środa, 27 czerwca 2018

Przepiękna opowieść! "Paw, co ogon miał z przyjaźni" Pan Poeta



Nawet gdy dać możesz mało,
ważne, żeby się pomóc chciało.
Twój najmniejszy nawet wkład
może zmienić komuś świat!



Wierszowane opowieści Pana Poety uwielbiamy. Wszystkie, z którymi miałyśmy do czynienia, miały w sobie coś kuszącego, wartościowego i dydaktycznego zarazem. Nie inaczej jest i z najnowszą bajką autora, choć przyznajemy z córą szczerze, że ta opowieść zachwyciła nas najmocniej, spodobała się najbardziej i nadajemy jej tytuł "NAJ" – bez mrugnięcia. Paw, co ogon miał z przyjaźni wydany nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka jest ilustrowaną instrukcją dla najmłodszych – to dzięki takim utworom można z łatwością nauczyć dzieci tego, co jest szalenie ważne.

Na ratunek Pawiowi


Pewnego dnia Paw stracił wszystkie swoje cudowne piórka, które co prawda miały potem odrosnąć, ale jednak ich tymczasowy brak stał się dla naszego bohatera nie lada problemem. Dawniej nasz bohater był natchnieniem dla artystów, błyszczał, zachwycał, a teraz został nazwany przez Szpaka pokraką, co oczywiście jest dość bolesnym ciosem. I nie można tu mówić o urażeniu pawiej dumy, ale o ludzkim (w tym przypadku ptasim) poczuciu bezsilności. 




Na szczęście na pomoc Pawiowi przybywają wszyscy mieszkańcy ptasiego królestwa, a oddając mu swoje piórka (każdy poświęca jedną sztukę ze swojego ogonka), tworzą wspólnie tymczasowy ogon dla przyjaciela. Odtąd Paw może cieszyć się barwnym dodatkiem, choć nie to jest najważniejsze – ten patchworkowy ogon ma dla niego szczególne znacznie, bowiem jest wyrazem bezinteresownej pomocy, dowodem przyjaźni i oznaką wspólnego działania.




Ptaki wspólnie udowodniły, że z każdej trudnej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście, pod warunkiem, że działa się razem. To jednak nie wszystko, bo dając swoje piórka, pokazały, jak mały gest, jeden niewielki ruch mogą pozytywnie wpłynąć na życie drugiej istoty. Czasem potrzeba tak niewiele, by zmienić czyjś świat na lepszy.

Uczmy się dzielić


Dziecko dowiaduje się, jak wielkie znaczenie  ma przyjaźń i jak ważne jest wsparcie ze strony innych. Wspólne działanie – jak wspomniałam wcześnie, nawet niepozorne – może przynieść coś naprawdę dobrego i wielkiego, np. podnieść czyjąś samoocenę, wybawić kogoś z problemu, dać mu poczucie, że jest ważny, potrzebny i kochany. Naprawdę świat byłoby piękniejszy, gdyby pojawiało się takich – nieskomplikowanych, ale konkretnych oraz wartościowych – treści przeznaczonych dla najmłodszych. 




Nie powiem tu niczego, co mogłoby Was zaskoczyć, ponieważ przy każdym tytule z tej serii pojawiają się stałe elementy: barwne, zabawne i adekwatne do treści ilustracje autorstwa Joanny Młynarczyk oraz rzetelne wykonanie książki, czyli: grube, szyte strony oraz twarda okładka – to gwarantuje wytrzymałość, a wierzcie mi poprzednie ptaki (Kura, Kruk, Wróbel) są przez nas wciąż eksploatowane, a nie tracą przy tym swojej urody.




Co nowego? Pan Poeta wprowadził tym razem do swojej książeczki pewien element działania. Na ostatnich stronach mały czytelnik znajdzie kolorowe piórka, z których może stworzyć piękny pawi ogon, ale to nie wszystko – na kolejnej dostaje zarys piórek, które może samodzielnie przystroić. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że ta część książeczki jest w pełni spójna z wierszem – polecenia do zadań są podane w rymowanej formie! Świetny zabieg. Każdy maluch może dorzucić do piękne ogona swoje piórko i być tym samym częścią tej opowieści.




Mam nadzieję, że nie muszę Was nakłaniać do zdobycia Pawia, co ogon miał z  przyjaźni – to książeczka prosta, ale wyjątkowo trafna, niesamowicie pozytywna i po prostu ważna. Z całego serducha polecam.