wtorek, 17 grudnia 2019

Autorski Przysłówek: Tomasz Stochmal



Staram się poczuć i chłonąć klimat danego miejsca – czy to krakowskich uliczek z kafejkami, czy też wręcz odludnych miejsc nad Bałtykiem, gdzie słychać niemal wyłącznie szum sosen i morza.



"Autorski Przysłówek" to cykl, który opiera się na wywiadach z autorami. Jednak, żeby nie było tak prosto, pisarze zmagają się z nie lada wyzwaniem, bowiem podstawę tych literackich zwierzeń stanowi zaledwie kilka przysłówkowych pytań – Jak? Gdzie? Kiedy? Skąd? Dlaczego? – które, co najlepsze, rozwijają według własnego pomysłu!

Dziś mam przyjemność gościć Tomasza Stochmala, autora cyklu książek dla dzieci "Mataszkowie" oraz przewodnika Zapomniane miejsca kujawsko-pomorskie. Przewodnik i Zapomniane linie kolejowe kujawsko-pomorskiego.







Tomasz Stochmal – pasjonat, obrońca i społeczny opiekun zabytków, miłośnik podróży po Polsce, zawsze z aparatem fotograficznym i mapami. Popularyzator idei zwiedzania i poznawania Polski przez dzieci, próbujący ocalić od zapomnienia polskie zabytki.





Jak powstają mataszkowe książki?


To długi proces, zaczynający się nierzadko dużo wcześniej niż samo pisanie. Mataszkowie odwiedzają różne miejsca, które wcześniej i ja muszę zobaczyć, poznać osobiście. Bywa tak, że specjalnie – pod kątem kolejnej książki – odwiedzam dane miejsce, ale bywa i tak, że wyjazd urlopowy nie jest związany z pomysłami na kolejne książki – Mataszkowie i mazurska przygoda powstała po spontanicznej wizycie w klasztorze staroobrzędowców w Wojnowie, a Mataszkowie i gdańska zagadka zrodziła się jako naturalny efekt mojego bardzo ciepłego stosunku do Gdańska. 

Każdorazowo zabieram ze sobą aparat fotograficzny, szukam detali, szczegółów, które mogą odegrać ważną rolę w książce. Staram się poczuć i chłonąć klimat danego miejsca – czy to krakowskich uliczek z kafejkami, czy też wręcz odludnych miejsc nad Bałtykiem, gdzie słychać niemal wyłącznie szum sosen i morza. Szukam także ciekawych książek, opracowań, artykułów czy blogów traktujących o danym miejscu, odkrywającym jego historię i ciekawostki, gdyż w każdej mataszkowej książce historia miejsca akcji jest dla mnie niezwykle ważna. To często trudne tematy (np. związane z wojną), które chcę przekazać, a przynajmniej zaznaczyć młodym czytelnikom i odpowiednio skomentować poprzez swoich bohaterów. 

Przed samym pisaniem, kiedy już odwiedzę dane miejsce i zapoznam się z lekturą na jego temat, spisuję notatki i tworzę szkielet powieści. Rzecz jasna, podczas samego pisania zaplanowany wcześniej bieg wydarzeń, proces rozwiązywania zagadek może ulec zmianie, to wszystko zależy od weny i pomysłów, które często przychodzą znienacka. W pisaniu pomaga mi też od jakiegoś czasu odpowiednio dobrana muzyka – stonowana, wprowadzająca w odpowiedni klimat. 


Gdzie Mataszkowie zawitają w następnych książkach?


To pytanie, na które nie odpowiem jednoznacznie. Obecnie pracuję nad kolejną książką, na kartach której Mataszkowie odwiedzą Kraków. 

Liczne wycieczki z moją rodziną, jakie udało się zaplanować i przeżyć w ciągu ostatnich kilku lat spowodowały, że w swoim notatniku mam zapisanych około 10 miejsc, w które chcę wysłać Mataszków. To będą zarówno duże (niektóre z tych największych) miasta Polski, ale i miejsca położone na uboczu czy z dala od miast. Rzecz jasna, w każdym przypadku pojawi się jakieś historyczne tło czy elementy ciekawej kultury, charakterystycznej dla tego miejsca.

Kiedy powstała pierwsza książka o przygodach Mataszków?


Ostatnie 4 części mataszkowych przygód powstały w ciągu ostatnich 4 lat. Natomiast pierwszą książkę – Mataszkowie i tajemnice Helu – napisałem, kiedy miałem około 11-12 lat. Poprzedzała ją inna, której nadałem tytuł Tajemnicza wyprawa Mataszków, a powstała pod silną inspiracją przygód Muminków. Rzecz jasna, jej akcja także miała miejsce w Polsce. Dopiero jednak rodzinna wycieczka do Helu, który zrzucał wówczas „kajdany”, w jakie zakuł go PRL, ustanawiając obszarem wojskowym, niemal zupełnie zamkniętym, sprawdzającym dopiero, które tajemnice może odkryć, spowodowała, że postanowiłem napisać powieść o przygodach Mataszków, umieszczając ich w Helu, tuż przy latarni morskiej. Nie była to jeszcze era komputerów, dlatego też tekst powstał w zwykłym zeszycie. Dopiero później przepisałem go do pliku i na wiele lat zapomniałem o Mataszkach. Przypomniałem sobie kilka lat temu, za sprawą mojego syna. Zanim uruchomiłem, po raz pierwszy, cały proces wydawniczy, przeczytałem tekst książki i zredagowałem go na nowo – z punku widzenia osoby dorosłej, choć dotyczyło to właściwie tylko kwestii językowych i gramatyki, a nie samej treści.

Skąd czerpię inspiracje do pisania książek?

Inspirację czerpię – ogólnie rzecz ujmując – z Polski, z jej wielokulturowości, historii, przyrody. Dla mnie każda wycieczka, albo inaczej – wyjazd (urlopowy czy także służbowy) to okazja do zobaczenia i, chociaż częściowego, osobistego poznania nowego miejsca. 

Oczywiście, zawsze zabieram ze sobą aparat fotograficzny, zawsze też wyszukuję ciekawe kadry, detale, które mogą stać się przyczynkiem do powstania kolejnego pomysłu – jeśli nie na książkę, to chociaż na element zagadki. To może być płaskorzeźba, ukryty pod tynkiem stary napis, czy nawet widoczna na fasadzie budynku data – każdy z tych szczegółów jest mniej lub bardziej istotny. Odwiedzając kolejne miejsca, staram się poznać charakterystyczną dla nich historię, a jeśli tak jest, to także kulturę, jak np. na Podlasiu, na Szlaku Tatarskim.

Dlaczego „Mataszkowie”?

Sama nazwa „Mataszkowie” powstała dawno, dawno temu, w wyobraźni nastolatka, czyli krótko przed napisaniem pierwszej części mataszkowych przygód. Pamiętam dokładnie moment, kiedy postanowiłem je spisać. 

Jeśli zaś chodzi o samą nazwę bohaterów, to nadal pozostaje tajemnicą. To, co mogę wyjaśnić, to samo znaczenie owej nazwy – Mataszkowie to zarówno rodzina: Mataszek wraz ze swoimi rodzicami, ale i najważniejsi bohaterowie (a więc wraz z Grzybciem i Kasztankiem), którzy są pół-ludźmi, pół-elfami. Posiadają więc pewne nadzwyczajne właściwości, które jeszcze się nie ujawniły, ale zapewne niedługo to nastąpi.




Przeczytaj moje recenzje
Mataszkowie i tajemnice Helu

Mataszkowie i skarby Torunia

Mataszkowie i mazurska przygoda


Mataszkowie i gdańska zagadka

Mataszkowie na ziemi wąbrzeskiej