czwartek, 26 listopada 2020

Zdumiewające światy: "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" O. Sacks




Biologicznie i fizjologicznie nie różnimy się tak bardzo jeden od drugiego. Jako "opowiadanie", historia – każdy z nas jest wyjątkowy, niepowtarzalny. 


Oliver Sacks, Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, przeł. B. Jarząbska-Ziewiec, Zysk i S-ka, Poznań 2017.




Jak często sięgacie po publikacje naukowe czy popularnonaukowe? Mnie zdarza się zatopić badaniach, wnioskach i roztrząsać przyjmowane treści, choć zdaję sobie sprawę z tego, że łatwiej wejść do fikcyjnego świata – łatwiej i na pewno bezpiecznej. Kiedy czytamy o sprawach realnych, dowiadujemy się, że to może przydarzyć się każdemu z nas.

Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem autorstwa Olivera Sacksa to jedna z tych książek, o których usłyszałam już dawno temu – na podyplomówce z surdopedagogiki, przy okazji omawiania innej książki (Zobaczyć głos, którą swoją drogę polecam). Publikacje tego neurologa niewątpliwie urzekają prostotą przekazu, ale też ogromem wiedzy (często bardzo zagmatwanej), którą przyswajamy z niesamowitą łatwością. Dziś opowiem Wam co nieco o patologiach mózgu, tzn. postaram się nakreślić, z czym będziecie mieć do czynienia, gdy zdecydujecie się na lekturę tej książki.


Zdumiewające światy

 

Ludzki umysł kryje przed nami tajemnice, o jakich nam się nie śniło. Póki wszystko działa, jak powinno, nie zastanawiamy się nad jego złożonością i skomplikowanymi mechanizmami, które sprawiają, że istniejemy w takiej, a nie innej formie. Wszystko się zmienia, ale kiedy coś zaczyna szwankować, wówczas zdajemy sobie sprawę, jak wielkimi ignorantami jesteśmy i ile jeszcze nie wiemy, czego nigdy nie braliśmy pod uwagę. 


Dopóki nie spotkamy się z patologią mózgu, nie zastanawiamy się nad tym, czym jest dla nas wewnętrzne widzenie naszego ciała, spostrzeganie znaczeń niewyrażanych w słowach, rozpoznawanie widzianych przedmiotów, świadomość istnienia rzeczywistości z naszej lewej i prawej strony lub poczucie, że obydwie nasze nogi są nasze.

Wstęp do książki: K. Obuchowski 


Oliver Sacks – neurolog i psychiatra z niesamowitym talentem literackim – zabierze nas w podróż po ludzkim umyśle, a właściwie omówi przypadki pacjentów z nietypowymi zaburzeniami psychoneurologicznym. Dostajemy możliwość przyjrzenia się szczególnym wydarzeniom, niesamowitym emocjom, ludzkim dramatom i pozytywnym aspektom życia z pewnymi ograniczeniami.

Z jednej strony poznamy ludzi, którzy borykają się z deficytami – z brakiem czegoś – a z drugiej strony poznamy tych, którzy muszą sobie radzić z nadwyżkami. Autor zapozna nas z mężczyzną, który pomylił swoją żonę z kapeluszem (swoją drogą, podziwiam kobietę), z osobami, które nie mogły przyjąć do wiadomości, że ich ciało czy jakiś jego fragment (np. noga) należą do nich, z tymi, którzy mają problem z pamięcią albo nie widzą lewej strony czy prawej strony świata (w tym miejscu polecam Wam lekturę recenzji *Lewa strona życia Lisy Genovy*, która opisuje podobny problem w nieco inny sposób). Należy pamiętać, że zaburzenia neuropsychologiczne dotyczą nie tylko braków, ale "naddatków" czegoś; zobaczymy, w jaki sposób radzą sobie ludzie, których "dopadł" zaostrzony zmysł węchu, atak doskonałego samopoczucia czy nadmiar energii (tu m.in. opowieści o zespole Tourette'a).

Zastanowimy się, czy każde zaburzenie warto leczyć i jak żyć z tymi, których wyleczyć się nie da. Ale spojrzymy też na problem z zupełnie innej, zaskakującej strony: jak pozbierać się, zdefiniować na nowo (i czy to w ogóle możliwe), kiedy leczenie przyniosło oczekiwane rezultaty?


Plastyczna opowieść

Sacks, jak wspomniałam na początku, posiadał niezwykły talent literaki. Jego plastyczne opisy trudnych przypadków, ale też zrozumiałe dla laika wyjaśnienia zagadnień odnoszących się do ludzkiego mózgu sprawiły, że nawet trudne zagadnienia stają się zrozumiałe. To intryguje! Tę publikację czyta się jak bardzo dobrą powieść opartą na faktach, z porządnym omówieniem (wyjaśnieniem), które pomoże nam lepiej zrozumieć temat.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że książka została wydana w latach 80', a zatem dostajemy stan badań, który prawdopodobnie (nie wiem, nie sprawdzałam, ale przyjrzę się temu tematowi bliżej) jest już nieaktualny, a z pewnością mocno przez dekady ewoluował. Chciałabym przeczytać coś bardziej aktualnego, choć wydaje mi się, że same opowieści – historie tych wszystkich ludzi – w ogóle, wraz z upływem czasu, nie tracą. Te kliniczne obrazy zaburzeń mogą wywoływać w czytelniku przeróżne emocje: smutek czy radość, potrafią dawać nadzieję, wzruszać, zaskakiwać! Najważniejsze jest chyba to, że te historie zmuszają nas do zatrzymania się, refleksji i spojrzenia na swoją osobą (wraz ze wszystkimi "elementami", z których się składamy)  w zupełnie inny sposób – być może bardziej świadomie, może z większym zainteresowaniem?

Książka podzielona jest na cztery części: Straty (zaburzenia z brakami), Nadmiary (kiedy czegoś jest za dużo), Uniesienia i powroty (wspomnienie, zmienione postrzeganie, wyobraźnia i "marzenie" oraz Świat prostych zmysłów (upośledzenia). Każda z tych części zawiera rozdziały odnoszące się do konkretnego zaburzenia neurologicznego – tu znajdziecie jedną historię przewodnią, wspomnienie o podobnych przypadkach oraz postscriptum, czyli medyczne wyjaśnienie wraz z przywołaniem innych artykułów odnoszących się do problemu.

Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem to naprawdę ciekawa i intrygująca propozycja dla osób, które chciałby bliżej przyjrzeć się patologiom mózgu, ale podaną w takim lekkim, zrozumiałym tonie. Te historie są fascynujące, przerażające i poruszające, a przy tym nieustannie zmuszają nas do zastanowienia się nad swoim postrzeganiem świata, ciała, emocji czy wspomnień. Należy w tym miejscu wspomnieć, że publikację pochłania się błyskawicznie, a po lekturze pozostaje ogromny niedosyt. Mnie się podobało, więc dziś z czystym sumieniem mogę zachęcić Was tournée po tych zdumiewających światach.