środa, 9 czerwca 2021

Słowa Czarodziejki Kolorów ubrane w barwy: A. Lisowiec, A.A. Sikorska "Między palcami a ciszą kolory jej duszy się kołyszą" (+ konkurs)

 

Jeśli chcesz ją zrozumieć
Musisz mieć zdolność współodczuwania...
Ona jest jak piękny motyl
Wrażliwa na dotyka...
Bez dotykania

Anna Lisowiec, Między palcami a ciszą kolory jej duszy się kołyszą, il. A.A. Sikorska, Góra 2019.


Jak często sięgacie po poezję? Ja, co przyznaję z pewnym smuteczkiem, zdecydowanie za rzadko. Właściwie nie wiem, z czego to wynika, bo przecież lubię od czasu do czasu wejść między wersy, utknąć pośród rymów. Prawdą jest jednak, że liryka wymaga ode mnie większego zaangażowania niż proza – łatwiej jest wejść w opowieść, w której niemal wszystko jest oczywiste, aniżeli zastanawiać się, co też autor miał na myśli i czy na pewno odpowiednio odczytało się jego intencje. Z tym, jak wiadomo, różnie bywa, bo poezja daje nam możliwość interpretacji.  

W przypadku tomiku Między palcami a ciszą kolory jej duszy się kołyszą mamy do czynienia z dwiema autorkami, a każda z nich na swój sposób opisała świat dziecka autystycznego; jedna czyni to za pomocą słowa, druga wprowadza nas w swoje myśli poprzez obrazy. Połączenie tych dwóch kanałów  


Anna Lisowiec podjęła się niełatwego zadania, postanowiła opisać emocje, wysnuć opowieść, poruszyć rzeczywistość, przybliżyć to, co nieodgadnione. Wyobraźcie sobie, że próbujecie wejść komuś do głowy, by odkryć jego tajemnice – to misja niemal niemożliwa, a jednak myślę, że autorka jest bliska zrozumieniu. Z niesamowitym wyczuciem, empatią i otwartością wprowadza nas w świat dziecka autystycznego, które komunikuje się z nami za pomocą obrazów, pokazując swoje bogate wnętrze. 

Wiersze powstały w odniesieniu do konkretnych dzieł małej malarki – każdy z nich opowiada inną historię, każdy zwraca uwagę czytelnika na odmienność i niepełnosprawność, odczarowując je – a raczej wykorzystując w ten sposób, byśmy mogli pojąć ich niesamowitą moc i tkwiącą w nich magię. Utwory są nasycone empatią, przemyślane i lekkie w odbiorze, co absolutnie nie oznacza, że trywialne. 

Każdy z wierszy zwraca uwagę na inny "problem", zmusza nas do pochylenia się nad konkretnymi sferami życia dziecka. Myślę, że lektura tych utworów wielokrotnie skłoni Was do zastanowienia się nad swoimi emocjami, o których często zapomina się w codziennym biegu. 




Aleksandra Anna Sikorka to (wówczas siedmiolatka) dziewięciolatka, która czaruje barwą i fakturą, zamyka w kształtach myśli, słowa i emocje. Ola ma autyzm, a ze światem komunikuje się głównie poprzez swoje obrazy i, czego nie można jej odmówić, robi to w sposób wyjątkowy. Malowanie jest dla niej formą terapii – to głos dziecka w świecie, który dla nas bywa zbyt oczywisty, a dla Oli jest inspirującym motorem napędowym. 

Chciałabym opisać każdy z tych obrazów, ponieważ wszystkie zasługują na uwagę, poruszają struny mojej duszy, zmuszają do refleksji, zatrzymania się w biegu i pochylenia nad tematem. Nikt jednak nie opisał ich piękniej niż mama Oli, Anna Sikorska pisze we wstępie do publikacji tak:

Jednym z ważniejszych tematów jej prac jest szeroko rozumiana przyroda. Wielowarstwowe obrazy zawierają ukryte portrety zwierząt, ludzi i martwej natury. Jej prace cechuje zabawa złudzeniami optycznymi i skojarzeniami. Z wprawą łączy kontrastujące ze sobą kolory. Wiele jej obrazów sprawia wrażenie rzeźb z farby. Liczne wypukłości wynikające z nakładania na siebie kolejnych warstw farby sprawiają, że jej prace dostarczają również wrażeń dotykowych.

Nic dodać, nic ująć.





Ta publikacja to czysta esencja synestezji sztuk – znajdziecie tu wszystko: od obrazu, poprzez dźwięki i słowa; odbędziecie podróż wśród faktur, kształtów i barw; wyczujecie rytm, wpadniecie w rym, a przede wszystkim dostaniecie możliwość spojrzenia na świat oczami niezwykłego dziecka. Czy zrozumiecie tę mowę braw?


Obrazy Aleksandry stymulują nasze zmysły na wszelkie możliwe sposoby, odsłaniając przed nami niezwykłość świata – niesamowicie barwnego, wymownego i umownego.


Wspomniałam, że tworzenie stanowi dla Oli formę terapii, ale nie dodałam kilku ważnych informacji.

Ola ma swoją stronę na Facebooku => tutaj. Zachęcam Was do obserwowania działań i codziennych zmagań małej malarki, jej rodziny i zwierzęcych kompanów. Znajdziecie tu prace Oli, ale też (polecam z całego serducha) możecie zdobyć obraz i ozdobić wyjątkowym dziełem swoją przestrzeń. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dziewczynka ma swoim koncie liczne wystawy prac.

Możecie też wesprzeć terapię Oli, wpłacając darowiznę na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A.
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
25068 Sikorska Aleksandra darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

A na dokładkę mam dla Was niespodziankę: konkurs!

Regulamin konkursu

 1. Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga Matka Puchatka, a Sponsorem mama Oli, autorka bloga górowianka (strona: annasikorska.blogspot.com, FP: górowianka).


2. Termin: 9 VI – 13 VI 2021 , godz. 23.59.

3. Nagroda: 

  • Egzemplarz książki Między palcami a ciszą... autorstwa Anny Lisowiec z ilustracjami Aleksandry Sikorskiej;
  • niespodziewane czasoumilacze.
Mam trzy takie pakiety dla trzech osób.

4. Zwycięzcy: zgadzają się na powierzenie mi swoich danych osobowych (celem wysłania nagrody), posiadają adres korespondencyjny w Polsce (lub ma dostęp do paczkomatu), wykonają zadanie konkursowe w wyznaczonym terminie i na określony temat.

5. Ogłoszenie wyników odbędzie się 15 VI 2021 ok. godz. 20.00 (na FP) oraz na dole strony w poście konkursowym na blogu.

6. Koszty wysyłki po stronie Organizatorki konkursu. Wysyłki zostaną zrealizowane w ciągu 14 dni od otrzymania danych adresowych.


7. Zadanie konkursowe: co widzisz?

 


Czekam na Wasze odpowiedzi w dowolnej formie (może być i wierszem). Wybór Zwycięzcy będzie subiektywny – wybiorę (wraz z córką!) te odpowiedzi, które będą miały po prostu to tajemnicze "COŚ". Wybór zadania konkursowego nie jest przypadkowy, o czym przekonacie się w trakcie lektury.

8. Szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdziecie na blogu (Polityka prywatności). 

9. Organizatorka oświadcza, że konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani prowadzony przez serwis facebook.com ani z nim związany. Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za działania Organizatora oraz żadnych konsekwencji przeprowadzania konkursu na łamach serwisu. 

10. Konkurs trwa równocześnie na Facebooku i na stronie bloga (www.matkapuchatka.pl) – pod uwagę będę zatem brane odpowiedzi znajdujące się pod wpisem i komentarze na blogu. 

Trzymam za Was kciuki i już nie mogę się doczekać Waszych odpowiedzi <3 

----------------------------------------- 

Będzie mi bardzo miło, jeśli: 

* polubicie ten post (na FB), 

* udostępnicie ten post, 

* zaprosicie do zabawy znajomych.

Z utęsknieniem czekam na Wasze wrażenia!