wtorek, 3 stycznia 2017

Wyzwania czytelnicze na 2017 rok


Zapraszam na szybki przegląd ciekawszych wyzwań czytelniczych na 2017 rok. 





Postanowiłam, że w tym roku nie wezmę udziału w żadnym z wyzwań czytelniczych, chociaż przyznaję - kuszą. Dlaczego? Doszłam do wniosku, że nie potrzebuję zachęty do czytania, to działa u mnie - przynajmniej na razie - bez zarzutu, więc odliczanie kolejnych tytułów na liście z 52 czy 100 książek nie sprawia mi takiej radości, jaką powinno. Czytam, bo czytam, po prostu, a ile - wyjdzie w praniu. O zeszłorocznych wyzwaniach przeczytacie => tutaj, ale i w 2017 nie mogłam podarować sobie tego wpisu.

Zachęcam Was jednak do udziału w takich zabawach, bo poza samym wyrobieniem sobie nawyku czytania, takim zmierzeniem się ze sobą i sprawdzeniem, czy znajdzie się czas na to, co się lubi - wyzwania dają znaczeni więcej.


Poszerzenie horyzontów

To chyba jedna z najprzyjemniejszych wypadowych wyzwań, które skłaniają do sięgnięcia po nowe tytuły. Poszerzanie horyzontów związane jest z czytaniem według jakiegoś klucza, a wiadomo, że takich wytycznych - mniej lub bardziej fantazyjnych - może być wiele.


Systematyczność

To ogromna zaleta wyzwań, które zakładają dzielenie się z innymi swoimi literackimi przeżyciami. Przeczytasz? Świetnie, ale napisz o tym dwa słowa. Świetna sprawa, szczególnie kiedy prowadzi się bloga - od razu pojawia się taka wewnętrzna potrzebna pisania.


Więcej

Nie zawsze więcej znaczy lepiej, ale czytając częściej, poznając kolejne historie, mamy szansę trafienia na większą liczbę perełek. Jednak to nie wszystko - często w wzywaniach można, poza satysfakcją, zgarnąć książkowe nagrody. Jest motywacja? No jasne, że jest!


Pierwsze kroki

Wyzwania książkowe to doskonały sposób na stawianie pierwszych kroków w literackich światach. Czasem bywa tak, że chce się zacząć, ma się ochotę poczytać, ale zawsze znajdzie się coś lepszego, innego lub po prostu tłumacząc się brakiem czasu, odpuszczamy. Warto wziąć udział w takiej zabawie, żeby po prostu ruszyć coś w tym kierunku.

Dodatkowo 

Można dodatkowo wspomnieć o nagrodach, o poznawaniu nowych blogów, długich rozmowach  o książkach, wejściu w świat ludzi, którzy chcą czytać i oczywiście o wspaniałej  atmosferze oraz ogromnej satysfakcji.



Szybki przegląd wyzwań czytelniczych 2017


Jeśli coś Was zaciekawi, klikajcie :) Wszystkie banery i nazwy są podlinkowane - zawsze warto trafić do źródełka i poznać szczegóły. Do działa!







Koniec z wymówkami! Marta zwraca uwagę na niezwykle ważną sprawę: "Żeby czytać nie trzeba kupować książek..." Nie kupujesz książek? Nie masz czytających znajomych? Nic, kompletnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wziąć udział w tym wyzwaniu. Może czas przeprosić się ze swoją biblioteką?






Wyzwanie dla wszystkich.
1.01.2017 do 31.12.2017
Dołączenie w każdej chwili.
Przewidziane nagrody.









Zapewne znajdą się tacy, którzy stroną od polskiej literatury. Doskonale to rozumiem, bo kiedyś sama unikałam książek naszych rodzimych autorów i przyznaję, że to był błąd. Mówi się, że cudze chwalicie, a swego nie znacie. Może już czas, żeby poznać i przekonać się na własne oczy, że warto? Kasia z Poligonu Domowego zapraszam do zabawy.




Wyzwanie dla wszystkich.
1.01.2017 do 31.12.2017
Dołączenie w każdej chwili.
Przewidziane nagrody.
Czytamy według klucza, na który macie wpływ.








Jedna z najpopularniejszych społeczności oraz jedno z najskuteczniejszych wydarzeń czytelniczych na facebooku. Potrzebujesz motywacji? Tu z pewnością jej nie brakuje. 
Jedna książka tygodniowo? Dasz radę?




Podrzucam też sznureczek do wydarzenia: Przeczytam 52 książki w 2017 roku
Dzielimy się tym, co zostało lub jest właśnie czytane. Szukamy inspiracji. Na stronie zdarzają się konkursy z nagrodami. Miła atmosfera, porządny doping :)










Jakie znaczenie ma dla Ciebie tytuł wybieranej książki? Kierujesz się nim przy wyborze lektury? Wiedźmowa głowologia proponuje ciekawe podejście do tematu. Czytamy według klucza, ale bez zbędnego biadolenia - przyjemnie i niezobowiązująco.


Wiedźmowa głowologia: Wyzwanie czytelnicze 2017



Czytamy przynajmniej jedną książkę miesięcznie, da się zrobić?









Połączenie tych dwóch słów z pewnością skusi niejednego poszukiwacza mocnych wrażeń, który drży na samą myśl o gęsiej skórce. Zerknijcie, bo ukierunkowanie poszukiwań na literaturę grozy (chociaż niekoniecznie) brzmi interesująco. Główne założenie: czytanie literatury grozy sprzed lat.

Luka Rhei powiada: "Nikt tu nikogo nie ocenia, nikt nie pretenduje na znawcę gatunku. Możesz być początkującym czytelnikiem horroru, jak i jego zagorzałym wielbicielem. Możesz nie przepadać za tego rodzaju literaturą, ale mieć ochotę ją wypróbować." - cytuję, bo pięknie napisane :)



Przestrzenie-Tekstu: Klasyka horroru 2



Czytamy przynajmniej jedną książkę lub opowiadanie miesięcznie.
Do wyzwania dołączyć może każdy zainteresowany.
Dołączamy w dowolnym momencie.








Monika rzuca nam wyzwanie, które może nieźle namieszać w Waszym dorosłym życiu. Co czytamy? Książki, które czytaliśmy lub czytano nam w dzieciństwie oraz opowieści dla młodzieży i dzieciaczków ogólnie (w tym nowości wydawnicze). Czemu to służy? Warto sprawdzić, jak po latach odbieramy pewne treści, co się w nas zmieniło i ile zostało w środeczku tego dziecka. Zmierzycie się ze swoją młodszą wersją? Macie odwagę?

A to ci wynalazek: Powrót do dzieciństwa


1 stycznia 2017 r. do 31 grudnia 2017 r., ruszymy jeśli zgłosi się min. 5 osób.
Dla każdego, kto posiada bloga lub konto na portalu czytelniczym.
Przewidziana nagroda.











Olga zawsze powtarza, że warto czytać. W tym roku zachęca do bezsenności i podsuwa uniwersalne rozwiązania. Zabawa w podwójnym wymiarze? Czemu nie! Z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Co mnie urzekło? Skojarzenia! Pierogi ruskie? Zjedz mnie!? Przyznacie, że może być ciekawie :)

Wielkobukowe wyzwanie 2017

Coś dla miłośników skojarzeń.
Możecie wziąć udział w jednym lub w obu wyzwaniach.











Wyzwanie nietypowe, bo nie wiecie, co Was czeka. Jedno jest pewne - będzie się działo (regularnie), będzie ciekawie i, być może, dacie się zaskoczyć albo sami siebie zaskoczycie. 

Leon Zabookowiec: Wyzwanie Czytelnicze #52


Raz w tygodniu dostaniecie misję do wykonania. 
Dołączamy w każdej chwili.
Zabawa trwa cały rok.











Niejeden świat kręci się wokół dzieci - te książkowe również. Jeśli zatem macie ochotę zapunktować, czytając literaturę dla dzieci, ale też dla dorosłych, w której bohater dziecięcy jest ważną osobistością - zajrzyjcie do Darii.

Kraina Książką Zwana: Dziecięce poczytania

Dołączyć możecie w każdej chwili!
Bawimy się przez cały rok.
Przewidziane nagrody.
Zgłaszamy recenzje od 15 XI (2016).











Justyna zostawia nam pełną dowolność: czytamy to, co chcemy i na ile mamy ochotę. Świetne wyzwanie, które pomoże Wam wprowadzić nieco systematyczności na blogu/portalu czytelniczym (wiem, bo w zeszłym roku sprawdziłam to na sobie). Bez wyścigów :)

Książko, miłości moja: Czytam, ile chcę

Wyzwanie dla każdego.
Bawimy się cały rok.
Można dołączyć w dowolnym momencie.
Przewidziane nagrody.










Wyzwanie, które z pewnością ucieszy okładkowych amatorów. Tu ważna jest okładka, więc poza samym czytaniem uruchomimy też inne zmysły, poszukamy czegoś więcej.

Nieperfekcyjnie: Grunt to okładka
Przybywajcie tłumnie, dla każdego znajdzie się miejsce.
Jedno hasło na  dwa miesiące i tyle książek, ile dacie radę pochłonąć.









Nie tylko liczba książek jest ważna - wiadomo przecież, że czytamy książki cienkie i opasłe tomiska. Wyzwanie 3650 stron zakłada przeczytanie przynajmniej 10 stron każdego dnia w ciągu roku. Wierzę, że dacie radę - to doskonała propozycja.
Kreatywna Jacewiczówka: 3650 stron
Bawimy się cały rok.
Przewidziane nagrody.








Jestem bardzo ciekawa, na czy bierzecie udział w wyzwaniach oraz które z powyższych Was zainteresowało. Mam nadzieję, że dacie się skusić i zmierzycie się ze sobą :) Życzę Wam też zdrowego podejścia do takich zabaw, bo to najważniejsze. Dajmy żyć i bawić się innym, jeśli sami nie mamy ochoty, bo wiecie - czytanie iluś tam sztuk nie zawsze oznacza lecenie na ilość czy wybieranie tych cienkich książek, byle tylko "wyrobić". Warto testować siebie i chyba to jest w tym wszystkim najfajniejsze - zrobienie czegoś dla siebie.

Życzę Wam wspaniałej zabawy i realizacji wyznaczonych sobie celów, jakiekolwiek by nie były.

Zaczytanego!

Jeśli organizujesz wyzwanie, podziel się linkiem w komentarzu :)