niedziela, 3 września 2017

Zaproszenie do zabawy. Zostań bohaterem


Zaproszenie do nowego cyklu. Odważysz się zostać bohaterem powieści? Jak wybrniesz z kryzysowej sytuacji? 



Kochani, 
dziś przybywam do Was z propozycją nowego cyklu, który będzie się odtąd pojawiał na blogu. Zastanawiacie się pewnie, na czym to szaleństwo będzie polegać? Już tłumaczę, mając szczerą nadzieję, że wkręcicie się w tę zabawę. Zaznaczam od razu, że będę potrzebować kilku blogerów, ale też czytelników, którzy bloga nie posiadają, marzących o tym, by pokazać swoją odwagę, spryt i zdolność kombinowania. Jesteście gotowi?


Skąd pomysł?

Często spotkam się ze stwierdzeniem, że książka (cała lub w pewnych momentach) była do bólu przewidywalna. Sama również nie uciekam od tych słów, bo zdarza mi się przewidzieć zakończenie historii już na początku opowieści, a częściej orientuję się w sytuacji gdzieś po drodze. Albo jeszcze inaczej: czytamy i skręca nas w środeczku, bo sami postąpilibyśmy zupełnie inaczej. Zastanawiamy się nawet, dlaczego autor nie wpadł na takie rozwiązanie. Dziś chciałam zaproponować, żebyście to Wy zaproponowali wyjście z pewnych – nie oszukujmy się – trudnych sytuacji.

Poza tym to doskonały sposób na bliższe poznanie z książką, który jednak jest wolny od wszelkich spojlerów. Mam nadzieję, że zachęci Was do lektury.

Na dodatek to świetna okazja do poznania innych blogerów!

Podsumowując, chodzi o dobrą zabawę.

Same korzyści :)

Szybka akcja

Podam Wam pięć wybranych przeze mnie zdarzeń – delikatnie nakreślę sytuację . Wy w 5-10 zdaniach podajecie swoje rozwiązanie problemu. Ni mniej, ni więcej – wiadomo, że można tu zaszaleć, ale zależy mi na skondensowanej formie, szybkiej recepcie na sukces. Najpierw jednak upewnię się, że nie czytaliście jeszcze historii, którą weźmiemy na tapet.

Uczestnicy

W każdym „starciu” wezmą udział 3 osoby, z których – to ważne – żadna nie czytała wybranej przeze mnie książki. Szanse muszą być wyrównane, no i ciekawiej będzie, kiedy nie zna się pierwowzoru. Może wprowadzimy jakieś symboliczne nagrody? Wszystko wyjdzie w praniu!

Jakie książki?

Do samego końca będzie to moją słodką tajemnicą. Zdecydowałam, że na tapecie znajdą się książki, które są dla mnie w jakiś sposób ważne lub zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Z przyjemnością poznam Waszą wersję historii! Od razu zaznaczę, że nie zdradzę Wam, w jaki sposób autor/ka uporał/a się z tym problemem. Odpowiedzi znajdziecie w książkach.

Jak będzie? Kto chętny na wielką przygodę? Na odpowiedź będziecie mieć 2 tygodnie – tyle chyba wystarczy, by wymyślić rozwiązanie :)