czwartek, 1 listopada 2018

Wracam na swoje, czyli podsumowanie ostatnich miesięcy



Czasami szara proza życia tak wciąga, że trudno się wyrwać z jego macek i znaleźć czas na „coś więcej”. Pochłonęła mnie ta codzienność na dobre, wywróciła, co miała wywrócić, do góry nogami i zepchnęła na dalszy plan wszystko inne.