam u boku Toma Douglasa, by rozwiązać kryminalną zagadkę. Spojrzałam w niejedną parę martwych oczu, dotknęłam kilku krwawych plam, a spod paznokci wydłubałam przy okazji odrobinę paskudztwa. Zabij mnie znów autorstwa Rachel Abbott to kolejny tom przygód ponad wszelką miarę przyjemnego i niebywale wnikliwego policjanta, który - nawet po latach - nie odpuszcza, łącząc i prześwietlając fakty. 

Pech to pech


Niektórzy mają pecha, co wcale nie jest od nich zależne, i - co gorsza - nic nie mogą na to poradzić. Czasem trafi się jakiś psychopata z misją, który coś sobie uroi, i nie ma zmiłuj, chcesz czy nie, będziesz ofiarą, bo pasujesz do schematu, po prostu. A wina? Wygląd, tylko i wyłącznie, nic poza tym. Nie mieścisz się w wyznaczonej ramie? Szaleniec nie widzi problemu - odpowiednia charakteryzacja i będzie cacy, wszystko na swoim miejscu, wpasujesz się. 


Maggie ma wszystko: udane małżeństwo, zdrowe dzieci, nową pracę i całkiem niezłe zarobki. Kobieta jest cenioną prawniczką, która spełnia się w obranym zawodzie, chociaż łatwo nie jest, kiedy jednak wraca do domu, codzienne trudy odchodzą w zapomnienie, a szczęśliwe życie rodzinne pomaga jej wyrwać się ze szponów obrzydliwości. Do czasu... Pewnego dnia Maggie nie zastaje w domu męża - ten zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach, zostawiając dzieci bez opieki i żadnego wyjaśnienia. O co chodzi? Jak ojciec mógł zachować się tak nieodpowiedzialnie? Jakie to uczucie, kiedy nagle okazuje się, że ten, kogo kocha się nad życie, z kim spędziło się dziesięć barwnych lat, okazuje się zupełnie obcą osobą, z niewiadomą przeszłością? Maggie ma dwa wyjścia: zaufać mężowi, który kontaktując się z nią, prosi o dyskrecję i zapewnia, że wszystko będzie dobrze albo nauczyć się bez niego. Sprawy jednak nie ułatwia jej kolejne odkrycie, otóż okazuje się, że kobieta, łudząco do niej podobna, jest w jakiś sposób powiązana z ukochanym. Niby to nic takiego, poza faktem, że to martwa kobieta była, a mąż - facet ewidentnie ma coś za uszami - przeglądał przy dziecku (brrrr!) zdjęcia zwłok.

Jaka w tym wszystkim rola naszego policjanta? Tom przypomina sobie, że dwanaście lat wcześniej miały miejsce podobne zbrodnie (wskazuje na to sposób okaleczenia ciała), niestety tamte sprawy nie znalazły rozwiązania... Dramatyzm podsyca fakt, że obecna dotknie detektywna osobiście. Co ma piernik do wiatraka, a była kochanka do trzech krwawych nacięć? Coś na pewno, ale nie zdradzę Wam tej tajemnicy.

Powtórka z rozrywki


Zabij mnie znów to kolejna część przygód Toma, którego poznaliśmy już przy okazji lektury Obcego dziecka oraz niezbędnej kontynuacji, czyli Dziecka znikąd. Jednak nie musicie znać poprzednich książek, żeby wejść w tę historię. Jedyne, co łączy te wszystkie tomy to postać policjanta i jego partnerki oraz przełożonej - ta sama ekipa, ale nowa sprawa.

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie ma tu jatki, więc jeśli stronicie od widoku krwi i rozległych, wnikliwych obrazów obrzydliwości - możecie sięgać śmiało. Mnie zabrakło tej wnikliwości, ale wiadomo - każdego kręci coś innego. Autorka zaskoczyła mnie tylko jednym, dość paskudnym opisem - niezłe bestialstwo - może nie tyle krwawe, ile brutalne w swej prostocie.

Dość prędko odkryjecie, o co w tym chodzi. Byłam zniesmaczona tym zabiegiem, z niedowierzaniem uznając, że to już, koniec, po wszystkim, klapa. Nie spodziewałam się niczego więcej poza płynnym przejściem do finału, który - w świetle poznanych faktów - wydawał się oczywisty, a jednak! Zakończenie tej historii zaskakuje, więc naprawdę warto dać się oszukać, przyjąć, co dają i lecieć dalej - będzie naprawdę dobrze.

Niestety bohaterowie nadal mnie nie zachwycają, co więcej - wzorce są powtarzalne: Tom jest wybawicielem, w którym WSZYSTKIE kobiety pokładają nadzieję, absolutnie! Z czego to wynika? Nie wiem. Wolałabym, żeby był nieprzystępnym skurczybykiem, a tu pluszowy misiaczek. Maggie jest matką oddaną dzieciom, żoną wierną miłości swego życia, a przy tym głupawą, ale mimo wszystko twardą sztuką. Jej mąż to ciapowaty, wystraszony, złapany w pułapkę zwierzaczek, który ucieka, który nie wiedział, nie podejrzewał i w ogóle daleki jest od wzięcia za cokolwiek odpowiedzialności... Jeśli czytaliście poprzednie części, w tej znajdziecie powtórkę z rozrywki.

Zabij mnie znów  to jednak dobra książka - nie dzieło wybitne, które powali, wciśnie w fotel i nie pozwoli o sobie zapomnieć, ale taka historia do poczytania pod kocem, kiedy nie wiemy, czy chcemy się bać, czy współczuć, czy może lepiej pośmiać. Po prostu do poczytania.