piątek, 28 sierpnia 2020

Dylemat wagi ciężkiej: "Nie czas na tajemnice" M. Majcher


Tajemnice mają ogromną moc niszczenia. Kiedy wyjdą na jaw, powodują wybuch, który ściera w pył wszystko, co budowało się latami. Zostawiają po sobie tylko zgliszcza.


Magdalena Majcher, Nie czas na tajemnice, t. 3, Pascal, Bielsko-Biała 2020.


Czasem wystarczy tylko jeden dzień, by świat – bezpieczny, znany i stabilny – legł w gruzach. Nikt się tego dnia nie spodziewa, nie przeczuwa nawet, że w jednej chwili straci poczucie bezpieczeństwa, pęknie bańka, a pozycja pączka w maśle odejdzie w zapomnienie. Odnosimy wtedy wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę, bo to przecież niemożliwe. W takich chwilach dobrze jest mieć wsparcie kogoś, kto stanie za nami murem i pomoże wyjść zwycięsko z każdej burzy, przetrwać największą nawałnicę. Czasem jednak sprawy komplikują się na tyle, że nawet najbardziej oczywiste rozwiązania wydają się mocno nie na miejscu.

Dziś mam przyjemność już trzeci raz gościć Was na Osiedlu Pogodnym – to wyjątkowe miejsce, które w myślach nazywam "siedliskiem niewygodnych sekretów". Nie czas na tajemnice Magdaleny Majcher to powieść utrzymana w tym wyjątkowym, pełnym niedomówień i niepewności klimacie. Gotowi na wejście w paszczę lwa?

Od razu zaznaczę, że książki wydawane w tej serii można czytać w dowolnej kolejności, ponieważ łączy je jedynie miejsce zamieszkania bohaterów, a jednak między mieszkańcami tego osiedla nie zachodzą niemal żadne reakcje.


Dylemat wagi ciężkiej

Kinga ma właściwie wszystko: zdolną córkę, która rozpoczyna studia na prestiżowej uczelni, męża – jednego z najlepszych kardiochirurgów w środowisku, wspaniały dom na bajecznym Osiedlu Pogodnym oraz pracę, która daje jej satysfakcję. Kobieta wiedzie dostanie, spokojne i szczęśliwe życie, a jedynym majaczącym na horyzoncie problemem jest syndrom pustego gniazda. Do czasu...


W głowie pojawiały się jej coraz to nowe pytania.
Każde z nich pozostawało jednak bez odpowiedzi.


Kiedy policja zaczyna zadawać niewygodne pytania dotyczące męża, nie podając przy tym właściwego powodu, od razu w głowie zaczyna się rodzić niepokój. W sumie nic dziwnego, bo kiedy człowiek nie wie, co się dzieje, a zdaje sobie sprawę, że coś jest nie tak, nachodzą go najczarniejsze myśli. A potem? Zaskoczenie! Czasem okazuje się, że takiego koszmaru nie sposób wymyślić.

Kobieta staje przed bardzo trudnym dylematem: czy wierzyć w wersję męża, który już raz zawiódł, a jednak nie wydaje się być zdolnym do potworności, o które się go oskarża; czy jednak podejść do sprawy bez osobistych wypadów i przyjąć za pewnik to, czego nie sposób podważyć? 

 

Realne zagrożenie

Magdalena Majcher wprowadza nas w stan zagrożenia, tworząc intrygę tak realną, że aż przerażającą. Wielokrotnie łapałam się na tym, że nie potrafię podejść do tej historii bez żadnych emocji, ponieważ wciąż – na każdym etapie tej literackiej podróży – poddawałam ocenie sytuację, nieustannie ją analizując, przyrównując i zastanawiając się, jaka byłaby moja reakcja. Pozostaje się cieszyć, że mogę skupić się jedynie na gdybaniu, a i to wywołuje lekki niepokój i dyskomfort. 



Powiem Wam, że ta opowieść, ten problem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć, to twardy orzech do zgryzienia: z jednej strony walczymy o prawo ofiar przemocy seksualnej do sprawiedliwości (jestem za tym całym serduchem, całą sobą!), ale z drugiej chcemy wierzyć, że nasza druga połowa nie jest potworem, pragniemy ufać i wierzyć w jej niewinność. Raz, że zastanawiamy się nad naszą lojalnością, bo w końcu "na dobre i na złe", a dwa – no przecież wszystko się w nas gotuje, kiedy słyszymy o podobnych akcjach. I bądź tu mądry...

Słowo przeciw słowu, internetowy hejt, groźba publicznego linczu i niewygodne sekrety, które wszystko komplikują. Taką oto mieszkankę wybuchową zaserwowała czytelnikom Magdalena Majcher; autorka wie, gdzie uderzyć i które struny poruszyć. Z pewnością nie ma tu mowy o obojętności, a całość mocno zyskuje dzięki pokazaniu wątku z różnych stron, choć trzeba zaznaczyć, że opowiedzenie się po którejś z nich nie jest wcale takie proste. Gwarantuję Wam, że w pakiecie z książką dostaniecie spory ładunek sprzecznych emocji, które być może zaskoczą Was samych.

Nie czas na tajemnice to dramat rodzinny, który zmusza czytelnika do refleksji, a przy tym wciąga jak cholera! Do samego końca nie wiemy, jak było naprawdę, a już na pewno nie spodziewamy się takiego finału – jak zwykle Magdalena Majcher zabiera nas w słodko-gorzką podróż, wyprawę pełną zakrętów, wybojów i ślepych zaułków. 


Polecam recenzje pozostałych książek z Osiedla Pogodnego: