poniedziałek, 24 lutego 2020

Inspiracje pod lupą; o plagiacie słów kilka


Cytowanie oraz odnośnik do źródła powinno wejść Ci w krew.





„Inspirujesz mnie!” – jedno z najpiękniejszych, ale również najbardziej zdradliwych zdań, jakie bloger może usłyszeć od innego blogera. Jaki sens miałoby pisanie, gdybyśmy nikogo do niczego nie zainspirowali? A kiedy zainspirujemy drugą osobę na tyle, że potraktuje nasze dzieło jak swoje własne?


Co w prawie piszczy?



Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych wyraźnie wskazuje, że osoba, która przywłaszcza sobie autorstwo lub wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności lub grzywny [1]. Ściganie tego czynu następuje z oskarżenia prywatnego [2] .


Warto w tym miejscu zaznaczyć, że domniemywa się, iż twórcą jest osoba, której nazwiskiem podpisano egzemplarz (np. książki) lub podano ten fakt do publicznej wiadomości – w sposób dowolny, w związku z rozpowszechnianiem utworu [3].


Co to dla nas oznacza?


Plagiat to skopiowanie części (plagiat ukryty polegający na wplataniu cudzych słów we własne teksty) lub całości cudzego utworu (plagiat jawny) z równoczesnym przypisaniem sobie autorstwa skopiowanego tekstu (bądź zdjęcia czy grafiki).

Każdy tekst podpisany naszym nazwiskiem lub taki, do którego przyznajemy się publicznie (może się zdarzyć, że piszesz blog anonimowo bądź pod pseudonimem), jest naszą własnością (podobnie jest ze zdjęciem) – posiadamy do niego autorskie prawa majątkowe i, póki żyjemy oraz o ile nie podpisaliśmy odpowiedniej umowy, to my czerpiemy z niego korzyści finansowe.



Możemy dochodzić naszych praw. Nasz tekst na czyimś blogu jest plagiatem i nie ma tu szansy na pomyłkę. Nie można plagiatować nieumyślnie, zatem osoba, która umieściła nasze słowa na swojej stronie (w całości lub większych fragmentach), ale też swój autorski tekst opatrzyła naszymi fotografiami czy grafiką, nie podając przy tym źródła (autora) – w przypadku twórczości internetowej będzie to np. link do tekstu – łamie prawo, robiąc to w sposób celowy.

Unikaj kradzieży intelektualnej

Wyobraź sobie, że przeczytałeś doskonały tekst, z którym w pełni się zgadzasz, i nie możesz sobie odmówić tej przyjemności, by napisać na swojej stronie na ten sam temat. Wiadomo, że ile głów, tyle opinii, zatem opisanie sprawy „po swojemu” nie powinno stanowić problemu. A jednak bywa i tak… Pisząc, wplatasz w wypowiedź słowa innego autora, podpisując się pod nimi, rozwijając wątek. Nie rób tego! Zawsze możesz podjąć polemikę z autorem – przytaczając jego słowa, odpowiednio wskazując źródło – możesz cytować lub parafrazować, ale nigdy nie podpisywać się swoim nazwiskiem, pseudonimem czy nawet imieniem pod czyjąś pracą.

Cytowanie oraz odnośnik do źródła powinno wejść Ci w krew. Autor cytowanego tekstu poczuje się doceniony, ponieważ to jego przemyślenia wpłynęły w jakiś sposób na Twoją twórczość. Wyobraź sobie jednak, że tenże autor znajduje na Twojej stronie swój tekst (lub jego fragmenty) i ani słowa o sobie. Czy w Tobie nie zagotowałoby się w podobnej sytuacji?


Pisząc, zastanów się, jak Ty zareagowałbyś na ten „wybryk”? Być może machniesz tylko ręką i odpuścisz, bo przecież „nic nowego pod słońcem”, a nasza cywilizacja czerpie pełnymi garściami z dorobku przeszłości. Czy jednak osoba, która odnajdzie siebie – swój tekst, myśli, fotografie – na Twojej stronie, podejdzie do tematu z dystansem, czy da Ci przyzwolenie na kradzież?

Być inspiracją – to coś wielkiego, przyjemnego i znaczącego. Każdy mógł nią być, ale trafiło właśnie na Ciebie i to Twoje zdjęcia czy treści tak ujęły tego, który postanowił je sobie przywłaszczyć. Co robić w takiej sytuacji? Pamiętaj, że możesz walczyć o swoje prawa.

Inspiracja kojarzy się nam pozytywnie, motywująco i dynamicznie – warto kogoś inspirować, inni też chwalą sobie, kiedy przyznajemy, że to dzięki nim w naszym życiu zadziało się „coś dobrego”. Inspirujmy się wzajemnie, ale z umiarem, zgodnie z prawem.


1 Dziennik ustaw nr 24; Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, art., 115.

2 Tamże, art. 122.
3 Tamże, art., 8.

******************************************************
Artykuł opublikowany na łamach czasopisma "Blogostrefa. Jedyne takie czasopismo dla blogerów"