sobota, 29 lutego 2020

Jej śladem: "Idealna żona" K. Belle


Kłamstwa nawarstwiają się, mnożą, a czasem zaprzeczają same sobie. Trzymanie się czegoś, co jest możliwie jak najbliższe prawdy, to jedyny sposób, byś mógł pamiętać o wszystkich swoich kłamstwach, nie dopuścić, by zaczęły się piętrzyć, oraz uchronić się przed ewentualną wpadką przy najprostszym pytaniu.


Kimberly Belle, Idealna żona, przeł. K. Markiewicz, Filia, Poznań 2020.




Powieści, w których pierwsze skrzypce gra przemoc domowa, są dość popularne. Dobrze, że wykorzystuje się ten motyw, bo być może społeczeństwo otworzy oczy i zacznie zwracać baczną uwagę na wysyłane przez ofiary sygnały – często tak subtelne, że niemal niezauważalne. Pomijając szalenie ważną rolę literaty faktu, która odnosi się do tej tematyki, fikcja również możne być środkiem uwrażliwiającym.

Nie wiem, co mnie podkusiło, by sięgnąć własnie po Idealną żonę. Ostatnio na rynku książki jest zatrzęsienie thrillerów psychologicznych, więc w gruncie rzeczy mogłam wybrać coś innego. A jednak coś mnie popchnęło ku powieści autorstwa Kimberly Belle.

Ona ucieka


Podążamy śladem kobiety, która postanowiła w końcu wziąć sprawy w swoje ręce: zmienia wygląd, miejsce zamieszkania, imię i nazwisko i ucieka przed mężem, zostawiając mu po drodze mylne tropy. Kobieta próbuje odnaleźć się w nowej dla niej rzeczywistości, jednocześnie wciąż czując oddech przeszłości na karku. Co skłoniło ją do podjęcia tak radykalnych kroków? Chodzi o niego.

Tymczasem mąż wraca do domu po kilkudniowej nieobecności, a jego żony nie ma. Początkowo stara się tłumaczyć zachowanie drugiej połówki kłótniami, które ostatnio nasiliły się w ich małżeństwie. Mija jednak czas, a ona nie wraca. Wprawiona w ruch machina poszukiwań zbliża nas sukcesywnie do odkrycia sekretów; kłamstwa mnożą się w zastraszającym tempie. Wszystko wskazuje na to, że kobieta nie żyje.

Sprawą zaginionej zajmuje się policjant, który za punkt honoru stawia sobie jej odnalezienie. W poszukiwania wkłada mnóstwo energii i czasu. Uważany za świetnego detektywa, nie może przecież poddać się tak łatwo. Sprawy nie ułatwiają mu ani podejrzani, ani zawirowania w życiu kobiety, ani nawet własna rodzina.

Dobre zakończenie


Powiem Wam, że jestem zasmucona jednym faktem – w opisie wydawcy (lepiej nie czytajcie) znajdziecie jedno zdanie, które można było z powodzeniem pominąć, by jeszcze bardziej zaskoczyć czytelnika. Tymczasem połowa zabawy już na wstępie jest za nami. Szkoda.

Wracając jednak do treści, warto wspomnieć, że temu thrillerowi kompletnie brakuje dawki dreszczyku – nie trzyma w napięciu, lecz biegnie jednym torem, w miarę równym tempie, bez większych zwrotów akcji. Mamy tu bardzo dobrą powieść obyczajową z porządnie dopracowaną charakterystyką postaci – kipią w nich te emocje, targają motywy, ale brak tu wstrząsu. 

Wiele dobrego "robi" tu narracja. Uciekająca kobieta opowiada o swoim życiu, planach, podjętych krokach, zwracając się bezpośrednio do oprawcy. Trochę szczędzi nam szczegółów dotyczących pożycia małżeńskiego – mimochodem odsłania przed nami obrazy znęcania się, karmiąc nas swoim strachem i trzeba przyznać, że nie są one spektakularne, dokładne. Pozostałe dwa głosy należą do męskich postaci – tu już mamy do czynienia z pospolitą narracją pierwszoosobową, co jednak również ułatwia am wczucie się w rolę bohaterów. Zaglądamy im do głów, tyle że mniej szczegółowo. Wielu rzeczy możemy się domyślać, wielu spodziewać.

Książkę czyta się bardzo się szybko, równo (to jednocześnie jej zaleta i wada) oraz bezproblemowo. Tym równym tempem dojdziemy do dobrego finału historii, który jest ukoronowaniem opowieści. W moim odczuciu było trochę za delikatnie; czasem aż prosiło się, by podejść do tematu z większym tupnięciem. 

Myślę, że Idealna żona to dobra powieść i choć nieco zabrakło jej tąpnięcia, by stać się pełnowartościowym thrillerem psychologicznym, to jednak warto zagłębić się w tę opowieść. Powieść Belle to udana odsłona rodzinnego dramatu, historia strachu i bezsilności, ale też dająca motywację do działania zachęta. Daleko jej do ideału, ale można uznać, że z wielu względów jest naprawdę warta uwagi.