czwartek, 2 kwietnia 2020

Niezwykłe historie: G. Small, G. Vorgan "Spod kozetki. O pewnym psychiatrze i jego najdziwniejszych przypadkach"



Najogólniejsza zasada kierująca ludzkimi zachowaniami jest taka, że łatwiej nam dostrzec złe strony w innych niż w sobie.


Gary Small, Gigi Vorgan, Spod kozetki. O pewnym psychiatrze i jego najdziwniejszych przypadkach, przeł. A. Zano, Marginesy, Warszawa 2020.




Z czym kojarzy się Wam gabinet psychiatry i sesja terapeutyczna? Na pewno wśród wielu atrybutów, które przyjdą Wam teraz na myśl, znajdzie się słynna kozetka. Co można wygrzebać spod tego  tu trzeba przyznać, że dość kształtnego i chyba nawet wygodnego  mebla? Gary Small (oraz jego żona Gigi Vorgan) podzielił się z czytelnikami swoimi doświadczeniami, opowiadając o tych najbardziej niezwykłych, najdziwniejszych i najbardziej zagadkowych przypadkach, z jakimi miał do czynienia w ciągu trzydziestoletniej praktyki zawodowej.

Spod kozetki. O pewnym psychiatrze i jego najdziwniejszych przypadkach to opowieść na kształt pamiętnika  osobistej relacji psychiatry, który wprowadza nas w kolejne przypadki, a do każdego wspomnienia dokłada całkiem interesującą teorię. 

Z życia wzięte


Gary Small otworzy przed nami drzwi swojego gabinetu i wygrzebie spod kozetki co lepsze i bardziej intrygujące opowieści. Część z nich będzie niezwykła z powodu rzadkości występowania jakiegoś zjawiska, w innych ciekawsze okażą się zależności zachodzące między ludźmi czy spoty sytuacji. Można śmiało uznać, że część z tych przypadków z powodzeniem nazwiemy zagadką medyczną! Jeśli lubicie House'a (serial TV), to z pewnością zapałacie też sympatią do Smalla.

Większość ludzi nie ma ochoty słyszeć,że ich choroba jest tylko w ich głowach.

Z kim się spotkamy? Zapewniam Was, że poznamy wielu interesujących ludzi: nagą kobietę stojącą na głowie, mężczyznę z kurczącym się penisem, stolarza, który marzy o amputacji, kobietę z ciążą urojoną oraz taką, która spojrzenie utożsamia z porządnym spółkowaniem. To jednak nie wszystko. Gary zajmował się głównie demencją i prowadził nad alzheimerem  takich pacjentów również nie zabraknie w opowieści.

Czyta się z przyjemnością


Bardzo lubię tego typu historie, niezwykłe i rzadkie przypadki oraz zaskakujące i w gruncie rzeczy banalne rozwiązania trudnych zagadek medycznych. W ogóle to grzebanie w ludzkim umyśle wydaje mi się bardzo pociągające, więc w sumie dobrze, że poszłam w zupełnie innym kierunku, bo pewnie sama ześwirowałabym od natłoku myśli. 

Książka podzielona została na rozdziały, a każdy z nich opisuje jeden konkretny przypadek wraz z zarysowaniem tła społecznego i naukowymi teoriami oraz z uwzględnieniem roku. Autor wspomina, na jakim poziomie znajdowały się wówczas badania nad konkretnymi chorobami, ale też odwołuje się do wydarzeń mających miejsce w przeszłości (np. do zbiorowej histerii). 

Czasami ludzie po prostu wypierają własne problemy i unikają psychiatrów albo ich atakują w obawie, że ci jakimś cudem odkryją ich sekretne psychologiczne zaburzenia – jakby psychiatra miał magiczne moce, które by mu na to pozwalały.


Jeśli macie ochotę na kilka dobrych i ciekawych opowieści o kilku niezwykłych a czasem banalnych przypadkach, to z pewnością  Spod kozetki dostarczy Wam rozrywki. Nie wiem, czy można potraktować te historie jak wyzwanie  wiecie, taki wstęp do kryminalnej zagadki  kompletnie się na tym nie znam, więc nie rozwiązałam praktycznie żadnej (poza jedną) zagadki medycznej. Można jednak próbować. Po lekturze pozostaje niestety pewien niedosyt  chciałoby się więcej i dokładniej wejść w głowy tych pacjentów, a w gruncie rzeczy tylko muskamy ich problemy. 

Książka dobra i ciekawa  można się z powodzeniem na nią skusić, by czerpać nie lada przyjemność z obcowania z trudnymi przypadkami. Zgłębianie ludzkiego umysłu odbywa się tu bezproblemowo i choć skupimy się tylko na dość bogatej grupie społecznej (tylko takich pacjentów przedstawia nam Small), to różnorodność ich zaburzeń i problemów psychicznych może wprawić w konsternację. Czy każdy z nas jest narażony na szwankowanie umysłu? Owszem, nie możemy tego wykluczać, a w niektórych przypadkach należy się tego nawet spodziewać. Na szczęście po tym świecie chodzi wielu takich Garych, którzy z pewnością nam pomogą. Oby.