środa, 12 lutego 2020

Psychoza maniakalno-depresyjna: "Niespokojny umysł. Pamiętnik nastrojów i szaleństwa" K. Jamison


To nie było tak, że pewnego ranka obudziłam się i doszłam do wniosku, że jestem szalona.
Życie nie jest takie proste.
Kay Radfield Jamison, Niespokojny umysł. Pamiętnik nastrojów i szaleństwa, przeł. F. Rybakowski, Zysk i S-ka, Poznań 2018.


Niespokojny umysł autorstwa Kay Jamison to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, co było głównie wynikiem autentyczności przekazu. To autobiografia, swoisty pamiętnik, który w sposób bezpardonowy odkrywa przed nami zakamarki umysłu osoby dotkniętej chorobą afektywną dwubiegunową. 

Psychoza maniakalno-depresyjna


Ile wiecie na temat psychozy maniakalno-depresyjnej, znanej również pod nazwą choroby afektywnej dwubiegunowej? Pewnie coś Wam świta, pewnie coś  na ten temat słyszeliście. Mam nadzieję, że nie dane Wam było poznać tego demona. Prawdę mówiąc, trudno mi wyobrazić sobie życie z tak wielkim obciążeniem; życie pełne walki ze swoim umysłem, który nijak nie chce się podporządkować.

Kay cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną już od dziecka, od najmłodszych lat zmaga się z tym demonem, który nijak nie da się przepędzić. Początkowo podejrzewano, że jej nastroje wynikają po prostu z nasilonych cech charakteru (ile to razy słyszymy, że niektóre dzieci są bardziej wrażliwe czy szybciej wpadają w szał?) – choć z pewnością niepokojące okazywały się reakcje nieadekwatne do sytuacji. Choroba pcha ją od stanów euforii po depresyjne, czasem kondycja psychiczna kobiety zmienia się z chwili na chwilę. Jak żyć z takim obciążeniem na co dzień? Czy w ogóle można pogodzić problemy natury psychicznej z takimi naturalnymi ludzkimi potrzebami? A może osoba chora skazana jest na życie poza marginesem społeczeństwa? Czy w ogóle powinna mieć dzieci? 

Autorka zabierze nas w podróż po swoim umyśle, prowadząc przez kolejne sytuacje ze sfery prywatnej, ale również zawodowej. Bardzo dokładnie przyjrzymy się temu, z czym musi się zmagać na przestrzeni lat. Kay ugrzęzła w cyklach maniakalno-depresyjnych, które znacznie utrudniały jej funkcjonowanie w społeczeństwie, w ogóle odnalezienie się i dopasowanie do świata. Kobieta postanowiła podjąć kierunkowe studia, by zrozumieć swoją chorobę oraz nauczyć się z nią żyć.

Chińczycy uważają, że zanim pokona się bestię, należy dostrzec jej piękno. W tak dziwny sposób próbowałam spojrzeć na chorobę maniakalno-depresyjną. (...) By z nim walczyć, musiałam, po pierwsze – poznać go we wszystkich jego odmianach i niezliczonych przebraniach, po drugie – zrozumieć jego rzeczywiste, jak i wyobrażone moce.

Opisy przeżyć głównej bohaterki są fascynujące. To swoisty Roller Coster emocji, gdzie u szczytu znajdziemy kreatywną, nieposkromioną euforię (jak po zażyciu mocnych leków pobudzających), a w dolinie odnajdziemy przejmujące poczucie niemocy, bezsilności i smutku, a wręcz potrzebę zakończenia tego swojego życia.

Autorka wspomina tu różne sytuacje, którym musiała stawić czoło. Szczególnie zrobiło na mnie wrażenie wspomnienie listu, w którym oskarżana jest przez jedną z kobiet o kompletne niezrozumienie tematu. Dlaczego? Już tłumaczę.

Potwór oswojony?


Kay Jamison jest psycholożką, terapeutką i wybitną badaczką w zakresie właśnie chorób afektywnych. To główny powód, dla którego ten pamiętnik zyskuje tak wielkie znaczenie. Autorka doskonale zna bestię z teorii (wiedza naukowa), z obserwacji pacjentów, ale też z autopsji. Opisy zawarte w tej książce są bardzo subiektywne (pełne emocjonalnego podejścia do tematu) – są autentyczne, ale przy tym wiedza zawarta w pamiętniku w żadnym razie nie traci na swej rzetelności i wiarygodności. 

Przyjdzie nam zderzyć się z wnętrzem osoby, która doskonale zna mechanizmy, które nią kierują (książka powstała w 1995 roku, jednak wciąż zawarta w niej wiedza jest aktualna), a jednak wciąż walczy z chorobą – opiera się jej lub poddaje działaniu każdego dnia. Trudno tu mówić o wyrównanej walce. Autorka udowadnia, że mimo wszystko – tego dogłębnego odczuwania i niedającego się opanować działania –  można jako tako żyć. Stara się nawet odpowiedzieć na ważne pytanie, czy gdyby miała wybór, zrezygnowałaby z tego? Czy właśnie ta psychoza popchnęła ją w tym kierunku i pozwoliła osiągnąć to, co udało się wypracować przez lata?

Książkę czyta się bezproblemowo. Obawiałam się na początku, że będzie to dla mnie niezrozumiały wywód naukowy. Skoro będę miała do czynienia z tak zawiłym zagadnieniem przedstawionym przez osobę, która ze względu na swoje wykształcenie mocno zakotwiczyła się w temacie, to czego innego można oczekiwać? A jednak! Bardzo zaskoczyła mnie forma tej relacji – niezwykle osobista i zrozumiała dla przeciętnego czytelnika jak zwierzenie, a przy tym wartościowa ze względu na opis samej choroby i doświadczenia kobiety-lekarza.

Niespokojny umysł to historia poruszająca. Zmusza nas do zastanowienia się nad życiem osób, które muszą na co dzień zmagać się z tak potężnym wrogiem. Jestem pewna, że ta książka pomoże zrozumieć chorym ich sytuację, nieco oswoić to, co w nich siedzi. Ale nie tylko. Można ją śmiało polecić bliskim, którzy znajdują się w otoczeniu osoby obciążonej chorobą i starają się zrozumieć, bardzo chcą zrozumieć. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by każdy, kto jest zainteresowany tematem, sięgnął po ten pamiętnik. Wyciągniecie z niego konkretne informacje, a przy tym intensywność odczuć, działań i myśli zrobi na Was ogromne wrażenie.