poniedziałek, 24 lipca 2017

Ogrodowy kompleks: "Kolekcjoner Motyli"



Niektórzy ludzie nie potrafią się podnieść po traumie. Inni składają do kupy popękane kawałki, nie zwracając uwagi na ostre krawędzie.




Kolekcjoner Motyli wpadł mi w oko na Legimi. Szybko zapoznałam się z opisem wydawcy i, niewiele myśląc, zabrałam się do lektury. Dot Hutchison to autorka, z którą miałam do czynienia po raz pierwszy  kocham jej powieść całym serduchem i z podobną siłą nienawidzę. Z pewnością przeczytam kolejny tom, ponieważ finał pierwszego wyprowadził mnie z równowagi!


W ogrodowym kompleksie


Miejsce, do którego się wybierzemy, jest magiczne. To cudowny Ogród, z wodospadem, pełen kwiatów, skąpanych w słońcu skał oraz Motyli  najpiękniejszych, świeżych ozdób, które można sobie wyobrazić. 



Nad Ogrodem i Motylami czuwa Ogrodnik, który kolekcjonuje je od ponad trzech dekad. Z niebywałą czułością i oddaniem dogląda miejsca, które stworzył, dba o wszelkie żywe istoty zasiedlające zielony zakątek. Karmi je dobrze, delikatnie muska opuszkami palców ich barwne skrzydła, a kiedy nadchodzi odpowiedni moment, utrwala ich piękno w szkle, żywicy  eksponaty cieszą oko wystawione w gablotach wzdłuż jednej ze ścian Ogrodu.

Prawdziwe motyle mogły odfrunąć tam, gdzie nikt nie mógł ich złapać. Motyle Ogrodnika mogły tylko spaść, a nawet to zdarzało się rzadko.

Motyle Ogrodnika nie znalazły się w Ogrodzie z wyboru  porywane, ubezwłasnowolnione, zamknięte w szklanej pułapce, oddają się smutkowi i starają przyzwyczaić do nowego życia. Ich barwne, wytatuowane na plecach skrzydła skrzą w świetle dnia, ciesząc oko Ogrodnika. Ten czci je, kocha na swój wyrafinowany i bezwzględny sposób, naznacza w chwili, gdy kończy zdobić ich ciała. 

Podobnie jak piękno, rozpacz i strach były tu jak powietrze.

Dlaczego Ogrodnik stworzył to miejsce i jaką tajemnicę kryje Maya  jedna z Motyli? Nie zdradzę Wam już nic więcej, ale szczerze zachęcam do wejścia do Ogrodu  to niezwykle intrygujące miejsce, które od razu Was pochłonie. Psychopatyczny Ogrodnik i jego dwaj synowie oraz barwne Motyle z pewnością przyciągną Waszą uwagę, a odkrywana krok po kroku tajemnica, nie pozwoli oderwać się od tej lektury!

Niezwykły klimat, robi wrażenie.

Czasem iluzja wolności wyboru była bardziej bolesna niż niewola.


Jak tak można?


Dawno nie czytałam książki, która tak niesamowicie by mnie fascynowała. Tajemniczy Ogród, wspaniałe Motyle oraz postać szalonego Ogrodnika zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Zaglądałam do Ogrodu z zainteresowaniem, ale i z uwagą śledziłam opowieść głównej bohaterki, która opowiada nie tylko o czasie spędzonym w tym przybytku, ale też o swojej przeszłości. Jak przeważnie nudzą mnie i denerwują takie "wstawki", tak tym razem dałam się porwać tej opowieści w całości.

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie zakończenie. Liczyłam na coś niesamowitego, a ujrzałam dno - tak denny finał w ogóle nie powinien mieć miejsca, nie w tej historii, którą chłonie się z pasją i ze smakiem... Na szczęście to pierwszy tom, zatem mam cichą nadzieję, że w kolejnym autorka się zreflektuje, proponując porządne zakończeni, które winno być ukoronowaniem historii! Niemniej zachęcam Was do przeczytania Kolekcjonera Motyli, bo to świetna, naprawdę znakomita opowieść. 

Fabuła jest frasująca. Kolejne sekrety odkrywane w czasie przesłuchania powodują szybsze bicie serca, a pewne rozterki moralne  niektórzy jeszcze odrobinę tej moralności zachowali  robią wrażenie. Będzie też mocno i brutalnie, choć autorka pominęła tu w dużej mierze dokładne opisy obrzydliwości. I dobrze, bo dzięki takiemu podejściu do tematu, ta powieść  mimo potworności  jest niezwykle subtelna. 

Na pewno przeczytam drugi tom. Prawdę mówiąc, nie mogę się już doczekać kontynuacji! Barwny świat Motyli i wspaniały ogrodowy kompleks zdobyły moje serce. Mam nadzieję, że dacie się skusić, a może i zakończenie przypadnie Was do gustu?