wtorek, 11 lutego 2020

Autorski przysłówek: Paweł Fleszar


Bardzo dobre pomysły rodzą się przy powszednich czynnościach, jak odkurzanie, mycie zębów czy naczyń. To chyba reakcja mózgu uciekającego od ich banalności w sfery fantazji.




"Autorski Przysłówek" to cykl, który opiera się na wywiadach z autorami. Jednak, żeby nie było tak prosto, pisarze zmagają się z nie lada wyzwaniem, bowiem podstawę tych literackich zwierzeń stanowi zaledwie kilka przysłówkowych pytań – Jak? Gdzie? Kiedy? Skąd? Dlaczego? – które, co najlepsze, rozwijają według własnego pomysłu!



Dziś mam przyjemność gościć na blogu Pawła Fleszara – autora, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.



fot. Tomasz Markowski


Paweł Fleszar (ur. 1973 r.) – absolwent studiów politologicznych, dziennikarskich i medioznawczych na Uniwersytecie Jagielońskim; dziennikarz, potencjalny członek Stowarzyszenia Mensa Polska. Jeden ze zwycięzców konkursu "Kryminał na 100-lecie AGH"; jego opowiadanie (Dodatkowy rzut osobisty) znalazło się w antologii Archiwum Groźnych Historii (tekst nagrodzony).


Jak pokonać osławiony "blok pisarski"? 


Na własny użytek nazywam go po prostu "leniem". I najlepiej mu zwyczajnie ulec, zająć się czymś innym lub po prostu niczym. A potem, na bazie zrodzonego poczucia winy, poderwać się do pracy, w tym wypadku – do pisania.

Gdzie można zjeść najlepszy kebab w Krakowie?

 
Jedna z bohaterek Powodzi, Marika, na wyrzuty (i ukryte w nich podejrzenia), że zamiast wracać do domu łajdaczy się na mieście z chłopakami, odpowiada: "Poszliśmy na kebaba, to lepsze niż seks". Rodzi się więc powyższe pytanie: gdzie mogli pójść? W moim indywidualnym rankingu (badania prowadzone na zawijanych z jagnięciną) na czele jest trójka: "13" przy Placu Wolnica, "Sami Am Am" przy Wawrzyńca i "La Marsa" przy Kalwaryjskiej.




Kiedy ukaże się Wyśniona jedenastka


To pytanie, które obecnie najbardziej mnie pochłania. Wyśnioną jedenastkę napisałem jeszcze przed Powodzią. Nie znalazła uznania u wydawców, ale spodobała się kilkudziesięciu blogerom, którzy ją przeczytali i recenzowali. Ostatnio nieco ją przerobiłem, skróciłem o kilkanaście procent i jeszcze raz próbuję zainteresować nią wydawców. Dobrym terminem publikacji byłoby Euro 2020, bo to kryminał ze sportowym tłem i sednem intrygi. Ale ma też wyraźnie zarysowany wątek miłosny i kilka innych pomniejszych, więc również czytelnicy nieprzepadający za piłką nożną znajdą tam coś dla siebie (a nawet mogą polubić futbol w takim wydaniu...). Co jasno wynika ze wspomnianych opinii, których część ciągle można znaleźć w serwisie lubimyczytac.pl.

Skąd taki pomysł?


Bardzo dobre pomysły rodzą się przy powszednich czynnościach, jak odkurzanie, mycie zębów czy naczyń. To chyba reakcja mózgu uciekającego od ich banalności w sfery fantazji. Silne i wydajne "burze" przeżywam też czasem na długich spacerach. Ktoś powie, że to efekt dotlenienia, ale zważywszy na zawartość krakowskiego powietrza, raczej inne pierwiastki chemiczne wchodzą w grę.




Dlaczego ze współczesnych pisarzy najwyżej cenię Małgorzatę Musierowicz?


Bo jest największym fenomenem w moim życiu czytelniczym. Nie pamiętam, niestety, która była pierwsza... jej książka, jaką przeczytałem, ale miałem wtedy 11-12 lat. I "Jeżycjada" podobała mi się wówczas równie mocno, jak dzisiaj, kiedy mam 46 lat. I zawsze po drodze.

Przeczytaj moją recenzję książki autora:


Poznaj bliżej Autora

http://sportkrakowski.pl/ (tu znajdziesz recenzje innych blogerów oraz inne przyjemności)