wtorek, 21 listopada 2017

Trzy światy z tymi dorosłymi: "Lilka i wielka afera" M. Witkiewicz


Ja nic nie rozumiem. Skomplikowane to dorosłe życie,
dobrze, że mnie to na razie nie dotyczy.



Ostatnio opowiadałam Wam o Lilce i spółce, dziś pociągniemy wakacyjny temat w dziecięcym klimacie i przyjrzymy się bliżej Lilce i wielkiej aferze autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Recenzję poprzedniej części możecie przeczytać => tutaj <= i od ...spółki radzę zacząć, ponieważ wtedy można z ogromną przyjemnością przyznać, że autorka doskonale odnajduje się w dziecięcych klimatach, a kolejna część jest o wiele lepsza (moim zdaniem) od poprzedniej. Ciekawe, czy przyznacie mi rację?



Taki rozwój sytuacji cieszy i pozwala wierzyć, że kolejne opowieści będą jeszcze ciekawsze, a proponowane przez pisarkę intrygi jeszcze bardziej wciągające! I co? Nie będę owijać w bawełnę: nie mogę doczekać się kolejnych wakacji z tą przesympatyczną i mocno postrzeloną rodzinką.

Wielkie afery w małej mieścinie


Dzieci dorastają, a z roku na rok ich sposób pojmowania rzeczywistości oraz wrodzona i wciąż rozwijająca się (w zastraszającym tempie) dociekliwość potrafią zaskoczyć i wyprowadzić z równowagi nawet najmocniej stąpającego po ziemi dorosłego.

Tym razem będzie o miłości. Kiedy na horyzoncie pojawia się podejrzany typ, który owinął sobie ciotkę Frankę wokół palca, dzieci nie spoczną, póki nie zdemaskują tego przystojnego, ale tajemniczego wielbiciela. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy na jaw wychodzą kolejne zaskakujące fakty: on mówi po polsku! on się tak nie nazywa! on wozi w bagażniku różne dziwne rzeczy, których normalni ludzie na co dzień w samochodach nie trzymają! Powiem Wam jedynie, że przystojny Johhny został porządnie prześwietlony – mali odkrywcy, poszukiwacze prawdy i obrońcy odmienionych ciotek Franek nie spoczną, póki nie dojdą do prawdy. Ta, jak to z prawdą bywa, okaże się zaskakująca, a całemu dochodzeniu towarzyszyć będą doskonały humor, nutka grozy i fantazyjne śledztwo. Ubawiłam się przy tej opowieści i szczerzyłam jak głupi do sera. Świetne!




Obok wątków miłosnych znajdą się inne, które z pewnością dostarczą małemu czytelnikowi (i rodzicowi) wielu powodów do radości. Znajdziecie tu między innymi: legendy (Ta gapa ciebie zdradzy rozwala system! Córa rechotała przy tym jak dzika), aferę korupcyjną, która jest związana z kaszubską ziemią, pożary, przedstawienia i... wiele, wiele innych wątków, które po prostu, tak po ludzku, tak zwyczajnie cieszą.

Relacje to podstawa


Opowieść Lilki przede wszystkim bawi i zmusza małego czytelnika do wytężenia szarych komórek. Jednak poza świetnie skrojoną intrygą (prawie kryminalną) dostajemy tu coś więcej – ciepłą i miejscami wzruszającą opowieść o relacjach międzyludzkich, historię walki o wspólne dobro i dowód na to, że współpraca popłaca. Treść zwrócona jest w stronę takich wartości jak miłość, poczucie bezpieczeństwa, przyjaźń i zrozumienie. To budująca i rozgrzewająca od środka historia – wartościowa i mądra.

Książkę czyta się bardzo szybko. Lektura drugiego tomu poszła nam o wiele sprawniej niż w przypadku pierwszej części. W sumie nie wiem, od czego zależy - może po prostu dynamiczna akcja tak nas wciągnęła, może nowi bohaterowie zyskali naszą sympatię, a może to znów te opacznie rozumiane przez dzieci powiedzonka zdobyły nasze serca? Jedno jest pewne: spędziłyśmy wspaniały czas z tą książką, śmiejąc się, próbując rozwikłać zagadkę i przyglądając się rodzącym się przyjaźniom.

Wracając do sprawy tych zabawnych powiedzonek... W tym tomie autorka przeszła samą siebie. O ile w pierwszej części dziecięce "rozkminianie" pojawiało się raz na jakiś czas, o tyle tutaj – szaleństwo na wysokim poziomie! Czego poszukamy tym razem? Dzieci zastanawiały się, gdzie podział się zegar biologiczny ciotki Franki i co ma z tym wspólnego Johhny, gdzie ciotka Agata trzyma swoje kamienie i czy są one drogocenne, dlaczego mama Zosi się nad nią trzęsie i wiele innych dziecięcych pytań. Drodzy Rodzice, na pewno zostaniecie zaskoczeni! Ta opowieść to pełna 

Lilka i wielka afera to historia, którą warto przeczytać, bo dostarcza mnóstwa radości – nastraja bardzo pozytywnie, wywołuje uśmiech, powoduje wybuchy śmiechu. Obok tej warstwy rozrywkowej znajdziemy jednak wartością opowieść o sile przyjaźni, zaletach współdziałania, a do tego garść pozytywnych emocji, które rozlewają ciepło po serduchu. Aż miło!