poniedziałek, 12 lipca 2021

Autorski Przysłówek: Marcel Moss

 


Z pewnością moja twórczość nie jest dla każdego,
ponieważ mam bardzo specyficzny styl i poruszam trudne tematy.




"Autorski Przysłówek" to cykl, który opiera się na wywiadach z autorami. Jednak, żeby nie było tak prosto, pisarze zmagają się z nie lada wyzwaniem, bowiem podstawę tych literackich zwierzeń stanowi zaledwie kilka przysłówkowych pytań – Jak? Gdzie? Kiedy? Skąd? Dlaczego? – które, co najlepsze, rozwijają według własnego pomysłu!


Dziś mam przyjemność zaprosić Was na spotkanie z Marcelem Mossem, który podjął wyzwanie i poradził sobie z nim wyśmienicie.

Fot. Bartosz Pussak

Marcel Moss to pseudonim tajemniczego autora facebookowego profilu ZWIERZENIE. Jego książki Nie odpisuj i Nie patrz podbiły listy bestsellerów i sprowokowały czytelników i internautów do gorących dyskusji na ważne tematy społeczne, takie jak przemoc fizyczna i psychiczna, „hejt” w Internecie czy samotność i anonimowość w sieci.

* źródło opisu: wydawnictwo Filia


Od siebie dodam jedynie tyle, że co książka, to bestseller. Z utęsknieniem czekam na kolejne tytuły, a każdy kolejny pochłaniam zazwyczaj w dniu premiery (lub przed). Co ciekawe, żadnej z książek autora nie mam obecnie na stanie, bo wszystko wędrują po rodzinie i przyjaciołach. Czy wrócą? Wątpię! Będzie powód, by zebrać kolekcję od nowa.


Jak radzisz sobie z negatywnymi recenzjami Twoich książek?

Wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś nabył legalnie moją książkę i przeczytał ją od pierwszego do ostatniego słowa, to może mówić na jej temat, co mu się tylko podoba – oczywiście pod warunkiem, że robi to w sposób kulturalny. Niechętnie czytam recenzje pisane w agresywnym tonie, a już zupełnie nie toleruję prywatnych "wycieczek". Niestety one też się zdarzają. Generalnie uważam, że konstruktywna krytyka jest dla autora bardzo cenna. Wiem, że nie jestem wirtuozem pióra i mój warsztat wymaga wielu poprawek, dlatego chętnie dyskutuję z osobami, które mają zastrzeżenia do konkretnych książek. Mam też świadomość tego, że z każdą kolejną książką oczekiwania czytelników wobec twórczości danego autora rosną – w związku z tym coraz trudniej jest zadowolić jak największą liczbę osób. Tak jest też w moim przypadku. Kluczowe jest zatem podążanie obraną przez siebie ścieżką. Wierzę, że popełniłbym błąd, gdybym pisał pod dyktando czytelników – a proszę mi wierzyć, że nieustannie próbują mi oni doradzać (śmiech).


Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Należę do osób, które nieśmiało wybiegają w przyszłość i starają się nie mieć od życia wygórowanych oczekiwań, ale nie ukrywam, że przyjemnie byłoby wciąż pisać książki i mieć dużą grupę oddanych czytelników. 

Jestem bardzo ciekaw, jak potoczy się moja przygoda z pisaniem...


Kiedy najchętniej siadasz do pisania?

Jako że pisanie nie jest moim głównym zajęciem i wciąż traktuję je jako hobby, robię to "z doskoku". Nie mam ustalonego harmonogramu – potrafię nie pisać nawet przez miesiąc, by potem wszystko rzucić i przez 2 tygodnie dosłownie nie odklejać się od biurka. 

Zdecydowanie moją ulubioną porą na pisanie jest wczesne południe. Czuję się wtedy wypoczęty i gotowy na wielogodzinne tworzenie. Problem pojawia się latem, gdy słońce za oknem za bardzo kusi, by wyjść na rower czy do parku (śmiech).


Skąd pomysł na to, by w niektórych książkach poruszać problemy nastolatków?

Niewątpliwie na tle innych twórców thrillerów i kryminałów mam najmłodszą grupę czytelników. Z racji prowadzonego profilu "Zwierzenie" od początku moją twórczością interesowało się wielu nastolatków. Nigdy nie miałem nic przeciwko, by być kojarzony z młodszymi odbiorcami – problemy nastolatków są mi bliskie, bo sam kilkanaście lat temu borykałem się z wieloma rozterkami. Dzięki zwierzeniom, które codziennie dostaję na skrzynkę, wiem dokładnie, co przeżywa dzisiejsza młodzież. Na pewno trudniej jest dotrzeć do młodszych odbiorców – oni raczej nie czytają, jednak zawsze miło jest wiedzieć, że są tacy, którzy sięgają po moje książki.


Dlaczego czytelnicy mojego bloga powinni sięgnąć po Twoje książki?

Z pewnością moja twórczość nie jest dla każdego, ponieważ mam bardzo specyficzny styl i poruszam trudne tematy. Warto jednak przekonać się samemu, czy Marcel Moss to jest właśnie to, co się lubi. Być może okaże się, że jest nam po drodze... :)





Recenzje powieści autorstwa Mossa na blogu, klikając w zdjęcie, przeniesiecie się do opinii.




Trylogia hejterska






Pokaż mi (osobna historia)



Liceum Freuda




Już wkrótce recenzja Utraconych (pierwszy tom cyklu "Echo").