wtorek, 21 stycznia 2020

Spokój nie po drodze: "Pułapka życia" K. Morawa



Tylko nie pozwól, aby to, co się stało,
przejęło kontrolę nad tobą i twoim życiem.


Klaudia Morawa, Pułapka życia, Studio Suite, Biłgoraj 2018.



Na niektóre książki nigdy nie zwrócimy uwagi. Niestety, rynek wydawniczy jest tak zasypany nowymi propozycjami  które niemiłosiernie kuszą, których wyczekujemy lub tych rzucających się w oczy dzięki doskonale przygotowanej kampanii reklamowej  że część historii gnie gdzieś po drodze. Tak zapewne byłoby ze mną i Pułapką życia Klaudii Morawy, gdyby autorka nie zwróciła mi uwagi na ten tytuł. Doszłam do wniosku, że przecież poza czasem, który poświęcę lekturze, niczego nie tracę, a i można przerwać, porzucić i zapomnieć w dowolnym momencie. Tę książkę doczytałam, zatem czas na opinię.


Spokój nie po drodze


Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie niczego w swoim życiu przewidzieć. Nie wiemy, jak potoczy się nasza historia, gdzie zaprowadzą nas drogi, którymi podążamy każdego dnia, ani czy na rozstaju znajdziemy tę, którą dojdziemy do szczęśliwego zakończenia. Takie opcje znajdziemy chyba tylko w bajkach, niestety w prawdziwym życiu często bywa tak, że żadna z opcji nie jest tą dobrą – niektóre są po prostu mniej dramatyczne. Los bywa przewrotną paskudą, więc w gruncie rzeczy nigdy nie dowiemy się, co nas czeka, do czas aż nie zaistniejemy tu i teraz. 


Co w fabule Pułapki życia piszczy? Z pewnością znajdziecie tu ten przewrotny los, który rzutuje na życie głównych bohaterek. Wyobraźcie sobie samochód policyjny, a wewnątrz dwie zupełnie różne kobiety. Z jednej strony mamy wdowę, która topi smutki w alkoholu – świetną, lecz marnującą się panią detektyw. Z drugiej strony pojawia się homoseksualna piękność – młodziutka, odrzucona przez rodziców kobieta, która ukrywa przed współpracownikami swoją orientację seksualną. Muszą razem pracować, ale to nie będzie łatwa przeprawa...




Sprawa, nad którą pracują kobiety, jest wyjątkowo śliska i delikatna, ponieważ chodzi tu o życie dziecka  porwano kilkuletniego chłopca, a rodzice wcale nie ułatwiają policji roboty. Poszlaki prowadzą właściwie donikąd, a każdy kolejny trop bardzo powoli przybliża do prawdy. Dołóżmy do tego przygniatający ciężar problemów natury osobistej i... cóż, wyjdzie z tego niezły kocioł.

Urywana przyjemność


Zacznę od tego, co mi w powieści nie pasowało. Przede wszystkim nie przypadł mi do gustu sposób prowadzenia utworu: z jednej strony było tak, że się wkręciłam, ale z drugiej  ciągłe, chaotyczne przeskoki między kolejnymi scenami wybijały mnie z rytmu. Autorka we wstępie tłumaczy, że zdecydowała się na takie rozwiązanie, bo przecież nasze życie też jest mocno chaotyczne. Owszem, jest, ale takie gwałtowne zmiany w treści nie zawsze się sprawdzają, a już na pewno nie wtedy, gdy z zapartym tchem śledzi się akcję, która się nagle urywa. 

Język powieści jest bardzo prosty, a autorce brakuje odrobiny ogłady w płynności, chociaż tu mogę przyznać, że nie rzuca się to szczególnie w oczy. Po prostu czasem trafi się jakiś zgrzyt.

Do zalet z pewnością można zaliczyć samą intrygę  historia okazała się wciągająca, a niektóre opisy (szczególnie sceny w piwnicy) zostaną ze mną na dłużej. Wszystko się ładnie zazębiało, mimo tej chaotyczności przekazu. Może brakowało mocnego walnięcia, ale w sumie i bez tego było nieźle.

Ciekawym rozwiązaniem wydaje się wprowadzenie bohaterki homoseksualnej, która musi na co dzień zmagać się z demonami przeszłości, a do tego odczuwa potworny lęk przed coming outem w pracy. Sprawy nie ułatwia tu jej wrogo nastawiona partnerka. Poza tym obie mają swoje rodziny, więc sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Te skazane na siebie wspólniczki to najlepsze, co znajdziecie w Pułapce życia. Ich problemy przyćmiewają nieco fabułę, ale za to bywają intrygujące.

Reasumując, Pułapka życia to książka, której można dać szansę, ponieważ autorka zdecydowanie ma potencjał. Być może, przy następnej okazji, zostanie on całkowicie wykorzystany. Co prawda szału nie ma, ale tragedii również  opowieść jest jednym słowem przyzwoita.