poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Proza życia: "Nietypowa Matka Polka" A. Szczepanek


Moje dzieci mają wiedzieć, że w życiu płynę z prądem, pod prąd, nurkuję, serfuję, czasem stoję na brzegu i boję się zamoczyć stopę, czasem siedzę na kamieniu i czytam mądrą książkę na dany temat albo wybieram "telefon do przyjaciela". A czasem odwracam się dupą w stronę wody i mówię: "A pierdolę to wszystko!".


Anna Szczepanek, Nietypowa Matka Polka, Edipresse, Warszawa 2018.



Ostatnio miałam jakiś zastój czytelniczy; nic nie chciało wejść, jakoś tak nie miałam pomysłu na to, za co się zabrać, nie wiedziałam, czego właściwie szukam. Zastanawiałam się nad kolejnym thrillerem, bo w końcu uwielbiam ten gatunek, ale na mojej liście nie znalazł się taki, który przykułby jakoś szczególnie moją uwagę. Wtedy zdecydowałam się postawić na mały powiew świeżości w moim ostatnio niezaczytanym życiu i chwycić za coś, czego zapewne w innych warunkach, w innym czasie nigdy bym nie przeczytała. Czuję, że ta książka w ogóle do mnie nie pasuje, a jednak to był strzał w dziesiątkę.

Nietypowa Matka Polka autorstwa Anny Szczepanek to zbiór (przeważnie) kompletnie niewymagających anegdotek z życia zwykłej matki  nie jakiejś tam wyidealizowanej, zadumanej bułkę przez bibułkę matrony, ale kobiety, w której każda z nas znajdzie na pewno (nawet jeśli publicznie tego nie przyzna) cząstkę siebie.

Proza życia


Nietypowa Matka Polka ma czwórkę dzieci  synów  męża i koty, a do tego barwną codzienność, którą podaje nam w nietuzinkowy sposób  bez owijania w bawełnę i z cudownym, wręcz epickim dystansem do siebie, którego niewątpliwie można pozazdrościć.


Kobieta opowiada o swoim życiu, podając czytelnikowi migawki z codzienności, a właściwie ogrom humorystycznych zdarzeń w skondensowanej formie. W mocno żartobliwym tonie opowiada o macierzyństwie czy małżeństwie, starciach z dentystami, porodach, zakupach czy życiu w Polsce, a potem za granicą. Nie brakuje tu jednak odrobiny refleksji, którą zaczyna się każdy z rozdziałów.

Żyję swoim życiem.
Jest to zajefajny sposób na pozbycie się wszelkich kompleksów.

Autorka wprowadza nas w swój świat, który niewątpliwie mocno odbiega od internetowego wizerunku matek idealnych. Tu nie znajdziecie wygładzonych, ociekających lukrem i stylizowanych na doskonałe obrazków, ale życie. Ot tak.  

Na poprawę humoru


Nietypowa Matka Polka to książka, która z pewnością nie zmieni Waszego życia, no... może pokaże jedynie, że do życia i tego, co ono nam oferuje, można podejść na większym luzie. To przede wszystkim taka publikacja, która niewątpliwie poprawi Wam humor. Jest bardzo pozytywna, czasem aż wyziera z niej absurdalne poczucie humoru, często czarnego.

Język jest bardzo kolokwialny, a momentami wręcz wulgarny. Prosto, lekko i przyjemnie, bez żadnych zbędnych komplikacji i zbędnego wnikania w szczegóły. Opowieści (każdy rozdział stanowi osobną historię) są często banalne  z pewnością wiele razy znaleźliście się w podobnym sytuacjach – ale czyta się je z przyjemnością, a nawet można zacząć głupio w trakcie lektury chichotać. Takie to pozytywne i poprawiające humor.

Czego brakuje tej publikacji? Wydaje mi się, że nawet taka pozytywna odsłona życia zasługuje na jakieś podsumowanie  tu nie znajdziecie żadnego. Co prawda każda z części zaczyna się dość poważną pogadanką (autorka mówi o tym, co jej nie leży), potem następuje ciąg śmiesznych anegdotek i... na tym niestety koniec. Nie ma tu niczego więcej, choć mam taki niedosyt i uparcie będę twierdzić, że jednak powinno być. 

Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Jest ona zupełnie niezobowiązująca i kompletnie niewyczerpująca  taki przyjemny, optymistyczny przerywnik w prozie życia. Jeśli zatem szukacie czegoś głębokiego, tu tego nie znajdziecie. 

Nietypowa Matka Polka zapewne spodoba się nie tylko kobietom, myślę, że mężczyźni (szczególnie ci żonaci) spokojnie odnajdą się w tych opowieściach. Czy polecam? Owszem, ale tylko pod warunkiem, jeśli szukacie czegoś na rozluźnienie, niezobowiązująco, co możecie odłożyć w każdej chwili. Moment oderwania od szarej rzeczywistości gwarantowany. Warto czasem przeczytać coś w tym stylu, a jeśli już macie na coś podobnego ochotę, wybierzcie koniecznie Nietypową...