wtorek, 26 września 2017

Szelest papieru? Jasne! "Blogostrefa. Jedyne takie czasopismo dla blogerów" w nowej odsłonie


Słów kilka o kolejnej wielkiej rewolucji magazynu. Już dziś możecie zamówić "Blogostrefę. Jedyne takie czasopismo dla blogerów" w papierze!



Dziś zapraszam Was na wpis naszpikowany wrotami do innych miejsc, które koniecznie musicie odwiedzić, jeśli nie zrobiliście tego do tej pory. Dzisiaj "robię za" portal i myślę, że świetnie się w tej roli odnalazłam – dla każdego coś dobrego, więc... do dzieła?

Po publikacji pierwszego numeru magazynu =>przeczytajcie<= dochodziły do nas głosy, że marzy się Wam papier. Prawdę mówiąc, wcale mnie to nie dziwi! Uwielbiam czytać w wersji elektronicznej, ale dochodzę do wniosku, że czasopisma czytam uważniej w "analogu", dlaczego? Pewnie dlatego, że łatwiej jest wrócić do treści, można zaznaczyć najciekawsze fragmenty i... to papier, po prostu. Ach, ta argumentacja dzisiaj u mnie leży, ale wiecie, co mam na myśli. Będziemy macać, wąchać i... pochłaniać do porannej kawki lub podkocykowo-wieczornej herbatki. 

Wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom (tworzymy dla Was!), Zespół Redakcyjny stanął na wysokości zadania. Najnowszy numer magazynu (październikowo-listopadowy) oraz kolejny (grudniowo-styczniowy) możecie zamówić w papierze już teraz. Dobra cena, ogrom stron, ciekawe artykuły, pomocne w blogowaniu rady i cała masa różności może trafić w Wasze łapki.

Ale, ale! Pamiętamy o zagranicznych Czytelnikach, zatem opcja nabycia magazynu w wersji elektronicznej jest również aktualna! Można też połączyć jedno z drugim i nabyć całkiem sensowny pakiet :) 

Wy decydujecie, my wysyłamy już po 17 października. Przesyłka w cenie :)

Niezawodni zBLOGOwani


Jeśli śledzicie na bieżąco nasz fanpage lub Instagrama, z pewnością wiecie już, że zBLOGowani.pl objęli "Blogostrefę. Jedyne takie czasopismo dla blogerów" patronatem medialnym.



To wspaniała nowina, ponieważ przyświeca nam jeden cel: chcemy rozwijać blogosferę. Dziś możemy to robić wspólnie. Jestem zachwycona entuzjazmem Zespołu zBLOGowanych, którym pięknie w tym miejscu dziękuję.

Powiem Wam, tak na dokładkę, że wspólnie ze zBLOGowanymi szykujemy dla Was coś wyjątkowego... w trzecim numerze.


Pozytywne grono Piszących


Na pewno jesteście ciekawi, kto "popisał się" w październikowo-listopadowym numerze, jesteście?

Przyznaję, że w drugiej odsłonie postawiłam przede wszystkim na współpracę z blogerami, youtuberem i autorami. Myślę, że to dla Was o wiele ciekawsze, mam też nadzieję, że już dziś udami się Was zaintrygować. Udało mi się stworzyć mieszankę iście wybuchową, na najwyższym poziomie.

Ostatnio pojawiły się głosy, że za mało męskiego walnięcia w tym całym magazynie. Padały podejrzenia, że mężczyźni boją się kobiet, czy to prawda? Oczywiście, że to czcze gadanie! Moi Drodzy, zacznę zatem od Panów, a kolejność – wybaczcie – będzie przypadkowa:

* Jacek: Dizajnuch zmalował felieton – dobry, soczysty, taki mrrr, jak na Dizajnucha przystało!
* Bartosz: Męski Pub opowie Wam o jesiennych trendach i odpowie na bardzo ważne pytanie, które spędza sen z powiek połowie męskiej populacji.
* Paweł: Bookworm On The Run nieco podkręci tempo.
* Daniel: Strefa Czytacza oczaruje Was, hm... zobaczycie, na pewno Was oczaruje :)
* Maciej Azoth zapewni odrobinę rozrywki w obrazkowym klimacie.

Poza tym będziecie mieli okazję poznać nieco naszych polskich autorów: Pana Poetę, Krzysztofa Koziołka, Jarosława Wilka, Jacka Getnera oraz autorki - Agnieszkę Lingas-Łoniewską, Nataszę Sochę i Teresę Monikę Rudzką. Co wyciągnęłam od pisarzy i pisarek? Nic Wam nie powiem! Zapewniam jednak, że działo się, oj działo!

Skoro już przeszłam do Pań, to muszę zaznaczyć, że Miłka (Mozaika Literacka) oraz Paulina (Reading My Love) wybaczyły mi (albo raczej zniosły jakoś moje ciągłe kwękanie i wieczorne napastowanie => to znowu ja <=), dziewczyny są ze mną, za mną (mam nadzieję) i zaskoczą Was nie raz.

Wśród Pań, które podjęły wyzwanie i pokazały się z najlepszej strony, znalazły się również (tu polecimy alfabetycznie):

* Edyta: Mój kawałek podłogi osłodzi Wam życie i zrobi to w ten magiczny sposób, który za każdym razem zmusza (przynajmniej mnie) do lizania monitora.
* Katarzyna: Niech się wyda!, która opowie Wam o tym, jaki mamy klimat. I nie, nie mam na myśli pogody.

Widzicie, ilu wspaniałych ludzi udało się przyciągnąć? Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, a powiem, że jest z czego! Odwiedźcie wszystkich, zerknijcie i miejcie oczywiście na uwadze, że każda koleżanka-redaktorka ma za sobą cudne grono Piszących. Wierzycie już, że będzie się działo? Wszystkich poznacie bliżej na FP magazynu i na Instagramie :)

Zerknijcie też do Ani i Dagi, które również zdradzają (rozsądnie, bo przecież jakiś element zaskoczenia musi być), z kim i o czym, i w ogóle :)

A co ode mnie?

Kochani, w drugim numerze znajdzie tekst pachnący słońcem i piaskiem – trzeba jakoś rozmiękczyć tę jesienną aurę. Poza tym będzie książkowo, znajdziecie się też miejsce dla inspiracji.

Mogę śmiało wyznać, że tym razem udało mi się przespać nieco więcej nocy (+1 do każdej daje ponad dobę miesięcznie!), choć i tak praca na czasopismem to ogromne wyzwanie. Opcja: kiedyś to odeśpię odeszła teraz lekko w niebyt, a czym opowiem Wam już 1 października (przy okazji podsumowania miesiąca). Przesuwam zatem "kiedyś" na "może kiedyś". I wiecie, co? Warto!



Gdzie zamówić?


Zapraszam do sklepu, który znajdziecie na naszym portalu => sklep. Przejrzyjcie na spokojnie opcje, zastanówcie się, czego Wam trzeba i do dzieła. Premiera październikowo-listopadowego numeru już wkrótce. Skusicie się?