niedziela, 18 czerwca 2017

Przyjaźń to magia!: "Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek" M.A. Larson




Wiedza jest cenniejsza niż magia. Jeśli macie walczyć z wrogiem, najpierw musicie go poznać.


Kolejne spotkanie z powieścią autorstwa M.A. Larsona uważam za udane, nawet bardzo! O pierwszym tomie księżniczkowej historii przeczytacie => o tu <=, drugi tom  Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek  przypadł mi do gustu szczególnie, jednak nie można czytać go w izolacji, ponieważ zbyt wiele byście na takim pomięciu stracili. Co tym razem wydarzyło się w Akademii?

Drugi rok


Po zdemaskowaniu ukrywającej się w Akademii wiedźmy oraz zwycięskiej walce o życie, Evie stała się niezwykle popularną kadetką. Niczym celebrytka musi kryć się w cieniu, a przestrzeń pod jej łóżkiem wypełniają sterty listów od wielbicieli. Akademia, za jej sprawą, przechodzi prawdziwe oblężenie; chmara kadetek rozpoczęła naukę na pierwszym roku, ponieważ każda chce być taka jak Evie... ta jednak czuje się nie najlepiej w nowej roli, trudno jej się odnaleźć wśród podarunków, rzucanych z każdej strony pochwał i oczu pełnych podziwu śledzących każdy jej ruch.



Popularność popularnością, ale działać trzeba, kolejny rok zaliczyć należy, a wymagania stawiane kadetkom są coraz bardziej wyszukane, a niektóre zadania prawie nie do zrobienia. Nie byłoby jednak ciekawie, gdyby wszystko ograniczało się do nauki  owszem, niezwykłości wykładane są tu przez niesamowite osobistości, ale to nie wszystko. Z wiedźmami walczyć trzeba. Co jednak wszystkich dziwi, te się ostatnio nieco się wycofały. Ale wiecie... zło nie śpi, a czasem okazuje się, że nie tylko wiedźma może być prawdziwym wrogiem.

W zupełnie nowej, chociaż pozornie znanej rzeczywistości, muszą odnaleźć się nasi bohaterowie: Evie, Maggie, Demetra i Bazyl nie raz staną wobec trudnych wyborów, a jeszcze częściej będą musieli pokonać swoje słabości i po prostu spojrzeć w głąb siebie  trudna sprawa. Nowy rok to dla kadetów nowe wyzwania i próba przyjaźni. Czy wszyscy poradzą sobie z wykańczającymi treningami nie odkryją to, co jest "czymś więcej, niż się zdaje"? Sprawdźcie koniecznie.

Magiczny klimat i wartka akcja


Historia zachwyca klimatem! Od razu dajemy się porwać do smoczej jamy, by potem wyruszyć do Czarnych Błot, będąc po drodze świadkiem zjawiska nad wyraz niepokojącego. Trafimy z powrotem do Akademii Pennyroyal, zahaczymy o niejedną wieżę, przemierzymy kolejny mroczny las. Będzie się działo!

Jak po pierwszym tomie byłam niepocieszona głębią relacji między bohaterami, tak drugi tom w pełni spełnił moje oczekiwania. Nie zabrakło tematu przyjaźni wraz ze wszystkimi jej blaskami i cieniami, rozwinęło się uczucie  pierwsze, dziewicze, słodkie i niewinne, mamy też do czynienia z więzami rodzinnymi, które zostały tu naprawdę porządnie zobrazowane  nawet się wzruszyłam, nawet łezka pociekła! Cieszę się, że tak to wszystko zostało rozegrane, bo historia zyskała dzięki temu  zaraz obok wartkiej akcji i ciekawych splotów okoliczności  pewną głębię. Z bohaterami można się porządnie zżyć, można ich lubić, trzymać kciuki za powodzenie misji i mieć cichutką nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Nie zabraknie tu elementu zaskoczenia! Podobnie jak w pierwszym tomie, autor szykuje dla Was niesamowity finał!

Książkę czyta się błyskawicznie i z przyjemnością. Taki powrót do przeszłości bardzo dobrze mi zrobił. Niestety historia jest jeszcze zbyt skomplikowana dla mojej pięciolatki, ale wiem, że dziesięcioletnia córa przyjaciółki pokocha tę opowieść, więc z przyjemnością podsunę Młodej ten tytuł.

Czy polecam? Jasne. Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek to pełna fantastycznych zjawisk, miejsc i postaci opowieść, która trafi w niejedno serducho. Dynamiczna akcja, dobrze rozbudowany wątek przyjaźni i relacje rodzinne oraz te panujące w Akademii, gwarantują porządne zaczytanie. Ta historia nie  nudzi, ale zabiera w świat magii i pozwala uwierzyć, że każdy może być księżniczką. I Ty, i ty... ona i on również.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa 

Pięknie dziękuję za tę niezwykłą kontynuację! 

Musicie wiedzieć, że Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek to pierwsza książka, która ukazała się pod patronatem Rady Czytających Wiedźm. Cieszę się, możemy o niej opowiedzieć, bo warto, a wierzcie, że skupiamy się na książkach, które uczą, bawią i niosą "dobre" wartości.

Odwiedź profil: Czytanie lubi dzieci


Szczerze zachęcam Was do sięgnięcia po ten cykl, a jeśli niekoniecznie chcecie powrócić do przeszłości, to warto (mimo wszystko) podsunąć ją dziecku (w wieku szkolnym i starszym). Nie ograniczałabym się tu jednak do tego, by tę historię wkładać w jedynie dziewczęce łapki, ponieważ bohaterowie, akcja i magia w niej zawarte mogą zainteresować też małych rycerzy  :)