piątek, 18 sierpnia 2017

Upał, piach i wielbłądy, czyli witamy na pustyni: sierpniowy "Świerszczyk"


Biega wielbłąd po Egipcie
i na garbach liczy pypcie,
kot przed hieną daje dyla,
mumia straszy krokodyla,
w piramidzie lata mucha,
a faraon w kaszę dmucha!



Kochani,
do końca sierpnia możecie nabyć nowy, gorący numer "Świerszczyka". To doskonała propozycja dla Milusińskich, którym warto umilić pobyt na plaży, lot samolotem czy wakacje w mieście. Nie jest ważne, w jakich okolicznościach podsuniecie dziecku magazyn – sprawdzi się w każdych warunkach.

Biorąc się za Świerszczykowe treści, warto mieć ze sobą jakieś pisadło – najlepiej kilka i w różnych kolorach – ale nie jest to warunek konieczny, bowiem i bez tego można spędzić cudowny czas z gazetą, czytając!

"Świerszczyk" jest nastawiony z jednej strony na zadania, które wymagają od dziecka porządnego zaangażowania, z drugiej na słuchanie (aktywne). Ogólnie rzecz biorąc, treści służą nauce, ale w tej atrakcyjnej formie – przez zabawę. Warto tu też zwrócić uwagę na różnorodność proponowanych form aktywności – krzyżówki, opowieści, zabawy mające na celu trening spostrzegawczości czy poszukiwanie ukrytych obrazków – to tylko niektóre z rewelacji, jakie znajdziecie w tym magazynie.




Zachwyca szata graficzna. Trzeba przyznać, że wszystkie opowieści czy każde jedno zadanie są pięknie, a przy tym konkretnie ilustrowane. Pozwala to dziecku od razu wejść w proponowany przez Świerszczykową Załogę temat. Każdy z numerów jest spójny – ze względu na prezentowane treści, ale również pod względem wizualnym. 




Sierpniowy numer "Świerszczyka" pachnie słońcem i przywodzi na myśl dalekie wojaże – jest typowo wakacyjny, kuszący, gorący. Wśród piasków pustyni i dumnych wielbłądów znajdziecie mnóstwo propozycji na atrakcyjne spędzanie czasu z dzieckiem. Dlaczego razem? Powód jest jeden: warto rodzinnie wyprawić się do Świerszczykowego świata, by zaszczepić w Pociesze miłość do czytania i zachęcić do samodzielnych poszukiwań – tylko początkowo wskazując drogę.

W tym numerze – poza ciekawostkami, opowieściami i ćwiczeniami z myślenia – dostajemy wyjątkową Pustynno-piaskową grę planszową. Jeśli nie mamy pod ręką kostki, możemy wykonać takową sami – załączona do numeru. Powiem Wam, że nawet w przypadku posiadania kostki, i tak nie ominie Was klejenie tej z robaczkami :)




Nie jest to zwykła gra – co cieszy, barwni bohaterowie zapraszają dziecko do wspólnej zabawy, ale proponując przy tym aktywność fizyczną. Nie obejdzie się bez przysiadów czy skłonów – to też doskonały sposób na spalenie kilku kalorii, szczególnie gdy dziecko proponuje wspólną ucztę na pustyni przynajmniej 3 razy dziennie. To się nie nudzi.




Mam nadzieję, że pustynna odsłona magazynu przypadła Wam do gustu, czujecie to ciepełko? W kolejnym, wrześniowym numerze motywem przewodnim będzie nowoczesność. Jestem bardzo ciekawa, jakie tym razem atrakcje szykuje dla nas redakcja "Świerszzyka" – zapowiada się dobra zabawa!



Zajrzyjcie tu:
FP: Czytanie lubi dzieci – mnóstwo inspiracji od Czytających Wiedźm
FP: "Świerszczyk" dla dzieci – strona magazynu 


Ściskam, 
Wiedźma Marzena