wtorek, 15 sierpnia 2017

"Piętno Pielgrzyma. Naznaczona" J. Lasgórski



My, ludzie jesteśmy zaskakującym, mało prawdopodobnym produktem ewolucji, który, o dziwo, nie został dotąd zgładzony przez przypadkowo stabilne środowisko.

Kochani, jest mi bardzo miło zaprosić Was dziś do przeczytania kilku słów o nowej książce Janusza Lasgórskiego, która ukazała się pod moim patronatem. Piętno Pielgrzyma. Naznaczona to kontynuacja – zresztą bardzo udana. Taki rozwój sytuacji zawsze cieszy mnie potrójnie: raz – książka daje mi więcej radości, dwa – mogę poznać dalsze losy bohaterów, którzy w jakiś sposób mnie zainteresowali, i trzy – autor się rozwija, szlifuje swój pisarski  warsztat, co pozwala podejrzewać, że potem będzie już tylko lepiej.

  
Jeśli nie znacie jeszcze powieści autora, zerknijcie => tego wpisu <= książki bowiem należy czytać w odpowiedniej kolejności, bowiem kontynuacja jest ściśle związana z tomem pierwszym.

Korytarze informacji


Wchodząc do świata wykreowanego przez Janusza Lasgórskiego, możemy zaobserwować pewne niepokojące czynniki, których nie brakuje w naszej współczesności. Ludzie karmieni są sfabrykowanymi informacjami, które służą kontroli; media wyznaczają kierunki myślenia, a nasza codzienność nie może obejść się bez pewnych technologicznych udogodnień. Wyobrażacie sobie życie bez telefonu czy dostępu do sieci? Potrafilibyście żyć w niewiedzy? 


Można i trzeba pytać. Ale aby zadać pytanie, trzeba wiedzieć, o co pyta.
Wiedzieć, o się już wie, i wiedzieć, czego się nie wie - oto prawdziwa wiedza.



Mając wolny wybór, możemy grasować po wirtualnej przestrzeni, czerpiąc z tych codziennych "wypadów" do – jakby nie było – alternatywnej rzeczywistości pełnymi garściami. A co bierzemy, na co trafiamy i z czego korzystamy? Dostajemy tyle, ile "ktoś" uznał za słuszne nam przekazać. Każdego dnia przedzieramy się  przez korytarze niepewnych informacji, by dotrzeć do prawdy.




Autor czerpiąc inspirację  z otaczającej nas na co dzień rzeczywistości, wydobył to, co najlepsze. Idąc krok dalej, uwypuklając znaczenie Wybranych – tych, którzy panują nad szarą masą – rozpościera przed Czytelnikiem świat niezwykły, bo choć bardzo odległy, to jednak niepokojąco nam bliski. 


Jesteśmy dla władzy... niewygodni, z różnych zresztą powodów.
Będziemy mieli przeciwko sobie całą planetę.

Pierwszy tom był doskonałym wprowadzeniem do zdarzeń, które miały miejsce w Naznaczonej. Początkowo poznaliśmy pojedyncze jednostki, które – wbrew wszystkiemu – postanowiły postawić na samodzielne myślenie i wyrwać ze szponów konsumpcjonizmu. Maszynę wprawioną w ruch trudno zatrzymać, a człowiek to istota stadna – Zbuntowani łączą siły, by wspólnie odnaleźć  wolność, co zdecydowanie nie w smak Nadludziom. Czym jest ta wolność? Wolność to samowystarczalność, miłość, przyjaźń i możliwość decydowania o sobie. Wiadomo jednak, że bez konkretnego planu i dobrej organizacji osiągnięcie tego celu jest dość problematyczne. Na czele wyrzutków informacyjnej ludzkości – zgodnie z przepowiednią – staje Naznaczona, a czy poprowadzi ich do upragnionej wolności, kiedy sama jest zagubiona w tym nieprzychylnym świecie? Sprawdźcie koniecznie.

Hit historii, czyli Su


Już w pierwszym tomie dowiadujemy się o istnieniu tajemniczego Su, a jednak nie dostajemy żadnych konkretnych informacji na temat tej "istoty". Co innego w Naznaczonej – można śmiało stwierdzić, że Su gra tu jedną z głównych ról i powiem Wam, że lepiej być nie  mogło. Kim jest Su?


Su to samodzielna inteligentna, odrębna stryktura, umysł wykorzystujący architekturę żywego organizmu, tyle że jego funkcje są całkowicie uzależnione od ciebie, za twoją zgodą korzysta z dostępnych zmysłów albo... zasypia.


Wyobraźcie sobie, że ktoś siedzi w Waszej głowie i pomaga Wam w każdym aspekcie Waszego życia, a – co trzeba przyznać – ma do tego odpowiednie kwalifikacje lub nabywa je w trakcie, mocniej integrując się z Waszą osobowością.

W dwóch słowach: Su to niesamowita "postać", która dodaje kolorytu tej historii. Początkowo nie wiemy, jakie zadanie ma Su, dlaczego "krąży po umysłach" wielu bohaterów i jak to się dzieje, że posiada tak zaskakujące umiejętności. Śledząc jednak losy głównych bohaterów – naszych czołowych Zbuntowanych – szybko przekonamy się, że ta opowieść nie mogłaby istnieć bez Su. 

Nic więcej Wam nie powiem, bo warto zapoznać się z Su osobiście i, krok po kroku, odkrywać jego znaczenie dla historii – niemałe zresztą.


Obyczaj u schyłku XXI wieku


Czy wiecie, jak będzie wygląda miłość u schyłku XXI wieku? Nie będę trzymać Was w niepewności – tu wchodzimy na znany grunt, bo miłość to po prostu miłość. Nasi bohaterowie łączą się w pary lub chcieliby się połączyć, ale brak im śmiałości, poza tym okoliczności zdecydowanie nie sprzyjają planowaniu wspólnej przyszłości.

Jeśli lubicie wątki obyczajowe podszyte uczuciem, to z pewnością zainteresuje Was to, co tu powoli kiełkuje. Mnie prawdę mówiąc, romansowanie w tym wydaniu nie kręci, a i czasem można odnieść wrażenie, że wszystko sprowadza się do nieśmiałych podchodów, niespełnionych marzeń (również) i rozmyśleń. Nie wiem, czy te rozważania bardziej irytują mnie w męskim czy kobiecym wydaniu... W każdym razie mogłabym pominąć te serdeczności milczeniem. Wątek staram się po prostu ignorować i traktuję go jako poboczny, skupiając się na świecie wykreowanym przez Autora i zwracając uwagę na to, co niezwykłe i porywające. Wiecie zresztą, że takie miłostki raczej nie leżą w kręgu moich czytelniczych zainteresowań. Niemniej stwierdzam z zadowoleniem, że nie przeszkadzają w odbiorze treści, nie przesłaniają tego, co ważne, a stanowią jedynie uzupełnienie tej historii.

Z przyjemnością


Język powieści jest kwiecisty; Janusz Lasgórski nie szczędzi nam barwnych opisów przyrody, ale nie odmawia też szczegółowego rozkładu niezwykłego – dla nas, współczesnych – świata w którym technologia łączy się z pradawnymi legendami, a sprawy przyziemne otulone są magiczno-technologiczną warstwą codzienności. 

Historię czyta się szybko i z przyjemnością. W Naznaczonej klaruje się obraz dziwnej, niepokojącej przestrzeni, a dodatkowo zyskujemy tu szersze tło społeczne (do naszych głównych bohaterów dołącza bowiem pewna niecodzienna grupa), poznajemy zwyczaje i obyczaje Dzikich i z zainteresowaniem odkrywamy zalążki nieskrępowanego człowieczeństwa. Obserwujemy, jak w labiryntach kłamstw rodzą się miłość i przyjaźń, a w bohaterach dostrzegamy nas samych – społeczeństwo spragnione wolności, które próbuje nie utonąć  w informacyjnym bagnie.



Mam nadzieję, że sięgnięcie po Piętno Pielgrzyma. Zbuntowanych, by potem ruszyć w kierunku Naznaczonej. Tylko wtedy będziecie mogli zaobserwować postęp, który niewątpliwie towarzyszy Autorowi. Historia podana jest w dość humorystycznym i mocnym (treściowo) tonie, ale brak w niej wulgarności – Lasgórski udowadnia, że można opowiedzieć o sprawach trudnych bez ratowania się zbędnym turpizmem. 

Jeśli szukacie czegoś świeżego, co pozwoli Wam oderwać się od rzeczywistości, a przy tym pozostawi miejsce na dyskusję o zalewających nas zewsząd informacjach, potrzebie samodzielnego myślenia i zasadności wykorzystywania zdobyczy techniki w codzienności – Piętno Pielgrzyma. Naznaczona to książka, która powinna przypaść Wam do gustu. Jeśli czytaliście pierwszy tom i nic z niego nie zrozumieliście, to po lekturze drugiego sytuacja mocno się Wam rozjaśni. Ze względu na sporą dawkę rozważań etycznych oraz specyficznych bohaterów, mogę  uznać, że nie jest to książka, która zadowoli każdego – rzecz oczywista – ale wiecie, zawsze warto spróbować, bo może Was zaskoczyć. 

Podsumowując, to intrygująca historia do uważnej lektury, coś świeżego. No i... Su! Oczywiście :) Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu. 

No i okładka – cudo! Tomasz Pilarz rządzi :)

Więcej na temat cyklu przeczytacie =>Lasgórski<=, Autora  znajdziecie na FB =>Janusz Lasgórski – autor<=, a książki możecie kupić na stronie Wydawcy =>chcesz książkę?<=