niedziela, 29 marca 2020

Thriller medyczny na poziomie : "Psychopata" K. Muniak


Pomimo nieustannego postępu ludzka psychika to ciągle ogromna zagadka dla świata nauki.

Klaudia Muniak, Psychopata, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2020. 



Jeśli jesteście ze mną od dłuższego czasu, na pewno wiecie już, że uwielbiam książki, które odwołują się do ludzkiej psychiki  te, których akcja toczy się w szpitalu psychiatrycznym, ale również te z psychopatami w roli głównej należą do moich ulubionych. Dlaczego? Wydaje mi się, że ten pociąg  jest w pełni zrozumiały, bo to ciekawy , a przy tym zajmujący temat, i choć już mocno oklepany, wciąż można go wałkować z powodzeniem i nadal na kanwie problemów psychicznych budować zaskakujące opowieści. Nie ograniczam się tylko do fikcji, bo z podobnym entuzjazmem zabieram się za literaturę faktu. 

Dziś jednak słów kilka o tej odrealnionej (mam nadzieję) wersji, a mianowicie dajemy się porwać Klaudii Muniak i z lekkim niepokojem wchodzimy na dość grząski grunt  przed nami nowy thriller medyczny pt. Psychopata.   


Udany eksperyment?


Maja ma trzydzieści dwa lata, świetną pracę, którą kocha oraz niezłe perspektywy na ułożenie sobie życia prywatnego (jej łóżko grzeje seksowny policjant). Kobieta ma oddanych przyjaciół, jest świetną badaczką, która niewątpliwie może zrobić prawdziwą rewolucję w leczeniu nowotworów mózgu, a do tego sprawdza się doskonale i jako wykładowca, i na naukowej scenie – jest niewątpliwie zwierzęciem scenicznym. Pracuje w specjalistycznym obiekcie naukowym w okolicach Krakowa i – tak ogólnie rzecz ujmując – wszystko jest w porządku, bo badania nad wszczepianiem komórek małpom idzie doskonale, co daje nadzieję, że już wkrótce możliwe będzie leczenie ludzi.





Wszystko zmienia się, kiedy po uroczystym bankiecie Maja budzi się na ławce nieopodal swojego domu – może nieco zabalowała, ale w końcu uznaje, że straciła dzień z życia, którego w ogóle nie pamięta. Od czasu tego dziwnego zdarzenia, jej życie zmienia się nie do poznania: kobietę zaczyna pociągać zbrodnia, nie czuje przerażenia krążącym po mieście nożownikiem, kręci ją widok krwi, a myśli zajmują dziwne obrazy.

Młoda badaczka stara się dojść do tego, co tak właściwie zdarzyło się w jej życiu. Z czasem jej podejrzenia zaczynają wymykać się spod kontroli, a fascynacja śmiercią przybiera zupełnie nieoczekiwany obrót.

Thriller medyczny na poziomie


Początkowo, kiedy sięgnęłam po Psychopatę, obawiałam się, że autorka zaleje mnie falą terminów medycznych, którym zwyczajnie nie podołam. Nic nowego, ponieważ zawsze mam podobne obawy, gdy mam do czynienia z thrillerem medycznym. Oczywiście naukowych wypadów nie brakowało, jednak Muniak doskonale poradziła sobie z tym tematem, a naukowe wstawki okazały się świetnym uzupełnieniem tej opowieści.

Książkę przeczytałam z zaciekawieniem i w zawrotnym tempie  pochłonęłabym ją szybciej, ale trzeba przecież od czasu do czasu pospać, zatem obowiązkowe (przymusowe) przerwy musiały się pojawić. Niemniej jednak, doskonale pamiętałam, w którym momencie musiałam rozstać się z opowieścią, bowiem ta historia siedziała we mnie, głęboko, i nie dawała mi spokoju. Początkowo myślałam, że wszystko już wiem; z czasem zaczęłam wątpić w to, co udało mu się wydedukować. Ostatecznie i tak dałam się trochę nabrać. Przyznaję, że przeszłość Mai odkryłam niemal intuicyjnie, ale z resztą miałam mały problem. Epilog zniszczył mój pięknie utkany z kawałków obraz.

Narracja pierwszoosobowa sprzyja wkręceniu się w tę opowieść. Bohaterka opowiada nam o wszystkim, co się z nią dzieje, odkrywając przed nami swoje emocje i dzieląc się niepokojącymi wizjami. Polubiłam ją, co ostatnio rzadko mi się zdarza w odniesieniu do postaci literackich. Kibicowałam tej kobiecie od samego początku, aż do finału. Fascynowała mnie jej opowieść, martwiły dziwactwa, intrygowały wizje. 

Autorka nie szczędzi nam scen łóżkowych  na to musicie być gotowi  ale powiem Wam, że choć będzie często i gęsto, to jednak z umiarem i w dość ciekawy sposób. Nie zabraknie emocji  zwykłych, ludzkich, potrzebnych, a akt nie ogranicza się do włóż-wyjmij, ale każdy z nich to jakby osobna opowieść.

Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko, czemu niewątpliwie sprzyja podział na niedługie rozdziały. Całość jest natomiast podzielona na trzy większe części, które są tożsame z etapami badań (leczenia). To ciekawe zestawienie  z jednej strony dowiadujemy się na wstępie, czego można się spodziewać, ale z drugiej strony jesteśmy szalenie ciekawi rozwinięciu tematu w odniesieniu do głównej bohaterki.

Psychopata Klaudii Muniak to dobra książka, więc bardzo cieszy mnie fakt, że zdecydowałam się na lekturę, mimo że nie słyszałam wcześniej o autorce. Było na tyle dobrze, że z przyjemnością przeczytam wszystko, co wyjdzie spod pióra tej pisarki.