czwartek, 16 listopada 2017

Zapowiedź: "Imię Pani" Krzysztof Koziołek [Patronat medialny]


Pod patronatem medialnym
Matki Puchatki





Kochani, dziś jest mi bardzo miło poinformować Was, że za kilka dni na rynku książki pojawi się niesamowicie klimatyczny kryminał retro pod patronatem medialnym Matki Puchatki. Imię Pani autorstwa Krzysztofa Koziołka ukaże się nakładem wydawnictwa Manufaktura Tekstów już wkrótce, bo 23 listopada!



To będzie wyjątkowo uroczysta premiera, ponieważ impreza odbędzie się w Mauzoleum Piastów świdnicko-jaworskich bazyliki w Krzeszowie koło Kamiennej Góry, czyli w miejscu, które jest związane z akcją powieści. Kiedy? 23 listopada o godzinie 18.00. Przyznam, że chciałabym tam wtedy być. Wyobraźcie sobie taki motyw: ciemno, zimno, wiatr hula w klasztornych murach, chylące się ku ziemi konary drzew rzucają cienie na ściany. Brzmi intrygująco, prawda?

Jeśli chcielibyście bardziej wkręcić się w ten niezwykły nastrój, który towarzyszy powieści, mam dla Was klimatyczną zapowiedź i przesympatyczny dodatek (na końcu). Koniecznie obejrzyjcie z dźwiękiem – ciary, ciary!


Jeśli się nie otwiera, klikajcie => tutaj :)

Dla tych, co nie oglądają (a szkoda!) podrzucam zachęcający opis Wydawcy. To właśnie tych kilka zdań przekonało mnie, że Imię Pani może być książką, w której znajdę to, czego szukam: odrobinę mroku, nieznośne napięcie i swoisty klimat małego miasteczka otulonego zimowym powietrzem. Podróż w czasie i przestrzeni gwarantowana.


Jest 18 grudnia 1934 roku. Komisarz kryminalny Gustav Dewart wypoczywa w Grüssau (Krzeszowie), korzystając z gościny opata benedyktynów. Urlop ma mu pomóc w odzyskaniu sił nadwątlonych rodzinnym dramatem, ale pobyt wśród mnichów zaczyna go męczyć.

Żeby nie robić przykrości opatowi, policjant bierze udział w Dniu Światła, corocznej mszy odprawianej na pamiątkę odnalezienia cudownej ikony Matki Bożej Łaskawej ukrytej przed husytami i odzyskanej w nadprzyrodzonych okolicznościach po 196 latach. Niemal zaraz po nabożeństwie jeden z mnichów zostaje znaleziony martwy w klasztornej toalecie. Kiedy opat prosi swego gościa o dyskretną pomoc, ten traktuje to jako uśmiech losu i odskocznię od monotonii.


Jednak wkrótce mury opactwa stają się świadkami kolejnych zagadkowych zgonów. Gdy miejscowa policja uznaje je za nieszczęśliwe wypadki, Dewart postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Nie zdaje sobie przy tym sprawy, że wkrótce przyjdzie mu zmierzyć się nie tylko z tajemniczym sprawcą, ale i własnymi lękami, przed którymi stara się uciec.



Kochani, książce poświęcona została strona internetowa => Imię Pani <=, na której znajdziecie obszerny fragment dzieła. Zachęcam do zerknięcia, poczytania i oderwania się (choć na chwilę) od naszej rzeczywistości, bowiem Krzysztof Koziołek zabiera czytelnika w klimatyczną, pełną napięcia i niewygodnych zdarzeń podróż. Imię Pani to kryminał retro w znakomitym, elektryzującym stylu – w sam raz na mroźne zimowe wieczory. Czytelnicza uczta w doskonałym wydaniu!


I to nadal nie wszystko! Już wkrótce pojawi się na blogu recenzja przedpremierowa, którą pisałam przez całe lato, bo wciąż mi coś w niej nie grało, a grać powinno – wtedy zrozumiecie, co mnie tak urzekło w tej opowieści. Niedługo potem opublikuję wywiad z autorem – cudeńko! Nie wiem, czy wiecie, ale Imię Pani to trzynasta książka w jego dorobku, a jej premiera zbiega się w czasie (koniec roku) z dziesiątą rocznicą debiutu. O tym wszystkim jednak na razie cicho sza... Na blogu pojawią się oczywiście konkursy – szansa na zdobycie jedynego w swoim rodzaju egzemplarza – z dedykacją od autora. 



Kochani, zapamiętajcie ten tytuł, wypatrujcie recenzji, obejrzyjcie zapowiedź i szykujcie się koniecznie na 23 listopada – wtedy Imię Pani pojawi się na księgarnianych półkach, ale nie tylko – zwolennicy wersji elektronicznej będą mieli okazję przeczytać książkę na swoich urządzeniach :)





Zainteresowani tytułem? :)