sobota, 8 kwietnia 2017

Urodzinowo: Kilka(dziesiąt) faktów o mnie


Linijka niesamowitości, pozytywne nawyki, cztery pory roku, przyjaźń, kreskówki i zmiany – będzie się działo! Zapraszam na kilkadziesiąt faktów o mnie. Dziś wyjątkowo.




W końcu się zebrałam! Na wszystkie (mam szczerą nadzieję, że nikogo nie pominęłam) nominacje opowiedziałam. Zapraszam Was do lektury. Przyznaję, że dziewczyny rozłożyły mnie tymi wszystkimi pytaniami. Szaleństwo!







1. Gdybyś miała linijkę niesamowitości, gdzie na miarce plasowałaby się Twoja osoba - wymień tylko zalety!

Można na mnie liczyć. Kiedy się oddaję, to nie znam umiaru. Wszystko robię w tajemniczym międzyczasie. Poza tym nie opierdzielam się, chociaż czasem marudzę, że chciałabym, ale zwykle kończy się na tym, że chwilę posiedzę i już mnie nosi. W sumie mąż twierdzi, że go to strasznie irytuje, więc powiedzmy, że to zaleta w połowie.


2. Jak odpowiedziałabyś na pytanie: "Czy czasami brakuje ci słów"?

Łatwiej jest mi coś napisać, niż powiedzieć. Bywa jednak tak, że nie potrafię znaleźć słów, by opisać to, co boli najbardziej, no i słowa pocieszenia... są takie sytuacji, w których każde słowo wydaje się nie na miejscu, a jednak trzeba coś powiedzieć.


3. Książki dla każdego blogera są ważnym elementem codzienności i często, by je zdobyć, jesteśmy gotowe na wyrzeczenia. Gdzie plasowałyby się Twoje lektury w zestawieniu ....jedzenie....woda....ciuchy....ludzie....?

Zdecydowanie ciuchy. Fashonistka ze mnie żadna. Czasem wychodzę do sklepu z zamiarem kupienia spodni czy kurtki, a wracam z książką, kilkoma, kilkunastoma... Jestem chyba nieuleczalnym przypadkiem.


4. Czy kiedykolwiek uznałaś książkę za tak złą, że praktycznie niewartą czytania? Czy to jeszcze jest wtedy książka, czy już tylko kawałek papieru zamknięty w okładkach? Taki fenomen w ogóle istnieje?

Wychodzę z założenia, że każda książka znajdzie swojego odbiorcę, ale nie każdemu musi podobać się to samo. To jest w literaturze najpiękniejsze – ile głów, tyle opinii. Poza tym w każdej historii można znaleźć jakiś pozytyw, czasem trzeba bardzo głęboko kopać, ale na pewno z każdego gniota można coś wydobyć.


5. Gdzie widzisz siebie za dziesięć lat? - jakie to banalne. Niech poprzeczka idzie w górę! Gdzie widzisz swoją biblioteczkę za dziesięć lat?

Mam szczerą nadzieję, że za dziesięć lat nie będę już mieszkać tu, gdzie mieszkam. Zapowiedziałam już mężowi, że jedna ściana będzie przeznaczona na ogromny regał.

6. Jesteś barbarzyńcą czy zakładkowym maniakiem? Zaginasz brzegi, czy może chuchasz i dmuchasz na książkę?

Jestem gdzieś w środeczku. Uważam, że książki są do czytania i temu mają służyć. Nie kupuję ich po to, by się im przyglądać, a chyba tylko wtedy wyglądają najlepiej. Dbam o nie, ale nie dostaję zawału, kiedy trafi się jakiś zagięty róg. Pożyczam, ale nie rzucam błyskawicami, kiedy książka nie wróci do mnie w takim stanie, w jakim wyruszyła. Chociaż wiadomo – lepiej, kiedy wraca ;)


7. Gdybyś mogła zmienić coś w sobie, jakie cechy przejęłabyś od swoich ulubionych postaci książkowych?

Filigranowa – tak, zawsze chciałam sprawdzić, jak to jest ;)


8. W jakich gatunkach literackich pragnęłabyś obrać rolę głównego bohatera na poszczególnych etapach swojego życia?

Na dzień dobry jakaś konkretna baśń – z chęcią zarżnęłabym jakiegoś smoka. Potem szalona młodzieżówka – pierwsze doświadczenia itd. (nie wchodźmy w szczegóły). Hm... A resztę zostawmy, jeszcze wiele przede mną.

9. Czy posiadasz swojego książkowego faworyta? Jakieś sławetne ostatnie słowa? Czy może jesteś jedną z tych osób, które swoją miłość rozlewają na kilka książek jednocześnie?

Nie mam ulubionej książki. Kiedyś może i miałam, ale od czasu, kiedy więcej czytam, ta moja miłość rozlała się na wiele/wielu i wciąż się dwoi i troi.

10. Czego pragniesz najbardziej na świecie? Prócz pokoju, oczywiście - standardowa odpowiedź wszystkich Miss. Bądź bardziej kreatywna!

Kreatywnie odmówię odpowiedzi na to pytanie, gdyż uważam, iż człowiek musi zatrzymać coś dla siebie, tak w środeczku :) 

11. Czy jesteś książkową damą? Kupujesz - czytasz - odkładasz. Czy może książkowym szaleńcem? Kupujesz - odkładasz - czytasz - odkładasz - czytasz coś innego - odkładasz - czytasz coś nowego - odkładasz - czytasz swój pierwszy wybór - odkładasz - uśmiechasz się dziko, bo wszędzie książki i wszystkie czytasz.

Zdecydowanie książkowy szaleniec.



1. Autor, którego przeczytałem większość/ wszystkie książki to…

Jarosław Wilk (dwie na koncie, z niecierpliwością czekam na kolejne).

Jonathan Carroll – mam wszystkie, czytałam wszystkie. To taki autor, którego pokochałam dawno temu, a do jego powieści został mi sentyment. Teraz już tak nie zachwyca, ale wiem, że cokolwiek nie wyjdzie spod jego pióra, będę to mieć :)

Szekspir – wydaje mi się, że przeczytałam wszystko, chociaż nie mam pewności, bo Szekspir był płodny :)

Maja Lidia Kossakowska – fantastyka w polskim wydaniu, która mnie zachwyca :) Nie czytałam jedynie dwóch książek, ale nadrobię na pewno – to tylko kwestia czasu.


2. Mój ulubiony gatunek literacki…

Nie mam ulubionego, ale mam takie, po które sięgam częściej, a do nich zaliczam: thriller, literaturę faktu i powieść współczesną. Po dłuższym namyśle stwierdzam, że lubię czytać popieprzone historie.

3. Czy wybierając książkę kierujesz się recenzjami?

Zdarza mi się. Tzn. nie do końca jest tak, że kieruję się, bo każdy ma swój gust i własne racje, ale czerpię inspirację do czytania. Najbardziej kręcą mnie książki, które wzbudzają mnóstwo emocji – jedni je kochają, inni nienawidzą. Korzystam też z rekomendacji blogerów, którzy piszą z pasją – po prostu, a ich gust jako tako pokrywa się z moim. Chociaż... czasem sięgnę po coś, czego normalnie bym nie tknęła. 


4. Czy pasję czytania dzielisz z jeszcze jakimś hobby?

Nie samym czytaniem Puchatka żyje. Gdybym miała wskazać takie konkretne hobby, byłoby to na pewno malowanie ścian. Uwielbiam!

5. Gdybyś miał/a wskazać książkę, która wywarła na Ciebie (Twoje postrzeganie świata i ludzi) duży wpływ byłaby to…

Nie potrafię wskazać jednej. Wydaje mi się, że większość książek coś we mnie zostawia, z każdej wyciągam coś dla siebie.

6. Czy lubisz pożyczać/chętnie dzielisz się swoimi książkami ze znajomymi?

Mam sprawdzonych, więc nie mam z tym problemu :)

7. Wielu z nas, pasjonatów książek, posiada jakieś czytelnicze nawyki (w pozytywnym sensie oczywiście), gromadzenie masy zakładek, masa samoprzylepnych zakładek indeksujących w książkach, jakie jest Twoje przyzwyczajenie?

Zawsze mam w torebce czytnik albo książkę, a jeśli jakimś cudem nie mam, to czytam z nudów etykiety, paragony, metki (to już chyba zboczenie). Dziwnie mi, gdy nie czytam.

8. Papier czy czytnik? Dlaczego akurat wybierasz tę formę?

Nie robi mi to różnicy. Uwielbiam książki papierowe, ale nigdy nie gardzę wersją elektroniczną. Najważniejsza jest treść, nośnik to już kwestia drugorzędna. W ciągu dnia i wieczorami czytam książki papierowe, a nocą (wtedy czytam najwięcej), w podróży czy w kolejne u lekarza – czytnik.


9. Jaka muzyka jest wg Ciebie idealna do czytania?

Instrumentalna. Rzadko teraz słucham muzyki, kiedy czytam – mój mąż śpi jak zabity, więc nocne czuwanie spada na mnie.  

10. Czym jest dla Ciebie blog?

Blog jest taką moją odskocznią od codzienności. Miejscem akcji i reakcji. To porządny kawałek radochy.


11. Coraz więcej książkowych blogerów/ blogerek po pewnym czasie myśli o napisaniu własnej powieści, czy również masz takie plany?

Wydaje mi się, że niektórzy są stworzeni do tego, żeby pisać, a inni najlepiej odnajdują się w czytaniu. Należę do tej drugiej grupy i prawdę mówiąc, nie planuję zmiany frontu :)



1. Wiosna, lato, jesień, zima - przyporządkuj do każdej pory roku jedną (lubianą!) książkę. Dlaczego tak?

Wiosna: wiosenne porządki, czas na przegląd podwozia, więc nieco przewrotnie – Ginekolodzy, a więcej szczegółów u Kasi => koniecznie tu zajrzyjcie.
Lato: Żar prawdy  (Emilia Kubaszak) – ogień, oczyszczenie, żar - w sam raz na lato, chociaż mrozi nieźle ;)
Jesień: Droga (Cormac McCarthy) – wpisuje się w deszczowy, szary, chłodny klimat.
Zima: Miasto ślepców – odpowiedź u Iwonki => pojechałam z tym tekstem, więc szczerze polecam:)


2. Jakiego koloru książek masz w swojej biblioteczce najwięcej? Pokaż mi to!






3. Popularne ostatnio staje się fan fiction. Napisz w kilku zdaniach bardzo krótką historyjkę ze sobą i swoim idolem w roli głównej!

Ha! Nie mam idola :) Cieszy mnie to ogromnie, bo Twoje pytania są masakryczne :P

4. Kot czy pies? Kawa czy herbata? Powiedz kim jesteś ;)

W domu mam psa i pijam kawę. U rodziców są 4 koty i z przyjemnością raczę się herbatą z miodem i cytryną.

5. Powódź, czyli książka, która wywołała u Ciebie najwięcej łez?

Nie wiem, bo w sumie często się rozklejam. Moje ulubione wyciskacze ostatnich kilku lat to: Promyczek (chociaż główna bohaterka w ogóle nie przypadła mi do gustu), Ostatni brzeg i Musimy porozmawiać o Kevinie, poza tym Malowany ptak i może jeszcze Pax... Nie wiem!

6. Pożar, czyli książka, która najbardziej Cię rozgrzała?

Yyy... Tak w sumie to nie potrafię wskazać takiej powieści. Nie robią na mnie żadnego wrażenia półnadzy panowie, których prawieprzyrodzenie zerka na mnie z okładki, nie świecą mi się oczka, kiedy w treści on klaszcze pośladami, że aż miło i czymś tam jeszcze, przy okazji. Ale ja tu tylko o jednym... Tak poza tym, o czym pomyślałam na początku, to może... yyy, no nie wiem :D


7. Ulubiony tytuł książki (nie chodzi o fabułę, a o sam tytuł)

Nieznośna lekkość bytu.

8. Ebook czy papier? Dlaczego?

Odpowidź est wyżej. Dodam tu jedynie, że uwielbiam nigdy nie wracam do e-booków, do papieru tak. Ale! Książki w wersji elektronicznej pochłaniam szybciej :)

9. Jaką książkę koniecznie muszę podsuwać córeczce? Dlaczego?

 Z całego serducha polecam Tami z Krainy Pięknych Koni (R. Klamerus) i Wędrowne ptaki (M. Roher), poza tym bajeczki terapeutyczne Pawła Maja – Przygody niezwykłych bohaterów.


Mogę Ci poradzić, żebyś na razie odpuściła sobie jelonka – Bambi to zła książka na dobranoc ;)

10. Ulubiona postać kobieca w literaturze, to...?

Matka z książki Pokój (Emmy Donoghue) – ja na jej miejscu na pewno bym oszalała, a ona? Stworzyła świat!

11. Wyjmij książkę. Taką, której daaaawno nie miałaś w ręce. Zamknij oczy, otwórz książkę, powąchaj i napisz, co czujesz ;)

Poddaję się. 1:0 dla kataru...

MatkaBezKitu



1. Czy uważasz się za szczęśliwego człowieka?

Są takie dni, kiedy myślę, że nie jestem szczęśliwa, ale szybki kopniak w tyłek, rachunek sumienie, spojrzenie w oczy córy, powiew wiatru, przytulas i wracam na dobre tory. 


2. Czy lubisz sport a jeśli tak to jaki uprawiasz?

Uwielbiam pływanie. W sumie mogłabym nie wychodzić z wody :)

3. Jakie kwiaty lubisz?

Żonkile.


4. Lubisz gotować? Twoja popisowa potrawa.

Lubię :) Chyba najlepiej wychodzą mi torty, ale n a co dzień idę po najmniej linii oporu – szybko, tanio i bez ślęczenia nad garami.

5. Kosmopolitka, czy patriotka?

Nie wyobrażam sobie mieszkania gdzieś tam, ale chętnie to "tam" odwiedzam raz na jakiś czas.

6. Kim dla Ciebie jest przyjaciółka/przyjaciel?

Dobre pytanie. Przyjaciele to moja miłość – taka niezdeklarowana, która się po prostu narodziła i trwa – mimo wszystko, od dawna i – oby – tak zostało. Przyjaciele wiedzą, ile ważę! ;)

7. Czy Masz swoje ulubione blogi, jakie?

Łooo! Dobrze, że nie padło pytanie "dlaczego?" :D

































Kolejność przypadkowa. Koniecznie odwiedźcie. Wszystkie. Ogólnie odwiedzam blogi, które lubię, więc jeśli u Was bywam, to lubię :)

8. Co w sobie lubisz najbardziej (może być cecha charakteru, bądź cecha wizualna)

Szybko zdobywam zaufanie :) Obce matki podrzucają mi swe dzieci, starsze kobiety oddają portfele i klucze do domu. Jestem też doskonałą słuchaczką, więc przyciągam ludzi, którzy chcą się wygadać.

9. Co robisz gdy się wkurzysz?

W sumie zależy na kogo. Kiedy mam naprawdę dość, zakładam słuchawki na uszy, włączam jakąś napierdzielankę i się wyłączam dla świata.

10. Jeśli miałabyś do wyboru kraj, w jakim chciałabyś zamieszkać i dlaczego?

Nie wiem, ale musiałby być tam ciepło. Jestem zdecydowanie ciepłolubem. No i jakieś sensowne połączenie z Polska by się przydało, bo chyba nie wytrzymałabym bez rodziny i przyjaciół. 

11. Czy wierzysz w przeznaczenie, czy efekt własnego działania, może przypadek?

Wydaje mi się, że co ma być, to po prostu będzie, a jeśli mogę na coś wpłynąć, to staram się z całych sił.


Alicja Ma Kota


1. Gdybyś była postacią z kreskówki, jak byłabyś ubrana?

Miałabym fikuśną górę od stroju kąpielowego, z muszelkami, mieniącą się w blasku zachodzącego słońca i połyskują wśród morskiej toni. I oczywiście boski ogon ;)

2. Twoja ulubiona książka z dzieciństwa.

Ballady Wiery Badalskiej. Mam do nich ogromny sentyment.

3. Kot czy pies?

Pies. 40 kg. Dużo kłaków. 3 kg suchej karmy na jedno posiedzenie. Lupus :)

4. Gdyby postać Disneya miała zagrać główną rolę w filmie o Twoim życiu, to która by to była?

Jakaś puchata! Może, yyy, nie wiem – one wszystkie były jakieś takie... smukłe. Chyba najbliżej mi do Urszuli z Małej Syrenki xD

5. I jak brzmiałby główny motyw muzyczny?



To byłoby ciekawe połączenie.

6. Jakie jest Twoje marzenie z dzieciństwa, które już się spełniło?

Potrafię zrobić szpagat.

7. Część ciała, którą najbardziej w sobie lubisz.

Przede wszystkim oczy, ale lubię też moje dziurki. W uszach mam w sumie jakieś 9 sztuk – mieści się w tym cała masa żelastwa.

8. Pomalowane usta czy pomalowane oczy?

Zdecydowanie oczy. Nie lubię, kiedy coś mi klei, farbuje, szczypie, ściera. Poza tym usłyszałam kiedyś, że mam "melodyjne" usta – kontekst, hm... cóż, od tamtej pory jakoś niekoniecznie uwydatniam :)

9. Gdybyś mogła oswoić jakiekolwiek zwierzę, które by to było?


Moloch straszliwy – to tak pokraczne zwierzaki, że aż piękne.



10. Fantasy czy science fiction?


Częściej sięgam po science fiction (taka faza teraz), ale do fantasy mam szczególny sentyment i nie potrafię sobie odmówić powrotu do moich ulubionych serii (Symfonia Wieków Elizabeth Haydon Wiedźmin Sapkowskiego czy angel fantasy w wykonaniu Kossakowskiej).



11. Prowadziłaś w dzieciństwie Złote Myśli/Pele-Mele? (I czy ostatnim pytaniem zawsze było: „Czy mnie lubisz? Na ile procent?”)

Jasne! Może nawet jeszcze gdzieś je mam – Złote Myśli, bo nazwę Pele-Mele słyszę pierwszy raz w życiu. Niestety nie wiem, jak brzmiało ostatnie pytanie, bo w sumie już jakieś 20 lat minęło...

(12.) Czy mnie lubisz? Na ile procent?

Lubię czytać Twoje teksty, chociaż bardzo mi smutno, bo nie znalazłam swojej daty urodzin. Naprawdę żaden paskud literacki nie poczuł się do wyjścia 8 kwietnia? Poza tym uwielbiam wpisy, którymi udowadniasz mi, że naprawdę nie wiem, jak czytać nazwiska autorów :) Wnioskuję, że ciekawa z Ciebie osóbka, a takie lubię – niebanalne. Na procenty patrzę jedynie przy wyborze alkoholu ;)

Viktolandia


Tu coś  innego, bo będzie o zmianach.



1. Lubisz zmiany czy raczej się ich boisz?

Lubię. Powiem więcej: dziwnie mi, kiedy w moim życiu pojawiają się dłuższe okresy stabilności – jakiejkolwiek. Lubię przemeblowania, malowania, farbowanie, lubię podnosić poprzeczkę i wyznaczać sobie now cele. Lubię, kiedy coś się dzieje.

2. Największa zmiana w Twoim życiu, na jaką do tej pory się zdecydowałaś?

Wydaje mi się, że będzie to macierzyństwo, które wywróciło mój świat do góry nogami. Musiałam uczyć się siebie od nowa.


3. Diametralna metamorfoza wyglądu: przeraża Cię czy raczej nie stanowi dla Ciebie problemu? 

Mogłabym się skusić na takie jednorazowe szaleństwo :) Ostatnio skróciłam włosy mniej więcej o połowę - to już coś.


4. Który element swojego wyglądu zmieniłabyś najchętniej?

Byłoby miło, gdyby było mnie mniej. Walcz, są efekty, jest nadzieja.


5. Cecha charakteru, którą najbardziej chciałabyś w sobie zmienić?

Chciałabym być mniej obowiązkowa. Czasem mam po prostu misję i nikt nie jest mi w stanie tego wyperswadować. 


6. Czy kiedykolwiek miała u Ciebie miejsce diametralna zmiana poglądów, sposobu postrzegania jakiegoś zjawiska lub osoby?

Tak. Do mniej więcej czwartej klasy liceum praktycznie w ogóle nie czytałam. Wystarczyło, że trafiłam na jedną książkę, która mną porządnie wstrząsnęła i – jak widać – sporo się od tego czasu zmieniło.


7. Ile razy w swoim życiu zmieniałaś pracę?

Cztery :) W tym roku czeka mnie prawdziwa rewolucja – powrót na etat (mam nadzieję)po kilkuletniej przerwie. Mam nadzieję, że się ogarnę, bo wiadomo, że w domowym zaciszu, w swoim tempie, pracuje się zupełnie inaczej. 


9. Jaką zmianę zaobserwowałaś u siebie w ciągu ostatnich lat?

Weszłam na wyższy poziom zorganizowania. Posiadłam umiejętność pracowania, czytania, życia w międzyczasie. 


10. Pierwsza rzecz o jakiej myślisz mówiąc "ZMIANY"?

Praca nad sobą i walka o lepszą wersję siebie.



Dziękuję za wszystkie nominacje, a jeśli dotarliście do końca tego wpisu, to brawa dla Was! Odkładam odpowiedzi na te wszystkie pytania od zeszłego roku... 

Jeśli coś Was ciekawi, to chętnie (chyba) odpowiem :) Ja jestem ciekawa, czy coś nas łączy, czy może kompletnie się od siebie różnimy.

Świetnie się bawiłam, mam nadzieję, że Wy również. Dzisiaj świętuję, jutro odpokutuję to moje świętowanie, wracam do Was w poniedziałek. Będzie moc :)

Ściskam :*

Marzena